Szwedzi mogą być sami w Enei

AMB
opublikowano: 04-11-2008, 00:00

Vattenfall zadeklarował, że kupi akcje poznańskiej spółki. Wygląda na to, że może być jedynym chętnym z branży.

Vattenfall zadeklarował, że kupi akcje poznańskiej spółki. Wygląda na to, że może być jedynym chętnym z branży.

Dziś poznamy decyzję zarządu poznańskiej Enei i Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP) w sprawie kontynuowania oferty publicznej. Może nie być łatwa — zwłaszcza dla MSP. Jak dowiedział się nieoficjalnie "PB", szwedzki koncern energetyczny Vattenfall, który wczoraj potwierdził zainteresowanie zakupem akcji, może nie mieć żadnej konkurencji.

— Nie potwierdzam, nie zaprzeczam — mówi Joanna Schmid, wiceminister skarbu odpowiedzialna za oferty publiczne państwowych spółek.

Wiceminister dodaje, że gdyby tak się stało, MSP przeanalizuje, co z tym zrobić.

To dobra wiadomość dla inwestora, bo oznacza, że resort nie odrzuca z góry możliwości oferty z udziałem tylko jednego kupującego z branży. Pytanie, jaką decyzję podejmie?

— W grę wchodzą różne scenariusze — mówi enigmatycznie Paweł Oboda, rzecznik prasowy Enei.

Możliwe jest wycofanie się spółki z oferty i takie zmniejszenie emisji, by jedyny branżowy inwestor kupił 10 proc. akcji. To minimalny pakiet, jaki może mu zaoferować spółka (pod warunkiem, że deklarował zakup przynajmniej tylu akcji). Oznaczałoby to pewnie zmniejszenie oferty o ponad 1/3.

W rachubę wchodzi inna opcja. Spółka i MSP mogą przydzielić jedynemu zainteresowanemu całą pulę, którą pierwotnie planowali podzielić co najmniej na dwóch. Oznaczałoby to, że Vattenfall kupi w ramach oferty ponad 20 proc. akcji Enei. Według informacji "PB", jego deklaracja dotyczy nawet większej puli: prawdopodobnie około 25 proc.

Wszystko wskazuje na to, że oferta Szwedów zakłada cenę nieco wyższą od przewidzianego przez spółkę minimum, które w przypadku inwestorów branżowych wynosi 19,25 zł za akcję. Jeśli rzeczywiście tak jest, MSP może być łatwiej podjąć decyzję na "tak". W przeciwnym razie musi liczyć się z zarzutem, że duży pakiet akcji spółki został sprzedany w warunkach niedostatecznej konkurencji. Drugi zarzut, przed którym być może będzie się musiało bronić, to wprowadzenie do spółki kuchennymi drzwiami faktycznego inwestora strategicznego. W praktyce jednak sprzedaż Vattenfallowi ponad 20 proc. akcji w ramach oferty publicznej nie zamyka ministerstwu drogi do wystawienia w przyszłym roku pakietu kontrolnego w konkurencyjnym przetargu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane