Rynki dyskontują ożywienie, którego nie ma (WYKRES DNIA)

Choć inwestorzy stawiają coraz więcej pieniędzy na scenariusz przyspieszenia wzrostu gospodarczego za oceanem, to jednak wciąż nie zapowiadają tego żadne sygnały z tamtejszej gospodarki, ocenia Andrew Burkly z Oppenheimer & Co. Niestety, dalszej stagnacji rynek oczekuje wobec gospodarki polskiej.

Rajd akcji notowanych na Wall Street przy jednoczesnych spadkach cen obligacji amerykańskiego skarbu to znak, że rynek oczekuje przyspieszenia wzrostu gospodarczego za oceanem, wynika z raportu Oppenheimer & Co., do którego dotarła agencja Bloomberg. Od ostatniej korekty (za taką uważa się spadek indeksu o przynajmniej 5 proc.), która miała miejsce jeszcze w listopadzie, S&P500 zyskał 22 proc. To oznacza największą zwyżkę od 28 proc. fali zakończonej w lutym 2011 r. Tymczasem dywidendy wypłacane przez spółki wzrosły „tylko” o 9,4 proc., przez co stopa dywidendy po raz pierwszy od ponad roku spadła do poziomu, na jakim utrzymują się rentowności obligacji skarbowych.


Wzmożone zakupy inwestorów na Wall Street sprawiły, że po raz pierwszy od ponad roku stopa dywidendy S&P500 (linia zielona) zrównała się z rentownościami obligacji 10 - letnich USA (linia biała). Od 15 listopada stopa premii z zysku spadła dla wskaźnika z 2,28 proc. do 2,04 proc. W tym samym czasie rentowności 10 – letnich papierów skarbowych zanotowały zwyżkę z 1,59 proc. do 2,04 proc., do czego przyczyniły się spekulacje o możliwym zmniejszeniu skupu papierów przez Fed.

- Oczekiwania na przyspieszenie wzrostu już teraz wspierają dalsze wzrosty cen akcji – ocenił w raporcie Andrew Burkly, szef strategii w firmie inwestycyjnej Oppenheimer & Co.

Jak jednak zauważa, to czy zakładany przez inwestorów pozytywny scenariusz się zrealizuje, wciąż jest niepewne. Wszystko dlatego, że nie potwierdzają tego żadne wskaźniki wyprzedzające koniunktury. A co dyskontują zachowania inwestorów w Polsce? Niestety, tu nie mamy dobrych wiadomości. Rentowności bezpiecznych 10 letnich obligacji skarbowych spadły od początku roku z 3,74 proc. do 3,41 proc. Tymczasem stopa dywidendy z indeksu WIG zwiększyła się z 4,20 proc. do 4,44 proc. Idąc tokiem rozumowania specjalisty Oppenheimer & Co., można powiedzieć, że inwestorzy obstawiają, że na ożywienie polskiej gospodarki trzeba będzie sporo poczekać, choć wciąż nie wiadomo, czy taki scenariusz się sprawdzi.

None
None
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane