Sportowiec bezpieczny na podatku liniowym

15-09-2015, 22:00

Uprawianie sportu może być działalnością gospodarczą. Fiskus i sądy już się temu nie sprzeciwiają. Dla klubów to nawet wygodne

Twórcy, sportowcy, artyści działający na własny rachunek mogą już bez obaw rozliczać się z fiskusem liniowym podatkiem dochodowym. Jeszcze niedawno naraziliby się na kosztowny spór, bo organy podatkowe twardo obstawały przy tym, że honoraria za ich usługi podlegają ogólnym zasadom opodatkowania, czyli skali podatkowej z dwiema stawkami. Obecnie podchodzą do tego inaczej, a minister finansów (MF) z urzędu zmienia ich wcześniejsze interpretacje.

KOSZTY ŻUŻLOWCA:
Zobacz więcej

KOSZTY ŻUŻLOWCA:

Jeśli sportowiec zarejestruje działalność gospodarczą, zawrze z klubem umowę na swoje usługi i wybierze odpowiednią formę opodatkowania, jego koszty mogą być rozliczone jak wydatki przedsiębiorcy. Podatek liniowy, podobnie jak progresywny według skali, nie pozbawi go możliwości zaliczania do kosztów uzyskania przychodów wydatków na naprawę silnika czy części zamiennych. Jakub Jacecki/Forum

Wizerunek na sprzedaż

Jedną z takich zmian minister wprowadził niedawno do indywidualnej interpretacji podatkowej wydanej w ubiegłym roku przez dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach. Zawodnik piłki siatkowej, zatrudniony w tamtejszym klubie sportowym na podstawie umowy o świadczenie usług sportowych, zaliczał przychody uzyskiwane z tego źródła do działalności wykonywanej osobiście.

Jednocześnie miał w planach wykorzystać swój wizerunek (np. sylwetkę, głos) dla celów zarobkowych. Postanowił zawrzeć umowy z firmami zajmującymi się reklamą oraz marketingiem i uczestniczyć m.in. w sesjach zdjęciowych, nagraniach telewizyjnych, wywiadach, akcjach i imprezach promocyjnych. Zamierzał też współpracować przy tworzeniu materiałów promujących markę produktów, umieszczać na odzieży sportowej czy samochodzie nazwy reklamowanych firm.

Poza tym klub sportowy miał otrzymać odpłatnie prawa do wizerunku siatkarza, który zobowiązał się do świadczenia na rzecz klubu lub wskazanego przez niego podmiotu usług reklamowych z wykorzystaniem swojego wizerunku. Siatkarz traktował swoje reklamowe usługi jako działalność gospodarczą. Uważał, że w związku z tym ma prawo wybrać jedną z form opodatkowania, przewidzianych dla indywidualnej działalności. Zdecydował się na podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT) z jednolitą stawką 19 proc., tzw. liniowy.

Dyrektor katowickiej izby tego nie uznał. Stwierdził, że zawodnik przyjął nieprawidłową wykładnię przepisów. Z podatnikiem zgodził się minister finansów, ale dopiero teraz, na skutek coraz bardziej zgodnego poglądu w orzecznictwie, przypieczętowanego uchwałami na najwyższych szczeblach sądowych.

Przełom po uchwale NSA

Właśnie orzecznictwo sądowe i trybunałów powinno być powodem ingerowania MF w interpretacje, które zawierają przeciwne im, a więc nieprawidłowe, stanowiska organów podatkowych. W omawianej sprawie szczególnie zaważyła na tym tegoroczna uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) z 22 czerwca (sygn. II FPS 1/15). NSA stwierdził, że gdy podatnik uzyskuje przychody z uprawiania sportu, a jednocześnie są spełnione ustawowe warunki pozarolniczej działalności gospodarczej, są to przychody właśnie z działalności. W konsekwencji można do nich stosować liniową stawkę podatku 19 proc. Spór w tej sprawie ma długą historię.

Organy podatkowe, a także wojewódzkie sądy administracyjne niezmiennie prezentowały pogląd, że skoro w ustawie o PIT przychody z uprawiania sportu wymieniono w katalogu przychodów z działalności wykonywanej osobiście (opodatkowanych według skali podatkowej ze stawkami 18 i 32 proc.), to możliwość ich zakwalifikowania jako pochodzące z pozarolniczej działalności gospodarczej jest wykluczona. Nawet gdy podatnik uzyskuje je w sposób odpowiadający takiej działalności. Wątpliwości co do takiej wykładni było jednak wiele, NSA postanowił rozstrzygnąć je w uchwale poszerzonego, siedmioosobowego składu sędziowskiego.

— Ta uchwała powinna stać się lekturą obowiązkową dla sportowców, prowadzących działalność lub ją planujących, bo oszczędności podatkowych może być sporo. Także dla twórców, artystów, aktorów, bo ich takie spory też dotyczyły — mówi adwokat Jarosław Ziobrowski, z kancelarii Kurpisz i Ziobrowski Adwokacka. Uchwała NSA ma istotne znaczenie także dla artystów czy wykonawców, bo zasady opodatkowania wynikające z ustawy o PIT są dla nich takie same.

— Jednak z nie do końca zrozumiałych przyczyn organy podatkowe już od pewnego czasu akceptowały działalność gospodarczą artystów i wykonawców, a odmawiały takiego prawa sportowcom — mówi Anna Łukaszewicz-Obierska, radca prawny, partner w kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr. Fiskus stopniowo jednak zmieniał punkt widzenia. W wydanej przed rokiem interpretacji ogólnej, dotyczącej możliwości kwalifikowania przychodów sportowców do działalności gospodarczej, minister finansów stwierdził, że nie ma uzasadnienia dla odmiennej wykładni tych samych przepisów wobec różnych grup zawodowych.

Korzyści także dla klubów

Zdaniem Jarosława Ziobrowskiego, dzięki nowemu podejściu sądów i fiskusa kluby sportowe mogą korzystnie podatkowo i zarazem bezpiecznie ukształtować nowy model współpracy — zarówno z zawodnikami, jak i z trenerami. Jedni i drudzy mogliby prowadzić działalność gospodarczą, polegającą na świadczeniu usług sportowych na rzecz klubu. — Korzyści są oczywiste. To opodatkowanie przychodów sportowców liniową stawką 19 proc., a nie 18 i 32 proc. Współpracujące z nimi podmioty nie mają obowiązków płatnika podatku dochodowego, nie muszą też odprowadzać składek ZUS — wymienia adwokat.

Jarosław Ziobrowski i Anna Łukaszewicz-Obierska zwracają jednak uwagę, że współpraca taka musi odpowiadać definicji działalności gospodarczej określonej w ustawie o PIT (więcej w ramce). Ważne zatem są postanowienia zawieranych umów z podmiotami, dla których przedstawiciele tych zawodów będą świadczyć określone usługi. Sportowcy, twórcy i artyści, którzy chcą się podjąć prowadzenia działalności gospodarczej, muszą ją zarejestrować, także dla celów podatkowych i ZUS. Nowe podejście do opodatkowania sportowców czy twórców nie oznacza jednak, że mogą oni zarobkować w jednej tylko formie i tylko w jednej rozliczać dochody z fiskusem.

— Można wyobrazić sobie, że ktoś wykonuje działalność sportową albo artystyczną i wykonawczą, a uzyskany w ten sposób dochód opodatkowuje według stawki liniowej od działalności gospodarczej i jednocześnie jest zatrudniony na etacie, osiągając tym samym przychód ze stosunku pracy opodatkowany według skali lub osiąga przychody z umowy o dzieło lub zlecenia — przyznaje Anna Łukaszewicz-Obierska.

Jej zdaniem, np. sportowiec uprawiający sporty żużlowe może prowadzić działalność gospodarczą i zawrzeć odpowiednią umowę z klubem sportowym na swoje usługi. Od otrzymywanego za to wynagrodzenia (stanowiącego przychód) odliczy wszystkie ponoszone koszty, m.in. pracy mechaników, wydatków na części zamienne. Tak wyliczony dochód opodatkuje stawką liniową 19 proc. Jednocześnie może też pisać cykliczne artykuły do prasy na podstawie umowy o dzieło z wydawnictwem, od których będzie płacił podatek według skali progresywnej.

— Aktor może uzyskiwać wynagrodzenie za działalność wykonawczą, należącą do jego działalności gospodarczej, na podstawie umowy o współpracy z producentem serialu, i opodatkować dochód z tego źródła stawką 19 proc. Wtedy może odliczać koszty związane z realizacją usługi, np. wydatki na transport, kostiumy, makijaż, współpracę z asystentem, noclegi w hotelu. Jednocześnie jako wykładowca szkoły teatralnej może otrzymywać wynagrodzenie ze stosunku pracy, podlegające skali z dwoma stawkami — wyjaśnia Anna Łukaszewicz- Obierska. Zastrzega przy tym, że ocena źródła osiąganych dochodów zależy od rodzaju umowy oraz spełnienia warunków określonych w przepisach.

Jakie czynności nie są działalnością gospodarczą

Fiskus nie uzna, że podatnik prowadzi działalność gospodarczą, jeśli jednocześnie: odpowiedzialność wobec osób trzecich za rezultat wykonywanych przez podatnika czynności oraz ich wykonywanie ponosi zlecający wykonanie tych czynności; podatnik wykonuje usługi pod kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonych przez zlecającego takie czynności; podatnik nie ponosi ryzyka gospodarczego związanego z prowadzoną działalnością. Sportowiec-przedsiębiorca albo twórca może korzystać z liniowego podatku, jeśli jedno z tych kryteriów nie jest spełnione, np. gdy usług nie wykonuje pod okiem zleceniodawcy, lecz w miejscu i czasie przez siebie wyznaczonym. W każdym jednak przypadku konieczna jest jego skrupulatna analiza sytuacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Sportowiec bezpieczny na podatku liniowym