Uwaga na wrogie przejęcia

JK
opublikowano: 12-12-2008, 00:00

Spadki wycen spółek to czas polowań na wrogie przejęcia — ostrzegają prawnicy i radzą, jak się bronić.

Spadki wycen spółek to czas polowań na wrogie przejęcia — ostrzegają prawnicy i radzą, jak się bronić.

Spadek wartości spółek giełdowych stwarza poważne zagrożenie dla ich przyszłości.

— Niskie wyceny na giełdzie to zachęta do wrogich przejęć. Trzeba reagować, gdy pojawią się symptomy zagrożenia — mówi Konrad Konarski, radca prawny z kancelarii Baker McKenzie.

Oznaki planów wrogiego przejęcia można dość łatwo rozpoznać.

— Agresor chce skokowo powiększyć swoją firmę, przychody oraz udział w rynku. Zamierza to osiągnąć poprzez nabycie pakietu kontrolnego spółki przejmowanej wbrew woli jej zarządu, a taki pakiet w spółce publicznej często nie oznacza 50 proc. akcji plus 1 głos — mówi Konrad Konarski.

Rozdrobniony akcjonariat ma wiele spółek z GPW.

Jego zdaniem, istnieje co najmniej 15 metod obrony przed wrogim przejęciem i 6 taktyk obronnych w przypadku, gdy to się stało.

— Można np. odpowiednio ukształtować transze i warunki objęcia akcji w ofercie publicznej, zawrzeć umowy typu lock-up, monitorować pakiety akcji akcjonariuszy. Można np. zapisać w statucie konieczność ujawniania posiadania co najmniej 2 proc. akcji, zapewnić wysokie odprawy członkom zarządu. Spółka zagrożona wrogim przejęciem może też zmniejszyć atrakcyjność dla agresora, wyzbywając się części aktywów. Może też wybrać tzw. mniejsze zło, czyli znaleźć przyjaznego przejmującego lub wręcz przejąć agresora — uważa Konrad Konarski.

Jako dobrą metodę obrony wskazuje wezwanie spółki przejmowanej na akcje przejmującej, co z sukcesem zastosował Wojciech Kruk, broniąc się przed przejęciem przez Vistulę Wólczankę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy