TVN: dobry wynik, ale bez rewelacji

Kamil Zatoński
13-08-2007, 00:00

Grupa medialna kierowana przez Piotr Waltera wciąż przynosi dużo gotówki. Ale...

Na tle bardzo słabego rynku akcje TVN zachowywały się na finiszu tygodnia stosunkowo dobrze, a pierwsze piątkowe transakcje zawierano po cenie z czwartkowego zamknięcia. Część inwestorów najwyraźniej odczytała opublikowane przed sesją wyniki przez pryzmat tego, że okazały się one wyższe od oczekiwań analityków. Największa różnica (15 proc.) dotyczyła jednak wyniku netto, a ten — ze względu na duży wpływ działki finansowej na jego wielkość — nie w pełni oddaje sytuację spółki.

Po wyłączeniu efektu przejęć wynik netto wyniósł 128 mln zł, a dodatkowo zawyżyły go jeszcze zyski księgowe z tytułu aktualizacji wyceny opcji (28,6 mln zł) i różnic kursowych z obligacji (24,3 mln zł). Przed rokiem zysk z aktualizacji wyceny wyniósł ledwie 2 mln zł, a różnice kursowe były ujemne i sięgnęły 26,2 mln zł.

Obraz dodatkowo zaciemniają konsekwencje włączenia do grupy przejętych w ostatnich miesiącach Onetu i Mango Media. Jeśli ich nie uwzględniać, przychody zwiększyły się o 20 proc., co jest dobrym wynikiem. Stało się to głównie wskutek zwiększenia wpływów z reklam. Przy czym w drugim kwartale reklam sprzedano relatywnie mniej (w pierwszym kwartale dynamika była dodatnia), za to dużo drożej (ceny wzrosły nawet szybciej niż w pierwszym kwartale). Bez Onetu i Mango przychody z reklam zwiększyły się o 12,4 proc., a więc w tempie nieco niższym, niż rósł rynek (14 proc.).

To nie dziwi, jeśli wziąć pod uwagę, że główny kanał TVN stopniowo traci docelową widownię w najlepszym czasie antenowym. A właśnie to decyduje o tym, gdzie przepływają budżety reklamodawców. Jeszcze w pierwszym kwartale 2006 r. udział programu w grupie docelowej (dla TVN są to mieszkańcy większych miast w wieku 25-49 lat) w tzw. prime time sięgał 30,4 proc. Tymczasem w ostatnich miesiącach spadł już do 26,5 proc. Zabiegi konkurencji dają więc o sobie znać, a w kolejnych miesiącach będzie jeszcze trudniej.

Spółka wciąż jednak wypracowuje bardzo wysokie marże. Najlepiej charakteryzujący wyniki spółki wskaźnik EBITDA (zysku operacyjnego przed amortyzacją) obniżył się co prawda o 2 pkt proc., do 42,3 proc. rok do roku, ale i tak był znacznie wyższy od wyniku uzyskanego w pierwszych trzech miesiącach roku (34 proc.). Mimo to zarząd nie zdecydował się na korektę prognozy marży EBITDA na cały rok, która ma się zawierać między 33 a 35 proc. Albo jest więc to przesadna ostrożność, albo władze spółki spodziewają się istotnego spadku marż w bieżącym półroczu. Podobnie rzecz ma się z wielkością przychodów. Narastająco po dwóch kwartałach są one wyższe o 35 proc., tymczasem aktualna jest prognoza wzrostu o 23-26 proc. rok do roku. Prognoza ta nie uwzględniała na dodatek wpływu Mango Media (inna sprawa, że w skali grupy będzie on znikomy).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / TVN: dobry wynik, ale bez rewelacji