Czytasz dzięki

Rząd odmraża kolejne branże

opublikowano: 13-05-2020, 22:00

Od przyszłego tygodnia zjemy w restauracji i pójdziemy do fryzjera lub kosmetyczki, ale na nowych zasadach

Od 18 maja otwierają się ponownie salony fryzjerskie i kosmetyczne. Na decyzję rządu branża czekała w napięciu od końca kwietnia. To wtedy padły pierwsze deklaracje co do jakichkolwiek terminów. Właściciele wielu salonów zamkniętych z powodu koronawirusa ostrzegali, że grozi im bankructwo. Teraz pomału zaczną odrabiać straty.

Premier Mateusz Morawiecki i Mariusz Piontkowski, minister edukacji,
wyszli naprzeciw oczekiwaniom biznesu oraz szkolnictwa. Za kilka dni nastąpi
częściowe luzowanie branż oraz nauczania w szkołach.
Zobacz więcej

TRZECI ETAP:

Premier Mateusz Morawiecki i Mariusz Piontkowski, minister edukacji, wyszli naprzeciw oczekiwaniom biznesu oraz szkolnictwa. Za kilka dni nastąpi częściowe luzowanie branż oraz nauczania w szkołach. Krystian Maj

— Rząd podjął decyzję w ostatniej chwili — branża nie wytrzymałaby dłużej bez przychodów. Jej zadłużenie na koniec kwietnia wynosiło ponad 41 mln zł. Możliwość pracy, nawet w ograniczonym zakresie, to dla salonów szansa na szybkie odbicie. Te, które umożliwiły klientom rezerwację wizyt online wcześniej, już zapełniły terminy w kalendarzu na czerwiec — podkreśla Sebastian Maśka z Versum, inicjator akcji #ChceDoSalonu.

Kosmetyczki w blokach startowych

Ograniczony zakres oznacza między innymi konieczność umawiania wizyt zdalnie. Zlikwidowane zostaną poczekalnie. Przed przyjęciem każdy klient będzie miał mierzoną temperaturę i przeprowadzoną ankietę stanu zdrowia. Klienci proszeni będą o noszenie maseczek i rękawiczek jednorazowych. Zdaniem Sylwii Exner, właścicielki sieci salonów „Elle manicure”, wysoki rygor sanitarny dla branży fryzjersko-kosmetycznej to nic nowego.

— Rządowe wytyczne zaostrzają go jeszcze bardziej, ale to dobre posunięcie — najważniejsze jest bezpieczeństwo naszych klientów i pracowników. Ponowne otwarcie salonów pozwoli nam nie zaprzepaścić kolejnych dni trwającego sezonu, którego sporą część już straciliśmy. Strat nie uda się odrobić, bo szturm klientów w najbliższych dniach jest mało prawdopodobny, tym bardziej że ze względów bezpieczeństwa w salonie będzie mogło być ich nawet o połowę mniej. Niski ruch w szczytowych wiosenno-letnich miesiącach oznacza słabsze finansowe bezpieczeństwo w sezonie jesiennym, gdy liczba odwiedzających klientów zawsze spada — mówi Sylwia Exner.

— Czujemy się gotowi na bezpieczny powrót do pracy i nie możemy się doczekać na ponowne spotkanie z naszymi klientami — mówi Michał Łenczyński, dyrektor Akademii Sztuki Piękności i założyciel inicjatywy Beauty Razem zrzeszającej trzydziestotysięczną grupę specjalistów, która współtworzyła rządowe rekomendacje.

Na odmrożenie salonów czekali też producenci kosmetyków, tworzący nad Wisłą setki tysięcy miejsc pracy.

— Zależy nam, aby wszystko wróciło do normy, ale musimy wszyscy — profesjonaliści i klienci — szybko nauczyć się funkcjonować w tej nowej normalności. Będzie trochę inaczej. Przepisy nie zmienią się radykalnie, pamiętajmy, że branża usług beauty od lat stosuje wysokie standardy higieniczne i rozumie tę potrzebę doskonale — podkreśla Justyna Żerańska, menedżer ds. projektów legislacyjnych w Polskim Związku Przemysłu Kosmetycznego, który przygotował poradnik „Bezpieczne salony kosmetyczne i fryzjerskie — wracamy do pracy”. To na jego podstawie rząd przygotował wytyczne.

Priorytetowe ogródki

Gotowe na otwarcie są też restauracje, które od poniedziałku otworzą drzwi dla swoich klientów. Do tej pory jedzenie sprzedawać mogły jedynie na wynos. Zgodnie z rządowymi wytycznymi goście w pierwszej kolejności będą zajmować miejsca w ogródkach. W środku lokalu stoliki mają być od siebie oddalone o 2 m, obsługa lokalu musi nosić maseczki i rękawiczki, a także dezynfekować stolik po każdym kliencie.

b960cf00-66b9-11ea-bc55-0242ac130003
Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Nasze lokale są już praktycznie gotowe na przyjęcie klientów, musimy dowieźć jedynie środki do dezynfekcji dla gości. W naszym przypadku kryzys związany z zamknięciem lokali nie był tak bardzo odczuwalny, ponieważ nasze pizzerie są nastawione na dowóz jedzenia bezpośrednio pod drzwi zamawiającego. Gastronomia ma tę przewagę, że nie każdy lubi gotować, a jeść musimy wszyscy, dlatego nasze obroty nie spadły znacząco w trakcie lockdownu — mówi Wojciech Goduński, właściciel m.in. sieci Biesiadowo, Western Tortilla i Speedy Romano.

Hotele zapraszają do stołu

Zapowiedź uruchomienia gastronomii od 18 maja — przy zapewnieniu reżimu sanitarnego — to dobra wiadomość także dla hotelarzy, którzy po częściowym odmrożeniu branży dwa tygodnie temu nadal nie działają pełną parą. Według Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego (IGHP) otwartych jest 10 proc. obiektów, bo ich otwieranie po prostu się nie opłaca — zainteresowanie niepełną usługą jest znikome. Bez możliwości zjedzenia posiłku w hotelowym barze czy restauracji, pojawiają się tylko goście weekendowi, o ile jest dobra pogoda.

— Sytuacja jest zła, mamy otwarty jeden hotel z kilkunastu, w którym obłożenie wynosi 10 proc. Musimy do tego dokładać. Plany otwarcia obejmują wszystkie hotele, ale do tego potrzebne jest otwarcie restauracji i basenów hotelowych — mówi Jan Wróblewski, współzałożyciel Zdrojowa Invest & Hotels.

Zdaniem hotelarzy bez jak najszybszego przywrócenia funkcjonowania innych usług hotelowych, takich jak baseny, usługi spa, sale konferencyjne i szkoleniowe, trudno będzie o opłacalność ich biznesu. Przed katastrofą hotele w wielu lokalizacjach może też uchronić ponowne otwarcie granic. Na gości z zagranicy liczą szczególnie obiekty w Krakowie, ale też z województwa zachodniopomorskiego.

Potrzebna dalsza pomoc

Konfederacja Lewiatan pozytywnie ocenia plany rządu, lecz ostrzega, że samo otwieranie zamkniętych branż to za mało, żeby uratować gospodarkę.

— 75 proc. ankietowanych przedsiębiorców twierdzi, że rząd nie ma jasnej strategii odmrażania gospodarki. Wraz z otwieraniem kolejnych branż powinno iść ogłaszanie dalszych działań antykryzysowych — uważa Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan.

Dodał, że teraz najpilniejsze jest uruchomienie pozostałych usług oraz handlu. Od 18 maja dostępne mają być otwarte boiska (m.in. orliki) oraz hale i sale gimnastyczne. Od 25 czerwca możliwa będzie opieka szkolna nad dziećmi z klas I-III oraz konsultacje nauczycieli z maturzystami. Takie konsultacje uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych ruszą od 1 lipca.

Sprawdź program webinarze "Nowa organizacja pracy - prawo, przepisy BHP", 1 czerwca 11:00 >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dominika Masajło, Współpraca JK, PAB

Polecane