Specjał rzuci rękawicę grupie Bomi

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 11-06-2008, 00:00

Eurocash i Emperia zapewniły sobie czołowe lokaty wśród giełdowych firm handlowych. Teraz zbliża się bitwa o trzecie miejsce.

Firma z Rzeszowa szykuje ofensywę w hurcie i detalu

Eurocash i Emperia zapewniły sobie czołowe lokaty wśród giełdowych firm handlowych. Teraz zbliża się bitwa o trzecie miejsce.

Jeszcze na początku tego roku wydawało się, że karty wśród giełdowych firm z sektora handlowego zostały rozdane. Pierwsze dwa miejsca na podium zapewniły sobie idące łeb w łeb Eurocash i Emperia, a na trzecie miejsce wysunęło się Bomi, dzięki utworzeniu grupy z Rabatem Pomorze i siecią Rast. To jednak nie koniec. Walkę o trzecie miejsce w stawce zapowiada bowiem rzeszowska firma Specjał. O tym, że jest to poważny gracz, świadczyć może m.in. to, iż stworzy- ła piątą pod względem wielko- ści sieć franczyzowych skle- pów spożywczych w Polsce — pod szyldem Nasz Sklep, liczącą już 850 placówek.

Teraz ekspansja

Budowanie grupy trwa.

— W ciągu ostatniego roku przejęliśmy pięć firm dystrybucyjnych działających w różnych częściach Polski południowej. Naszym celem jest dalsza ekspansja terytorialna i objęcie zasięgiem całej Polski. Zdecydowaliśmy się też na budowę własnej chłodni i mroźni, dzięki czemu będziemy mogli poszerzyć dystrybucję o mięso, wędliny, nabiał, lody i mrożonki — mówi Krzysztof Tokarz, prezes i założyciel firmy Specjał.

Dodaje, że grupa kapitałowa Specjał w 2007 r. łącznie z franczyzą osiągnęła 1,5 mld zł przychodów ze sprzedaży (w tym 400 mln ze sprzedaży hurtowej).

— W tym roku spodziewamy się, że nasza część hurtowa dojdzie do poziomu 500 mln zł sprzedaży i to bez przejęć. Jeśli uda się nam doprowadzić do końca rozmowy, jakie prowadzimy w całym kraju, to obroty mogą wzrosnąć nawet do 800-900 mln zł. Chodzi nie tylko o przejęcia, ale także połączenia na zasadzie wymiany udziałów w spółkach. Rozmowy dotyczą zarówno firm hurtowych, jak i detalicznych — dodaje Krzysztof Tokarz.

Obroty Specjału rosną w dużej mierze dzięki rozwojowi partnerskiej sieci sklepów.

— Sieć Nasz Sklep osiągnęła w 2007 r. sprzedaż na poziomie 1,1 mld zł. W tym roku spodziewamy się wzrostu sprzedaży do 1,5 mld zł, dzięki rozwojowi organicznemu i przyłączaniu się nowych sklepów. Zakładamy, że na koniec roku będzie już 1000 sklepów w sieci — informuje prezes.

Emisja na przejęcia

Kiedy firma zrealizuje te plany i zwiększy potencjał, zamierza wejść na giełdę.

— Chcemy zdobyć kapitał głównie na przejęcia kolejnych firm (około 100 mln zł). Interesuje nas gra o trzecie miejsce w tzw. tradycyjnym handlu po Emperii i Eurocashu. Myślę, że Bomi jest w naszym zasięgu. Jeśli zapadnie decyzja o wejściu na giełdę, to realnym terminem debiutu będzie drugi kwartał 2009 r. — mówi Krzysztof Tokarz.

Bomi zachowuje spokój.

— Kluczową sprawą w naszej branży jest posiadanie własnego detalu. My mamy i własne sklepy, i własną dystrybucję. To daje nam dużą przewagę nad konkurentami, którzy rozwijają dystrybucję opartą na sieciach franczyzowych — przekonuje Krzysztof Pietkun, wiceprezes Bomi.

Okiem eksperta

Maciej Bobrowski

dyrektor Wydziału Analiz i Informacji BDM

Plan może się udać

Biorąc pod uwagę obecną, trudną sytuację na rynku kapitałowym, która szybko raczej się nie zmieni, plany debiutu giełdowego takich firm jak Specjał można uznać za spóźnione. Trudno teraz sprzedać akcje nawet po atrakcyjnej cenie.

Sam pomysł wejścia firmy na giełdę w celu zyskania kapitału na dalszą konsolidację rynku handlowego nie jest zły. Przedtem firma powinna znacznie zwiększyć potencjał. Przy obecnych obrotach, sięgających 400 mln zł, byłaby raczej traktowana przez inwestorów i konkurentów jako obiekt do przejęcia, a nie pretendent do miana jednego z liderów rynku. Jeśli jednak firma znajdzie chętnych do konsolidacji i będzie dobrze poukładana, to jej plan ucieczki do przodu może się udać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu