Rząd zrobi fryzjerów z mechaników Fiata

opublikowano: 01-02-2013, 00:00

Eksperci proponują nowatorskie rozwiązania, minister pracy ich nie chce. A mogłoby ubyć ponad 2 tys. bezrobotnych.

Przedsiębiorstwo zapowiada zwolnienie pracowników. Dowiaduje się o tym powiatowy urząd pracy i specjalna strefa ekonomiczna (SSE). Strefa rozsyła firmom, które zastanawiają się nad inwestycją, ofertę: hale do wynajęcia oraz pokrycie trzymiesięcznych kosztów pracy, jeśli zatrudnią zwalnianych pracowników. Nikt nie rejestruje się jako bezrobotny.

Kto by nie chciał

— Rozmawiamy właśnie z firmą, która chce zatrudnić 300 osób. Mamy hale do wynajęcia, więc działalność można by zacząć np. od kwietnia. Gdybym miała taką ofertę, ta firma zdecydowałaby się od ręki — uważa Ewa Stachura-Pordzik, wiceprezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej odpowiedzialna za podstrefę w Tychach. Chętnych inwestorów na pewno znalazłoby się na Śląsku dużo więcej.

— W ciągu trzech miesięcy pojawiłyby się trzy następne firmy, które wybrałyby Śląsk zamiast Ostravy, Żyliny czy miasta w Serbii. To była znakomita okazja, by na naszym rynku pracy przetestować nowe rozwiązania w bezpieczny sposób. Nie powinniśmy czekać, aż taka sytuacja pojawi się w regionach, w których jest problem z bezrobociem. Robienie fryzjera z mechanika Fiata, bo na tym polegają tradycyjne metody zwalczania bezrobocia, jest bardzo drogie i bez sensu — mówi Piotr Wojaczek, prezes katowickiej strefy.

Za drogo, za trudno

Pomysł na płacenie pracodawcom miał zespół ds. łagodzenia skutków zwolnień w Fiacie, w którego skład weszli przedstawiciele Urzędu Miasta Tychy, Katowickiej SSE, Okręgowej Izby Przemysłowo- Handlowej i powiatowego urzędu pracy (PUP). Dodatkowo zespół zaproponował też m.in. opłacanie składek ZUS osobom, które założą własną firmę, czy bon dla firm szkoleniowych, które po szkoleniu włączyłyby się w poszukiwanie pracy dla kursantów. Na program potrzeba było maksymalnie 16,5 mln zł.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Uruchamianie specjalnego, pilotażowego programu byłoby czasochłonne i obwarowane wieloma formalnościami. Tymczasem chodzi o to, by fundusze — które są dostępne i czekają na wykorzystanie — uruchomić możliwie szybko. Na tym etapie taka forma finansowania niezbędnego wsparcia dla osób tracących pracę w fabryce Fiata wydaje się najbardziej efektywna — odpowiada biuro prasowe Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.

Ministerstwo, które ostatecznie przeznaczyło dla pracowników fabryki i jego kooperantów 5,2 mln zł (z opcją na więcej), martwiło się nie tylko długotrwałymi procedurami.

— Zbliża się kryzys. Takim wsparciem trzeba by objąć wszystkich zwalnianych w całym kraju. Wsparcie dotyczyłoby podmiotów prywatnych.16,5 mln zł to sporo więcej, niż ministerstwo przeznaczyło na zwalnianych przez Fiata — przyznaje Katarzyna Ptak, dyrektor PUP w Tychach.

Pod koniec ubiegłego roku Fiat ogłosił, że zwolni 1450 osób. Otrzymają odprawy wysokości 9-18 miesięcznych wynagrodzeń. Redukcje zapowiedziałyteż firmy kooperujące z Fiatem: Johnson Controls w Bieruniu (100 osób), Delfo (265) i DP Metal Processing (18). Wojewódzki Urząd Pracy w Katowicach zapytał 75 firm z województwa śląskiego kooperujących z tyską fabryką, czy będą zwalniać. Poziom planowanych przez nie cięć sięga 850 osób, podał PAP.

12 mln zł Taką kwotą dysponuje tyski urząd pracy na wszystkie aktywne formy wspierania zatrudnienia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane