Sukcesorzy chcą zarządzać po swojemu

Karolina Zawadka
opublikowano: 15-06-2016, 22:00

Większość młodych ludzi, którzy przejmują firmy swoich rodziców, twierdzi, że ich styl przywódczy będzie inny niż poprzedniego pokolenia

Firma Deloitte wzięła pod lupę rodzinne przedsiębiorstwa. Od stycznia do marca 2016 r. przeprowadziła badanie „Nowe pokolenie w firmach rodzinnych. Rozwój i zachowanie rodzinnych wartości” na 92 respondentach pochodzących z 19 krajów EMEA (Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki ) oraz z Australii.

Zakres badania obejmował sukcesję, zarządzanie, ryzyko, strategię, rozwój i innowacje. Wzięli w nim udział sukcesorzy reprezentujący głównie przemysł wytwórczy i rynki konsumenckie, budownictwo, handel detaliczny, nauki biologiczne, energetykę, usługi finansowe oraz branżę technologiczną, mediową i telekomunikacyjną.

W Polsce, niemal jak w każdym kraju, firmy rodzinne stanowią rdzeń gospodarki. Z badania Deloitte wynika, że niemal 64 proc. respondentów przejmie kierownictwo firmy bez formalnego planu, jednak to właśnie sformalizowanie procesu sukcesji pomoże zabezpieczyć ciągłość działania firm rodzinnych. Sformalizowanie procesu sukcesji jest ważne, ponieważ 80 proc. sukcesorów zapowiada, że ich styl zarządzania będzie inny niż poprzedników, 56 proc. planujezmienić strategię biznesową rodzinnej firmy oraz zasady ładu korporacyjnego, a nieco ponad połowa twierdzi, że częściej będzie podejmować ryzyko, ale w bardziej kontrolowany sposób.

— Styl przywództwa kolejnego pokolenia zdecydowanie będzie różnił się od stylu pokolenia poprzedniego. Nasze pokolenie zostało wykształcone w innej epoce niż nasi rodzice. Staramy dzisiaj pozycjonować się jako liderzy, który pracują z ludźmi, a nie tylko zarządzają twardą ręką. Motywować ludzi do pracy to znaczy wysłuchać, co mają do powiedzenia — Jakub Pozner, prezes zarządu w firmie Promet.

Ryzyko już nie takie straszne

Kiedy 20 lat temu, po zmianie systemowej, masowo zaczęły powstawać nowe przedsiębiorstwa, ich założyciele często zdani byli tylko na siebie. Brakowało narzędzi analitycznych i doświadczonych kadr, więc często kierowali się intuicją przy podejmowaniu decyzji.

Obecnie sukcesorzy zdobywają wykształcenie i doświadczenie za granicą, a doświadczony personel jest na wyciągnięcie ręki, więc dywersyfikacja ryzyka jest dużo łatwiejsza. Wychodzenie na nowe rynki wiąże się z ryzykiem, jednak w wielu przypadkach jest konieczne do dalszego rozwoju firmy.

— Doświadczenie międzynarodowe bardzo pomaga w ekspansji na rynki zagraniczne. Coraz więcej jest fajnych, polskichfirm, dla których rynek rodzimy jest za mały. Dlatego ekspansja zagraniczna staje się naturalnym czynnikiem rozwoju — przekonuje Bartłomiej Tworek z firmy Dorbud.

Trudne decyzje przed młodymi

Firmy rodzinne mierzą się z dużymi wyzwaniami, zarówno w sprawie działalności i decyzji inwestycyjnych, jak i kwestii własności i relacji rodzinnych. Z badania Deloitte wynika, że największym wyzwaniem dla rodzinnych firm jest zachowanie i przekazanie rodzinnych wartości.

— Niewielu firmom rodzinnym udaje się przetrwać zmianę pokoleniową. Na całym świecie tylko jedna na trzy firmy pomyślnie przechodzi proces wymiany jednego pokolenia u steru na kolejne. W czasie przejmowania pałeczki przez młode pokolenie firmy rodzinne mogą znaleźć się w trudnej sytuacji, wiążącej się często z konfliktem pomiędzy poszanowaniem dla tradycji i chęcią jej dalszego kultywowania, a potrzebą dostosowania i modernizacji przedsiębiorstwa zgodnie ze zmianami zachodzącymi w jego otoczeniu — mówi Adam Chróścielewski, partner w dziale audytu, lider odpowiedzialny za praktykę firm rodzinnych w Deloitte.

Firmy rodzinne planują rozwijać swoją działalność w następnych 5 latach w kilku obszarach. Najczęściej wymienianymi priorytetami jest ekspansja na nowe rynki (20 proc.), badania, rozwój i innowacje (19 proc.), wykorzystanie nowych technologii i cyfryzacja (17 proc.) oraz inwestowanie w kapitał ludzki i rozwój poprzez przejęcia (po 13 proc.).

— W miarę jak firmy rodzinne stają się coraz bardziej zaangażowane w globalną konkurencję i najlepsze praktyki, będą musiały dostosować swój model biznesowy do zmian zachodzących w danej branży i na danym rynku. Sukces odniosą tylko te, które są wystarczająco elastyczne, by szybko reagować na nadchodzące zmiany — mówi Adam Chróścielewski. 61 proc. poprzedniego pokolenia wie, że innowacje są potrzebne, ale 40 proc. boi się ryzyka związanego z tym.

Wynika z tego, że większość rodzin chce wprowadzić innowacje, ale z ograniczoną ekspozycją na ryzyko. Badane „Nowe pokolenie w firmach rodzinnych. Rozwój i zachowanie rodzinnych wartości” pokazuje, że respondenci nie przewidują większych zmian źródeł finansowania w ciągu następnych 5 lat. Kredyty bankowe, podobnie jak w ubiegłym roku (27 proc.), pozostaną jednym z najczęściej wykorzystywanych źródeł.

Prym wiodą także nadwyżki pieniężne, dotacje i zachęty oraz kapitał własny. Można spodziewać się większego finansowania poprzez pierwsze oferty publiczne oraz finansowanie społecznościowe. Jednak stabilność finansowa oraz przewidywalność pozostaną kluczowymi elementami decyzji finansowych. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Zawadka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu