Śląski modernizuje mobilną aplikację

ET
01-06-2016, 18:10

„Moje ING” zmienia sposób mobilnego bankowania. Na razie w Banku Śląskim. W tym kierunku pójdzie też pewnie cały rynek.

Od kilku dni Olga Frycz w reklamie ING Bank Śląski opowiada o własnym życiu, używając w tym celu aż 13 razy słowa „moje”. Marek Kondrat dopowiada na koniec „moje zmienia wszystko”. Jak bardzo zmieni ING Bank Śląski – dowiemy się za kilka miesięcy. Reklama jest częścią długiej kampanii promującej bankowość mobilną „moje ING”. Wczoraj ING pokazał przebudowaną aplikację, która w  google play pojawi się 6 czerwca, a w appstore pewnie kilka dni później. Kogoś, kto poznał i polubił nową internetową platformę banku, zmiana nie zaskoczy, a jeśli już, to raczej przyjemnie. Działa ona w systemie RWD i gładko dostosowuje się do ekranu każdego urządzenia. Po zalogowaniu, aplikacja wygląda niemal tak samo jak serwis internetowy, tyle że jest dopasowana do ekranu smartfona i posiada większość funkcji, jak aktualizowana na bieżąco historia transakcji, narzędzia do analizy wydatków i planowania oszczędności.

Inny, prostszy jest system logowania zarówno w porównaniu z serwisem internetowym, jak i obecną aplikacją, która wymaga dwustopniowego sposobu autoryzacji: loginem i PIN-em. W nowej wersji wystarczy wpisać czterocyfrowy PIN.

Tu ważna uwaga: ING wprowadza sporą nowość – możliwość dokonywania transakcji bez logowania do aplikacji i dodatkowej autoryzacji. Rozwiązanie ciekawe i niestosowane na rynku. Chodzi o szybkie przelewy między własnymi rachunkami. Z badań, jakie ING prowadził wśród klientów, wyszło, że jedną z najbardziej pożądanych funkcji jest możliwość szybkiego zasilenia rachunku podstawowego pieniędzmi z konta oszczędnościowego. Śląski zrealizował to życzenie udostępniając szybki przelew, do zrealizowania z poziomu głównego aplikacji, bez logowania do systemu i autoryzowania hasłem internetowym. Bank wyszedł z założenia, że transakcja jest absolutnie bezpieczna, ponieważ płatność realizowana jest między  rachunkami klienta, pieniądze nie mają szansy „wyjść” na zewnątrz, zatem nawet w przypadku nieautoryzowanego dostępu do telefonu i aplikacji, żadna szkoda nie może zostać wyrządzona.

W nowej aplikacji na początku nie będzie Blika. Ma się pojawić do listopada. Wtedy też bank dołoży do niej m.in. płatności HCE (tylko na androida). Zainteresowani aplikacją muszą ją wgrać na nowo na telefon i sparować go z systemem transakcyjnym. To nie jest aktualizacja obecnej aplikacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Śląski modernizuje mobilną aplikację