Rzecznik KNF: raport ws. GetBack został przekazany przewodniczącemu sejmowej komisji finansów

  • PAP
opublikowano: 18-02-2019, 09:18

Urząd Komisji Nadzoru Finansowego przekazał w poniedziałek przewodniczącemu sejmowej Komisji Finansów Publicznych Andrzejowi Szlachcie raport ws. GetBack w zakresie informacji, które nie są objęte tajemnicą zawodową - poinformował PAP rzecznik KNF Jacek Barszczewski.

Chcesz być na bieżąco z informacjami na temat Getbacku? Zapisz się na nasz darmowy newsletter.

O raport wnosili posłowie z komisji finansów.

Raport, jak zapowiadał w ubiegłotygodniowej odpowiedzi na interpelację poselską wiceminister finansów Leszek Skiba, został przekazany szefowi komisji finansów Andrzejowi Szlachcie.

"Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego zapewnił, iż KNF będzie podejmowała dalsze działania w zakresie wyjaśnienia wszystkich nieprawidłowości związanych z wykonywaniem obowiązków informacyjnych przez GetBack oraz działaniami innych podmiotów nadzorowanych zaangażowanych w dystrybucję obligacji tej spółki" - napisał Skiba.

W styczniu sejmowa komisja finansów zdecydowała o powołaniu nadzwyczajnej podkomisji, która będzie się zajmować sprawą afery GetBack.

Spółka GetBack zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami. Powstała w 2012 r., a w lipcu 2017 r. jej akcje zadebiutowały na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

W kwietniu 2018 roku GPW, na wniosek KNF, zawiesiła obrót akcjami GetBacku. Stało się to po tym, gdy 16 kwietnia rano firma podała, że prowadzi negocjacje z PKO BP oraz Polskim Funduszem Rozwoju ws. finansowania o charakterze mieszanym kredytowo-inwestycyjnym w wysokości do 250 mln zł. Z komunikatu spółki wynikało, że informację uzgodniono "ze wszystkimi zaangażowanymi stronami" tymczasem PKO BP i PFR zdementowały informacje, że prowadzą takie rozmowy. To wywołało reakcję KNF. W efekcie rada nadzorcza GetBack odwołała ze skutkiem natychmiastowym Konrada K. ze stanowiska prezesa spółki.

Konrada K. aresztowano. Zarzucono mu popełnienie ośmiu przestępstw, m.in. usiłowanie oszustwa na kwotę 250 mln zł, wyrządzenie spółce szkody majątkowej w wielkich rozmiarach - co najmniej ponad 185 mln zł i podejmowanie działań zmierzających do utrudnienia postępowania karnego i uniknięcia odpowiedzialności karnej.

Obligatariusze GetBack starają się odzyskać pieniądze zainwestowane w obligacje, ale nie od GetBacku, tylko od banków, które te instrumenty oferowały. Chodzi m.in. o Idea Bank. W listopadzie ub. roku bank ten znalazł się na liście ostrzeżeń publicznych KNF w związku z prowadzeniem działalności maklerskiej bez zezwolenia w zakresie oferowania instrumentów finansowych.

UOKiK zarzuca bankowi, że jego przedstawiciele podawali klientom nieprawdziwe informacje, np. o tym, że obligacje GetBack przyniosą im gwarantowany zysk lub że dostęp do tych obligacji jest limitowany. Ponadto do nabycia obligacji namawiali osoby, o których powinni byli wiedzieć, że nie akceptują ryzykownych inwestycji.

Stowarzyszenie szacuje, że w skali kraju straty poniesione przez obligatariuszy-osoby fizyczne poszkodowane w aferze GetBack sięgają ponad 2 mld zł.

Jak informowała KNF, Komisja pozostaje w bieżącym kontakcie ze wszystkimi organami państwa, które są zaangażowane w wyjaśnienie sprawy sprzedaży obligacji GetBack SA, a instytucje te korzystają z wyników pracy Urzędu w zakresie swojej właściwości. Podkreślił, że Urząd KNF aktywnie wspiera czynności prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie kierując m.in. liczne uzupełnienia do zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy