Słaba postawa popytu na GPW

Waldemar Borowski
opublikowano: 11-12-2008, 16:56

Kupujący akcje na warszawskim parkiecie zdołali utrzymać WIG20 powyżej 1800 pkt., ale ich kondycja pozostawia sporo do  życzenia. W trakcie sesji zabrakło woli walki, a obie strony rynku bardziej nastawiły się na przeczekanie i  nie szafowały posiadaną amunicją.

Otwarcie dzisiejszych notowań na GPW nie zapowiadało takiej słabości popytu, któremu nie udzielił się tym razem optymizm amerykańskich, czy japońskich inwestorów. To zawahanie  skrupulatnie wykorzystały niedźwiedzie, spychając na moment WIG20 poniżej bariery 1800 pkt. To dopiero stało się istotnym ostrzeżeniem dla warszawskich byków, aby solidniej zabrać się do pracy, co i tak nie zmieniło negatywnej wymowy handlu i nasz najważniejszy indeks wlókł się w ogonie europejskiego peletonu.

Ponownie  ciężar obrony psychologicznego poziomu wzięły na siebie banki, wśród których wyraźnie negatywnie wyróżniał się jedynie  BRE Bank, zaliczając w pewnym momencie  ponad 7 proc. przecenę. W słabości sekundował mu Asseco. Udziałowcom tej informatycznej firmy nie spodobała się sprzedaż własnych akcji po cenie 45 zł. i w ciągu dwóch dni sprowadzili jej kurs do takiej właśnie wartości. Kolejny dzień marną postawą popisywały się nasze koncerny paliwowe. Irytację ich akcjonariuszy zwiększa zarówno powracająca do dużych zwyżek ropa naftowa, jak i mini-hossa na wycenie zagranicznych konkurentów. Dzisiaj rosły akcje włoskiej Eni, francuskiego Totala, czy brytyjskiego BP. Nawet w Bombaju  mocno urósł naftowy Reliance Industries, a gazowy Reliance Natural skoczył aż o ponad 16 proc. Na tym tle PGNiG i PKN Orlen, nie wspominając o Lotosie wyglądają jak relikty z minionej epoki, kiedy nie korzystało się z benzyny i gazu. Polskim firmom naftowym na GPW najwyraźniej bardzo szkodzi spadek ceny „czarnego złota”, ale zasadniczo jej zwyżka też jest nie na rękę.

Główne europejskie parkiety, zgodnie z oczekiwaniami polskich inwestorów, odpoczywały po trzydniowych wzrostach i nawet obniżka  przez SNB, czyli szwajcarski bank centralny, stóp procentowych o 50 pkt. bazowych, do 0,5 proc. nie wyrywała ich z marazmu. Także wieści z amerykańskich spółek nie mogły przyczynić się do polepszenia klimatu. Co prawda Costco Wholesale pochwalił się wzrostem sprzedaży i minimalnie lepszym zyskiem niż rok temu, ale nie mieściło się to w oczekiwaniach analityków. Do spadku nowojorskich kontraktów terminowych, przyłożył się też Procter&Gamble rewidując nieco swoje ambitne plany, co do obecnego kwartału. Inwestorzy wyraźnie czekali na cotygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy i otwarcie handlu na Wall Street.

Liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA okazała się wyższa od oczekiwań ekonomistów i wyniosła 573 tys., potwierdzając zły stan rynku pracy. Trochę zamieszania wprowadził wyższy niż się spodziewano deficyt bilansu handlowego. Trudno ocenić, czy jest to wynikiem aktywności eksportu, czy też lepszej kondycji amerykańskich konsumentów.

Złe dane oraz czerwony początek na Wall Street postawiły  kupujących akcje na GPW, mimo prób odrobienia strat, na przegranej pozycji, co doprowadziło do przeceny WIG20 o 0,57 proc. Pozytywnym zakończeniem dnia pochwalić się mogły BZ WBK i TP SA, które wspólnie z PKO BP ograniczyły straty naszego najważniejszego indeksu.

Ta sesja nie ma dużego znaczenia dla kierunku notowań w najbliższym okresie i jutrzejsza będzie pod tym względem ważniejsza, z uwagi na informacje na temat formy amerykańskiego handlu detalicznego w listopadzie. Gracze w tym sektorze pokładają nadzieję, że zmniejszy on, dzięki grudniowej sprzedaży, zakres skurczenia się PKP USA w IV kw. Bardziej może jednak wybiegają oni  w przyszłość, do  19 XII, kiedy to wygasają kontrakty oraz przyszłotygodniowych decyzji Rezerwy Federalnej i OPEC.  Nie zmienia to faktu, że na tle czołowych parkietów w Europie, które starały się udanie finiszować, GPW znowu wypadła blado.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Waldemar Borowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Słaba postawa popytu na GPW