Tusk: rząd Marcinkiewicza oparty będzie na niepokojącej koalicji z Samoobroną

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 08-11-2005, 17:14

W ocenie szefa PO Donalda Tuska, rząd Kazmierza Marcinkiewicza otrzyma w Sejmie wotum zaufania, ale za cenę oparcia się na "chyba nietrwałej, lecz niepokojącej" koalicji PiS z Samoobroną. "Moim zdaniem, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że to jest plan Jarosława Kaczyńskiego" - powiedział Tusk we wtorek dziennikarzom.

W ocenie szefa PO Donalda Tuska, rząd Kazmierza Marcinkiewicza otrzyma w Sejmie wotum zaufania, ale za cenę oparcia się na "chyba nietrwałej, lecz niepokojącej" koalicji PiS z Samoobroną. "Moim zdaniem, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że to jest plan Jarosława Kaczyńskiego" - powiedział Tusk we wtorek dziennikarzom.

    Według Tuska, jeśli PiS będzie "konsekwentnie zmierzało do monopolu władzy politycznej", niezależnie od ceny jaką przyjdzie za to zapłacić, to rząd Marcinkiewicza otrzyma w czwartek w Sejmie wystarczające poparcie.

    "Wydaje się dziś, że to zamieszanie w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza polega na próbie szybkiego sformułowania oferty pod adresem Samoobrony i LPR po to, aby za wszelką cenę realizować plan Jarosława Kaczyńskiego" - powiedział szef PO.

    Oceniając fakt, że do tej pory nie został przedstawiony program rządu, Tusk stwierdził, że gdy nie doszło do współpracy rządowej PiS i PO, widać "bezradność" PiS. "Mówię o tym bez jakiejś złośliwej satysfakcji, raczej z żalem, bo widzę, jak znika szansa zbudowania solidnego, wolnorynkowego, zdolnego do twardego i szybkiego działania rządu" - podkreślił.

    Ale - zaznaczył Tusk - niewykluczone, że "kłopoty premiera Marcinkiewicza i PiS może będą działały jak zimny prysznic". Dodał, że bardzo by chciał, aby politycy potrafili wyciągać wnioski z porażek, jednak obecnie takiej gotowości nie widzi.

    Szef Platformy ocenił, że na razie wszyscy mają problem z identyfikacją, na czym polega program gospodarczy rządu  Marcinkiewicza, a wszystkie działania, które do tej pory można było obserwować, "mają na celu zgromadzenie 100 proc. władzy w rękach jednej partii politycznej".

    "W mojej ocenie, Jarosław Kaczyński jest bardzo konsekwentny i uparty w tym, by wszystkie kroki były podporządkowane celowi politycznemu, jakim jest monopol władzy. W tym Platforma oczywiście nie będzie uczestniczyć, bo uważamy, że źle się dzieje, gdy jeden dość wąski układ ma na celu zdobycie panowania politycznego nad rzeczywistością" - podkreślił Tusk.

    Zaznaczył, że zawsze jest gotowy do poważnej rozmowy z PiS. "Chociaż wolałbym, by nie polegała ona na nieustannych deklaracjach i uśmiechach, które są w drastycznej sprzeczności z faktami i decyzjami, jakie podejmują politycy PiS" - dodał.

    Tusk zapewnił, że gotowość do rozmów ze strony Platformy jest stabilna i stała, ale pod jednym warunkiem, że "osadzona będzie na fundamentach wzajemnego zaufania i lojalności". "Dzisiaj tego nie widzę" - podkreślił szef PO.

    Według niego, współpraca między PiS a Platformą wymagałaby prawdziwej deklaracji ze strony PiS: "chcemy razem z wami zmieniać Polskę, a nie razem z Samoobroną utwardzać polityczną władzę jednej partii politycznej".

    Tusk podkreślił, że poza dyskusją jest warunek Platformy - zerwania przez PiS współpracy z Samoobroną i odwołania Andrzeja Leppera z Prezydium Sejmu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane