Skarb znów próbuje sprzedać Eneę

Agnieszka Berger
29-06-2010, 00:00

To ostatnia szansa na duże zakupy, więc do przetargu mogą stanąć firmy, którym nie uda się kupić Energi.

To ostatnia szansa na duże zakupy, więc do przetargu mogą stanąć firmy, którym nie uda się kupić Energi.

Prawie rok upłynął od poprzedniej próby sprzedaży przez Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) większościowego pakietu akcji giełdowej grupy energetycznej Enea. Tym razem resort nie czekał z zaproszeniem do rokowań na kulminację sezonu urlopowego, choć — zdaniem jego przedstawicieli — wakacyjny termin nie był przyczyną fiaska ubiegłorocznego przetargu. Przypomnijmy, że wówczas jedynym chętnym dopuszczonym do badania spółki było niemieckie RWE (właściciel warszawskiego Stoenu), jednak koncern wycofał się przed złożeniem oferty wiążącej i oświadczył, że ze względu na zmianę strategii nie jest już zainteresowany Eneą. Prawdopodobnie więc niemiecka grupa nie odpowie na kolejne zaproszenie, podobnie jak szwedzki Vattenfall, do którego należy niespełna 20 proc. akcji poznańskiej spółki.

— To będzie ostatnia szansa na duże zakupy w polskiej energetyce. Dlatego można się spodziewać, że do przetargu przystąpią firmy, które są zdeterminowane, żeby nabyć dużą grupę w naszym kraju, a nie uda im się kupić gdańskiej Energi — komentuje anonimowo osoba zbliżona do przetargu.

Przypomnijmy, że na krótkiej liście do Energi znalazło się pięć firm: CEZ, EPH, GDF Suez, konsorcjum Kulczyk Investments i Goldman Sachs oraz Polska Grupa Energetyczna. Oferty wiążące mają wpłynąć do skarbu na początku sierpnia. Pytanie, czy inwestorzy będą znali decyzję sprzedającego, zanim sami będą musieli decydować w sprawie zakupu Enei? Zdaniem skarbu, te terminy nie powinny ze sobą kolidować.

W tym roku barierą w sprzedaży większościowego pakietu akcji Enei nie powinna być już cena. Poprzednio z mocy prawa nie można było ogłosić wezwania na akcje spółki poniżej blisko 23 zł (średni kurs z ostatnich miesięcy). Tym razem cena wynikająca z notowań giełdowych oscyluje między 18 a 19 zł. Jest jednak mało prawdopodobne, by MSP chciało sprzedać kontrolny pakiet akcji taniej, niż kupił je w ofercie publicznej Vattenfall, który zapłacił wówczas 20,14 zł za papier. To drożej, niż kupili walory Enei w lutym 2010 r. inwestorzy instytucjonalni, dla których skarb ustalił cenę (za 16,05 proc. akcji) na poziomie 16 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Skarb znów próbuje sprzedać Eneę