Sztuka w bankach wciąż czeka na odkrycie

materiał powstał we współpracy z Bankiem Pekao S.A.
opublikowano: 28-12-2020, 12:00

Bank Pekao S.A. przez lata nie chwalił się swoją kolekcją dzieł sztuki, lecz to się zmieni. Właśnie jest na etapie jej katalogowania, a jak mówi Joanna Rogala, koordynator do spraw dzieł sztuki w banku, ta praca jest wyzwaniem, bo zbiory obejmują kilkaset obiektów.

Joanna Rogala, koordynator do spraw dzieł sztuki w Banku Pekao S.A., w pracowni.
Joanna Rogala, koordynator do spraw dzieł sztuki w Banku Pekao S.A., w pracowni.
Marcin Zieliński

Pekao przez lata otwarcie przyznawał, że nie miał zacięcia mecenasa sztuki, ale posiada w kolekcji wiele wartościowych dzieł. W jaki sposób kolekcja powstała, jak głęboko sięgają jej korzenie?

Bank Pekao ma długą historię. Powstał w 1929 r. Wiele dzieł sztuki trafiło do nas w wyniku fuzji z innymi bankami. W ten sposób znalazła się u nas m.in. część kolekcji BPH i PBK. Powszechny Bank Kredytowy chciał być mecenasem sztuki i koncentrował swoje zakupy na pracach klasyków, takich jak: Jan Młodożeniec, Stefan Gierowski, Edward Dwurnik, Jan Dobkowski, Ryszard Woźniak czy Ryszard Grzyb. PBK połączył się najpierw z BPH, a później oba banki zostały podzielone między GE Money Bank i Bank Pekao S.A., który był wówczas w grupie finansowej Unicredit. Część prac jest więc u nas.

To chyba nie wszystko. Bank wzbogacał tę kolekcję?

Jak większość instytucji finansowych Bank Pekao również zaczął inwestować w sztukę w latach 90. Część prac była kupowana od artystów współpracujących z bankiem, część w galeriach sztuk i – choć rzadko – również na aukcjach. Bilans jest na plus, choć oczywiście nie wszystkie prace zyskały na wartości.

Większość banków zaczynała od sztuki dawnej, teraz skłania się ku sztuce współczesnej, a nawet ku młodej. Pekao zmierza w tym samym kierunku?

Na razie skupiamy się na skatalogowaniu tego, co jest w zasobach banku. Zbiory muszą zostać opisane i wycenione przez ekspertów. Są tu zarówno prace klasyków: Stanisława Wyspiańskiego, Wojciecha i Jerzego Kossaków, Juliusza Fałata, Józefa Mehoffera, jak i młodszych artystów, np. Dudy-Gracza, Franciszka Starowieyskiego czy Bożeny Biskupskiej. Są też rzeźby, m.in. wyceniona na 60 tys. zł praca Emilie Benes Brzezinskiej, wdowy po znanym na całym świecie politologu i doradcy kilku prezydentów Stanów Zjednoczonych Zbigniewie Brzezińskim.

Czy kolekcja jest lub będzie eksponowana w przestrzeni dostępnej dla klientów i pracowników banku?

Tak. Już teraz w krakowskim oddziale Banku Pekao, mieszczącym się w zabytkowej kamienicy przy ulicy Szpitalnej, dawnej siedzibie Kasy Oszczędności Miasta Krakowa, są same perełki. Można tam obejrzeć witraże zaprojektowane przez Józefa Mehoffera: Alegorię Oszczędności i Alegorię Dobrobytu, ale są też obrazy, meble, żyrandole – wszystko o zabytkowej wartości. W warszawskiej centrali banku również są eksponowane prace, m.in. Bożeny Biskupskiej, Jana Dobkowskiego, Tadeusza Dominika, Zygmunta Waliszewskiego, Teresy Pągowskiej i wielu artystów o uznanych nazwiskach. Zdobią nie tylko gabinety, lecz także przestrzeń dostępną dla pracowników.

A w innych placówkach?

Pekao przejmował też oddziały banków z wielu miast. Mamy więc dzieła sztuki regionalnej, które również wymagają opracowania. Mamy również 70 pozycji, będących rezultatem współpracy z Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie, w którym przez pięć lat były organizowane wystawy młodych artystów.

Z jakich dzieł sztuki Pekao S.A. jest najbardziej dumny?

Trudno wymienić tylko kilka. Na pewno są to dzieła oddane w depozyt, np. srebrna szkatuła z XVIII wieku zdeponowana w Muzeum Narodowym w Warszawie i XVI-wieczna tapiseria „Porwanie Heleny” zdeponowana w Zamku Królewskim w Warszawie. Bank Pekao jest spółką z pośrednim udziałem skarbu państwa i w swojej działalności kieruje się społeczną odpowiedzialnością biznesu. Dlatego planujemy udostępniać nasze dzieła sztuki szerokiej publiczności w formule, nad która trwają jeszcze wewnętrzne konsultacje.

W marcu 2020 r. miała odbyć się uroczystość przekazania w/w dzieł sztuki na własność depozytariuszy, jednakże jej termin został przesunięty ze względu na pandemię. Temat ten jest jednak aktualny i wrócimy do niego.

Czy prace związane z katalogowaniem kolekcji zaowocują pokazywaniem ich w przestrzeni publicznej?

Będziemy do tego dążyć. Myślimy o prezentowaniu prac online. Sztuka nobilituje i podnosi prestiż instytucji. Pomijając walory inwestycyjne, ma więc duże znaczenie wizerunkowe. Trzeba się nią chwalić, a Pekao ma czym i solidnie się do tego przygotowuje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane