Skarb odda kontrolę nad Lotosem

Paweł Janas
opublikowano: 13-01-2010, 00:00

Resort skarbu myśli o zejściu poniżej 50 proc. Mogłoby to przyciągnąć partnera dla Lotosu.

Silny inwestor wsparłby finansowo program wydobywczy spółki

Resort skarbu myśli o zejściu poniżej 50 proc. Mogłoby to przyciągnąć partnera dla Lotosu.

Od kilku miesięcy Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) deklaruje wolę znalezienia kupca na 13-procentowy pakiet akcji Grupy Lotos. Przedstawiciele resortu do niedawna zastrzegali się, że w grę nie wchodzi sprzedaż większej liczby walorów. Wraz z nowym rokiem okazało się jednak, że resort już nie wyklucza takiego rozwiązania.

— Analizujemy także wariant zejścia poniżej 50 proc. akcji i możliwość sprzedaży pakietu dającego inwestorowi kontrolę nad spółką — mówi "PB" Mikołaj Budzanowski, wiceminister skarbu, odpowiedzialny m.in. za sektor naftowy.

Umowa wiązana

Co skłoniło resort do podjęcia nowych analiz? Po zakończeniu w tym roku realizacji programu 10+ (wielkiej rozbudowy i modernizacji gdańskiej rafinerii) celem numer jeden dla Lotosu ma być rozwój segmentu poszukiwawczo-wydobywczego. Spółka nie może sobie pozwolić jednak na finansowanie go przez dalsze powiększanie długu. Od połowy 2011 r. będzie bowiem spłacać około 1,5 mld USD kredytu inwestycyjnego. Wiceminister chce więc pozyskać dla Lotosu silnego inwestora, który ułatwi pomorskiej spółce sfinansowanie planów wydobywczych. Przyznaje też, że zaoferowanie 13-procentowego pakie- tu Lotosu może nie wystarczyć do przyciągnięcia najlepszego.

Paweł Olechnowicz, prezes Lotosu, także przyznawał wcześniej, że dobrym rozwiązaniem byłoby pozyskanie partnera z doświadczeniem w sektorze wydobywczym.

Termin za terminem

Resort skarbu deklaruje wolę znalezienia nabywcy na 13- -procentowy pakiet Lotosu już od września. Wtedy Mikołaj Budzanowski wyrażał nadzieję, że jeszcze w IV kwartale 2009 r. uda się rozpocząć rozmowy z potencjalnymi inwestorami. Czy takie rozmowy się rozpoczęły? Wiceminister nie udziela odpowiedzi wprost.

— Przypatrujemy się różnym możliwościom — mówi enigmatycznie.

Na razie wiadomo, że resort nie zdecydował jeszcze, czy dla Lotosu lepszy byłby inwestor branżowy, czy finansowy. Mikołaj Budzanowski deklaruje, że decyzja w tej sprawie zapadnie w ciągu miesiąca. Zapewnia też, że nie ma żadnego zagrożenia dla znalezienia nabywcy na pakiet Lotosu do połowy 2010 r., czyli zgodnie z planem. Na razie resort ma jednak inne priorytety.

— Skoncentrowani jesteśmy na kwestiach związanych z zapewnieniem Polsce dostaw gazu — stwierdził wiceminister skarbu.

To trudna operacja w kryzysie

Na pewno dla potencjalnego inwestora branżowego istotne jest nabycie większościowego udziału w Grupie Lotos. Uważam jednak, że w obecnych — nadal kryzysowych — realiach taka operacja jest raczej trudna do przeprowadzenia. Poza tym sprzedaż nawet mniejszościowego, 13-procentowego pakietu akcji jest bardzo korzystna dla skarbu państwa. Decydując się na tego rodzaju transakcję, nie traci on kontroli nad drugim krajowym koncernem paliwowym. Przypuszczam, że zainteresowanie wystawionym na sprzedaż mniejszościowym pakietem akcji Lotosu będzie duże. Potencjalnymi nabywcami mogą być nie tylko podmioty z branży (np. Statoil, z którym Grupa Lotos już współpracuje), ale również instytucje finansowe.

Rafał Salwa, niezależny analityk giełdowy

Paweł

Janas

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane