Słodko-gorzkie narodziny PGG

Z pompą podpisano wczoraj w Katowicach porozumienie w sprawie rozpoczęcia działalności Polskiej Grupy Górniczej, która od 1 maja będzie zarządzać 11 kopalniami przeniesionymi z bankrutującej Kompanii Węglowej.

Obok premier Beaty Szydło wystąpił m.in. Krzysztof Tchórzewski, minister energii, oraz przedstawiciele inwestorów i obligatariuszy: PGE GiEK, Energa Kogeneracja, PGNiG Termika, Węglokoks, Fundusz Inwestycji Polskich Przedsiębiorstw (FIPP), TF Silesia, a do tego banki: Alior Bank, BGŻ BNP Paribas, BGK, BZ WBK oraz PKO BP.

P Tracz/KPRM

Głównym elementem porozumienia jest dokapitalizowanie kulejących kopalni. Inwestorzy zadeklarowali 2,417 mld zł, w tym PGE GiEK, Energa i PGNiG Termika po 500 mln zł, FIPP 300 mln zł, TF Silesia 400 mln zł, a Węglokoks 217 mln zł. Banki zadeklarowały objęcie nowych obligacji PGG na 1,37 mld zł. Oznacza to zresztą, że nie zgodziły się na konwersję zobowiązań na akcje, co oficjalnie proponował im wcześniej resort energii. Opór stawiały przede wszystkim banki zagraniczne. Dodatkowe pieniądze mają pomóc PGG w wykonaniu biznesplanu, który zakłada, że pod koniec przyszłego roku kopalnie wyjdą z rentownością przynajmniej na „zero”.

To plan ambitny, który PGG będzie realizować przy zaostrzającej się europejskiej polityce klimatycznej i w kontrze do światowego biznesu, który o węglu mówi z coraz większą rezerwą. Podpisanie porozumienia rząd przedstawił wczoraj jako sukces, który po południu przykryła plotka o dymisji ministra Krzysztofa Tchórzewskiego (potwierdzona przez posła PiS Michała Wójcika i zdementowana przez zainteresowanego).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane