Twórca piramidy Finroyal skazany na 10 lat

WST
opublikowano: 28-02-2019, 12:26

Po ponad trzech latach procesu, Andrzej K., twórca piramidy finansowej Finroyal, która wyłudziła ponad 100 mln zł został skazany na 10 lat więzienia. Dodatkowo, Sąd Okręgowy we Wrocławiu nakazał skazanemu zwrot zagarniętych środków i nałożył na niego grzywnę w kwocie 1 mln zł.

Wyrok nie jest prawomocny. Jest też nieco niższy niż jakiego domagała się prokuratura. Chciała ona bowiem 11 lat więzienia i 4 mln zł grzywny.

Prokurator zarzucił w akcie oskarżenia Andrzejowi K., że w okresie od listopada 2007 r. do 26 czerwca 2012 r. pełniąc funkcję dyrektora spółki Finroyal - FRL Capital Ltd z siedzibą w Wielkiej Brytanii, za pośrednictwem biur operacyjnych mających siedziby w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu, doprowadził 1716 klientów Finroyal do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości w łącznej kwocie ponad 100 mln zł..

Śledczy uznali, że przedstawiciele spółki zawierali z klientami umowy zwane "kontraktami lokacyjnymi", przedmiotem których było zarządzanie wpłaconymi przez klientów pieniędzmi, w zamian za co klienci mieli otrzymywać "wysokie oprocentowanie i stabilny zysk (deklarowane gwarantowane oprocentowanie sięgnęło w pewnym momencie nawet 17 proc.) przy jednoczesnym wyłączeniu ryzyka inwestycyjnego"..

W rzeczywistości pieniędzy klientów nie inwestowano zgodnie z umowami, lecz przeznaczano na ryzykowne przedsięwzięcia finansowe na rynku walutowym, inwestycje w nierentowne spółki, pokrycie kosztów działalności (w tym reklamę) i na wynagrodzenie oraz prywatne potrzeby. Część pieniędzy przeznaczano na wypłaty odsetek dla wcześniejszych klientów - tworząc tym samym strukturę piramidy finansowej.

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że w Finroyal „umoczył” też twórca innej piramidy finansowej, Amber Gold. Marcin P. miał odkupić udziały w Finroyal za 12 mln zł, ale zanim rozpadło się jego „królestwo” zdążył wydatkować na ten cel jedynie 1,2 mln zł.

Jest jeszcze inna bulwersująca sprawa. Andrzejowi K. do tej pory udawało się pozostawać na wolności. W przeciwieństwie do swojego „wielkiego brata” od kilku lat nawet nie pojawia się na rozprawach. Tymczasem Marcin P., który został zatrzymany w sierpniu 2012 r. pozostaje od tamtej pory w areszcie. Fakt, że wartość przekrętu jakiego dokonał Amber Gold jest zdecydowanie wyższa (straty klientów sięgają ponad 850 mln zł), jednak kwota jaką wyłudził twórca Finroyal też jest imponująca, a działanie służb powinno odpowiadać skali zdarzenia. 

Tymczasem jak donoszą media, za pieniądze z Finroyal Andrzej K. uruchomił inne przedsięwzięcia prowadząc m.in. w centrum Warszawy biuro spółki zajmującej się obrotem wyrobami z drewna. Pieniądze po piramidzie finansowej rozpłynęły się. Większość z wyłudzonych środków Andrzej K. stracił na rynku Forex. „Spożytkował” je również na działalność Finroyal, w tym na działalność marketingową, zakupy udziałów w innych spółkach oraz wynagrodzenia dla siebie i pracowników.

W kwietniu 2013 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa nadał klauzulę wykonalności postanowieniu prokuratury ze stycznia 2013 r. o zabezpieczeniu majątkowym na mieniu Andrzeja K. Na tej podstawie zajęto: udziały o wartości 299 tys. zł w Finroyal Service; udziały o wartości 1,3 mln zł w spółce „Młyn nad Tywą; udziały o wartości 2,5 tys. zł w spółce Melkorn; wierzytelności w kwocie miliona zł z tytułu umowy pożyczki; nieruchomości w miejscowości Użranki gm. Mrągowo oraz w miejscowości Gryźliny-Zielonowo gm. Stawiguda (część nieruchomości obciążono już hipotecznie).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu