Czytasz dzięki

Tani, robotni, bez ambicji? Zapomnij!

opublikowano: 20-09-2020, 22:00

Rekruterze, choć dziś trudniej o pracę, nigdy nie lekceważ kandydata.

Pandemia pogorszyła sytuację na rynku pracy. Wiele firm zawiesiło rekrutacje, a te, które szukają pracowników, oferują im skromniejsze warunki niż jeszcze kilka miesięcy temu. Ale bez przesady — głodowe zarobki, bezpłatne nadgodziny lub złe traktowanie nie wchodzą w rachubę. Pracodawcy, którzy uważają, że na ich ogłoszenia odpowiadają głównie desperaci, mogą się przeliczyć. Nieco ponad połowa badanych przez portal Pracuj.pl (55 proc.) ubiega się o zatrudnienie tylko w wybranych firmach. Dla porównania: na początku marca taką deklarację złożyło prawie dwie trzecie respondentów (66 proc.).

Mniejsze oczekiwania

Aplikanci najwyraźniej zdają sobie sprawę, że ich pozycja negocjacyjna osłabła. Nawet przedstawiciele branż nienaruszonych przez kryzys, jak IT, e-commerce i usługi kurierskie, spuścili nieco z tonu. Odrzucić roszczeniową postawę to jedno, a przestać się cenić w ogóle — to coś zupełnie innego.

— Przebudowany został dotychczasowy model oceny firm, a kandydaci odeszli od niekiedy wysokich oczekiwań, kierując się podstawowymi potrzebami i szukając gwarancji szeroko pojętego poczucia stabilizacji i bezpieczeństwa — mówi Iga Pazio, menedżer ds. komunikacji marketingowej B2B w Grupie Pracuj.

Z czego Kowalscy gotowi są zrezygnować? Listę otwiera bogaty pakiet świadczeń pozapłacowych. Spadło też znaczenie renomy przedsiębiorstwa — jeszcze niedawno wielu z nas widziało się tylko w korporacji z rozpoznawalnym logo. W dalszym ciągu cenimy wizerunek przyjaznego pracodawcy. Zanim wyślemy CV, zwracamy uwagę także na adres spółki (im bliżej miejsca zamieszkania, tym lepiej) i branżę (nowe technologie wygrywają m.in. z gastronomią i turystyką, które walczą o przetrwanie). Za jedne z najważniejszych zalet firmy uważamy innowacyjność, elastyczność i możliwość pracy zdalnej.

Stać cię na więcej
Newsletter autorski Mirosława Konkela
ZAPISZ MNIE
×
Stać cię na więcej
autor: Mirosław Konkel
Wysyłany raz w tygodniu
Mirosław Konkel
Jesteś lepszy, niż ci się wydaje, ale nie tak dobry, jak mógłbyś być. Zapisz się na newsletter - znajdź inspiracje i odpowiedzi na ważne pytania.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Wellbeing jak inwestycja

Jakie pozycje w programach motywacyjnych cieszą się niezmiennie uznaniem? Według indagowanych przez Pracuj.pl, najbardziej liczą się: opieka medyczna, home office oraz szkolenia i dofinansowanie kursów bądź studiów. Tuż za podium znalazły się karty i karnety kulturalno-sportowe. Zdaniem Katarzyny Richter, specjalistki ds. HR, troska o rozwój i dobrostan pracowników (wellbeing) to rodzaj inwestycji, której pracodawcy nie mogą lekceważyć pod pozorem oszczędności. Skoro dzisiaj ludzie są zestresowani, pełni obaw i wątpliwości, trzeba podnieść ich na duchu, dowartościować, obdarzyć nową energią. W przeciwnym razie morale kadr spadnie.

— Dzięki świadczeniom z dziedziny odpoczynku, rekreacji i zdrowia przedsiębiorcy dają odczuć zatrudnionym, że są dla nich ważni. Wellbeing sprawia, że pracownicy czują się częścią firmy. Taka identyfikacja jest podstawą wszystkiego, co pozytywne i dobre: zadowolenia, lojalności, optymizmu — podkreśla Katarzyna Richter.

W wielu firmach rozmowy w sprawie pracy prowadzą HR-owcy lub rekruterzy z zewnętrznych agencji. Wygląda na to, że zwyczaj ten trzeba zmienić. Powód? Aż 84 proc. ankietowanych na rozmowie kwalifikacyjnej najchętniej spotkałoby się z bezpośrednim przełożonym — przed pandemią podobnie mówiło tylko 36 proc. respondentów. Z kolei chęć spotkania z rekruterem deklarowało już w okresie nowej normalności tylko 34 proc. badanych — w marcu były to 82 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane