UKNF analizuje ofertę Mo-Bruku

opublikowano: 10-12-2020, 20:00

Główny zarzut podnoszony względem wprowadzenia do obrotu nowej puli akcji wydaje się chybiony. Nie oznacza to jednak, że nadzór nie sprawdza innych wątków

Wtorek 1 grudnia 2020 r. był pierwszym dniem, w którym uczestnicy oferty publicznej Mo-Bruku mogli handlować akcjami, na które zapisywali się w drugiej połowie listopada. Z rąk do rąk przeszło 61,6 tys. akcji spółki zajmującej się przetwarzaniem odpadów. To gigantyczna liczba, bo jeszcze we wrześniu zdarzały się sesje gdy właściciela nie zmieniało nawet 10 akcji. Zresztą 61,6 tys. akcji to więcej niż dzień wcześniej znajdowało się w tzw. wolnym obrocie. Do czasu rozliczenia oferty było ich niespełna 61 tys.

Gigantycznym obrotom towarzyszył niebagatelny spadek wartości. Jeszcze w poniedziałek 30 listopada notowania Mo-Bruku zamknęły się na poziomie 264 zł. Dzień później było to 208 zł, a więc 21 proc. mniej. W środę notowania przeskoczyły 210 zł i mniej więcej na tym samym poziomie utrzymują się do dziś. Są więc nieco wyżej od ceny ustalonej w listopadowej ofercie, która wynosiła 200 zł.

Cena z oferty poniekąd tłumaczy spadek notowań. Z drugiej jednak strony cena ofertowa została ujawniona we wtorek 24 listopada 2020 r. wieczorem. Dotychczasowi akcjonariusze mieli więc cztery sesje, by sprzedać swoje akcje w obawie przed wprowadzeniem do obrotu walorów sprzedawanych taniej. Kurs spadł w ciągu tych czterech sesji o 17,5 proc., a więc mniej niż podczas sesji z 1 grudnia. Towarzyszyły temu obroty nieporównywalne do wtorkowych. W ciągu czterech sesji właściciela zmieniło 1439 akcji, czyli zaledwie 15 proc. wolumenu z pierwszej godziny handlu 1 grudnia.

Akcji nie było i to jest OK

W internecie uczestnicy oferty dawali wyraz swojej frustracji. Mimo wysokich obrotów, na rachunkach nie mieli bowiem zaksięgowanych akcji. Nie mogli więc ich sprzedać. Ze względu na skalę handlu pojawiły się teorie, że inaczej potraktowano inwestorów detalicznych, a inaczej fundusze.

„Akcje Mo-Bruku sprzedawane w ramach oferty publicznej trafiły do poszczególnych domów maklerskich w tym samym czasie, około 11:00. Żadna z grup inwestorów, ani indywidualni, ani instytucjonalni, nie otrzymała akcji wcześniej. Akcje na rachunkach poszczególnych inwestorów księgują ich domy maklerskie i na ten proces oferujący akcje Mo-Bruku nie mieli wpływu. Procedury KDPW nie pozwalają na wcześniejsze zaksięgowanie akcji dla tego typu transakcji, tj. np. przed sesją, więc zastosowane rozwiązanie było jedynym dopuszczalnym. Przed rozliczeniem transakcji odbywał się handel akcjami znajdującymi się w wolnym obrocie” – głosi wspólne stanowisko Mo-Bruku oraz zarządzających księgą popytu mBanku i Ipopemy Securities, jakie otrzymaliśmy w odpowiedzi na nasze pytania wysłane do każdego z tych podmiotów oddzielnie.

Potem zostało ono jeszcze uzupełnione o informację, że dla równoległego rozliczenia transakcji inwestorzy instytucjonalni otrzymali akcje z transakcji pakietowych w pierwszej sesji rozliczeniowej w ciągu dnia. W tym samym czasie zostały wystawione zlecenia rozrachunku dotyczące akcji dla inwestorów detalicznych.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

- Podstawą do księgowania akcji nowej emisji na rachunku jest wyciąg otrzymany przez dom maklerski z KDPW, który został otrzymany przez dom maklerski około godziny 11. Natomiast klienci mieli nieuzasadnione oczekiwania, że te akcje zostaną zaksięgowane przed rozpoczęciem sesji. Akcje zostały rozksięgowane na rachunkach naszych klientów niezwłocznie po otrzymaniu wszystkich wymaganych komunikatów dotyczących tego wyciągu – potwierdza Paweł Kolek, dyrektor departamentu rynku wtórnego w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska, który nie organizował oferty, a tylko umożliwił swoim klientom kupno akcji.

Na ten sam aspekt zwraca uwagę Jacek Barszczewski, rzecznik Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego. Przypomina on, że procedura przydziału akcji była opisana w prospekcie (nie było tam wzmianki o godzinie), a sama oferta nie dotyczyła nowych akcji, dotycząc równocześnie akcji spółki już notowanej.

- Właśnie z tego powodu przyjęto w prospekcie sposób rozliczenia transakcji, tj. w oparciu o informacje spływające z KDPW do biur maklerskich przekazywane w trakcie sesji rozliczeniowej – wyjaśnia Jacek Barszczewski.

Pięć miesięcy w dwie godziny

Trudno jednak przejść do porządku dziennego nad tym, że 1 grudnia do godziny 11 wolumen obrotu wyniósł 17,6 tys. akcji. W ciągu dwóch godzin handlu właściciela zmieniło więc 29 proc. akcji będących w tym czasie w wolnym obrocie wedle zapewnień oferujących. To także więcej niż łączne obroty w lipcu, sierpniu, wrześniu, październiku i listopadzie 2020 r.

Z naszych rozmów z praktykami rynku wynika, że może to być konsekwencja preferencyjnego potraktowania swoich klientów przez oferujących. Od strony technicznej było to możliwe właśnie z tego powodu, dla którego rozliczenie sprzedaży akcji nastąpiło w trakcie sesji – czyli objęcia ofertą już istniejących akcji spółki notowanej. Oferujący znając parametry przydziału mógł przynajmniej niektórym klientom zapisać akcje na rachunkach z samego rana, podczas gdy inni czekali na przetworzenie transakcji przez KDPW.

- Wszystkie biura maklerskie otrzymały akcje w tym samym momencie – około godz. 11 na tej samej sesji rozliczeniowej KDPW, zatem klienci mBanku nie byli traktowani preferencyjnie. Ewentualne różnice dotyczą tempa rozksięgowania akcji na rachunki klientów, ale zależy to od danego biura maklerskiego – podkreśla Piotr Rutkowski, zastępca rzecznika prasowego mBanku.

- Nie mogę mówić o szczegółach naszych działań i o wnioskach. Mogę tylko potwierdzić, że analizujemy tę sprawę z punktu widzenia poprawności i zgodności całego procesu z obowiązującymi przepisami prawa – przekazał nam w kontekście mBanku Jacek Barszczewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane