Voiceboty zapełniają wakaty

opublikowano: 23-11-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Jak sztuczna inteligencja, multimedia i interfejsy głosowe rozwiązują jeden z największych problemów menedżera – brak wykwalifikowanej kadry?

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • dlaczego powinieneś zatrudnić sztuczną inteligencję w kadrach
  • o ile procent voiceboty mogą zmniejszyć koszty rekrutacji
  • na czym polegają asynchroniczne rozmowy kwalifikacyjne

Menedżerowie powinni znać i rozumieć technologie, bo są one coraz ważniejszym elementem zarządzania. Choć więc Akademię Lidera zdominowała ostatnio psychologia biznesu, nie może w niej zabraknąć również tematów dotyczących transformacji cyfrowej. Dziś piszemy o aplikacjach do asynchronicznych rozmów kwalifikacyjnych i voicebotach w HR – narzędziach pomagających przyciągnąć do firmy gwiazdy i to często przy minimalnych kosztach. Problemy kadrowe spędzają sen z powiek wielu szefom. Z pomocą IT mogą stawić im czoło.

20 razy lepiej
20 razy lepiej
Przy wykorzystaniu voicebotów i telefonów można skrócić czas kontaktu i zwiększyć skuteczność działań rekrutacyjnych nawet 20-krotnie – mówi Bartosz Malinowski z departamentu voicebotów w firmie Apifonica.
Łukasz Głowala

Inteligentny automat głosowy

Według Eurostatu Polska ma drugie (po Czechach), najniższe bezrobocie w UE. To dobra wiadomość dla pracowników, ale zła dla pracodawców, bo braki personalne paraliżują biznes. W październiku na niedostępność wykwalifikowanej kadry utyskiwało 50 proc. krajowych firm, a najwięcej narzekających było w branży logistycznej (61 proc.) i budowlanej (54 proc.) – wynika z danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Bój o fachowców przegrywają nawet przedsiębiorstwa oferujące atrakcyjne zarobki, jeśli działają zbyt opieszale.

W walce o talenty obowiązuje zasada „kto pierwszy, ten lepszy” – potwierdzają obserwacje specjalistów z firmy Apifonica, pomagającej automatyzować procesy HR i sprzedaży. W dużych miastach rekruter ma mniej niż 24 godziny na skontaktowanie się z kandydatem. W przeciwnym razie sprzątnie mu go sprzed nosa inny łowca głów. Jak nie dać się wyprzedzić? Jednym ze sposobów jest sięgnięcie po voiceboty, czyli programy komputerowe wykorzystujące interfejs głosowy do komunikowania się z użytkownikiem. Takim algorytmom można powierzyć selekcję CV, wstępny wywiad telefoniczny, planowanie rozmów kwalifikacyjnych i raportowanie.

– Dawniej na dotarcie do pożądanych osób pracodawcy mieli średnio trzy dni. Potem najlepsi ludzi byli na ogół już niedostępni, ponieważ zdążyli się zainteresować innymi ofertami zatrudnienia. Dzisiejszy standard to doba w dużym mieście i dwie doby w mniejszym. Po tym czasie należy uznać, że kandydatów przejęła konkurencja, a przeznaczone na rekrutację pieniądze są stracone – mówi Bartosz Malinowski, odpowiedzialny w Apifonice za rozwój voicebotów dla różnych branż.

Zaletą HR Voicebota jest szybkość działania – kontaktuje się on z kandydatem zaraz po jego zgłoszeniu się (maksymalnie w pięć minut, choć w praktyce jest to minuta lub dwie). Następnie program przeprowadza wywiad telefoniczny na podstawie stworzonego przez HR-owoców skryptu. Jedną z najważniejszych funkcji systemu jest czytanie życiorysów zawodowych i podań.

24 godziny

Tyle czasu na skontaktowanie się z kandydatem ma rekruter na najbardziej konkurencyjnych rynkach, np. w Warszawie, Gdańsku, Krakowie i Wrocławiu. W mniejszych miastach jest to 48 godzin. Później przejmuje go konkurencja – podaje firma Apifonica. Voiceboty HR pozwalają w kilka minut dotrzeć do aplikujących i ograniczają o 66 proc. koszty rekrutacji.

Jak podaje Apifonica, specjalista od rekrutacji potrzebuje średnio 14 minut na rozpatrzenie jednej aplikacji. Jeśli analizuje setki CV miesięcznie, te minuty sumują się w tygodnie i miesiące pracy. Wstępna selekcja kandydatów może pochłonąć aż 60-70 proc. czasu pracy rekrutera. Sztuczna inteligencja zrobi to szybciej, a niekiedy nawet dokładniej – dla człowieka jest to czynność nużąca i męcząca.

– Uzbrojony w tę technologie pracodawca uprzedza inne firmy, uzyskuje dostęp do większej puli aplikujących i podpisuje umowy z najlepszymi – wskazuje Bartosz Malinowski.

Dziś pytanie, jutro odpowiedź

Na voicebotach usprawnienia w rekrutacji i HR się nie kończą. Coraz większą popularnoścą cieszą się takie systemy, jak RecruitLab, Easyhire i Cammio, które pozwalają na przeprowadzanie tzw. asynchronicznych rozmów z kandydatami – nie muszą oni odpowiadać na komunikat rekrutera natychmiast, tylko w dogodnym dla siebie momencie. To rozwiązanie zaleca się ludziom z różnych stref czasowych i tym, którzy z powodu innych obowiązków nie mogą podjąć interakcji w danej chwili.

– Rekruterzy definiują w systemie pytania, na które powinni odpowiedzieć kandydaci, albo nagrywają krótkie materiały wideo z pytaniami i wysyłają zaproszenia do wybranych grup. Po otwarciu aplikacji i zalogowaniu się odbiorcy uzyskują dostęp do pytań i za pomocą smartfonów lub kamer komputerowych mogą nagrywać odpowiedzi – opisuje Wojciech Malicki, partner HRK.

Czy rozmowa asynchroniczna pozwala prześwietlić kandydata równie dobrze jak toczona w czasie rzeczywistym? Czy na nagraniu nie może on po prostu udawać kogoś bardziej kompetentnego i profesjonalnego niż jest w rzeczywistości? To ryzyko eliminują limity czasowe wyznaczone odpytywanym.

– Większość aplikacji wymusza na kandydacie przejście całej rozmowy w określonym czasie – np. kwadrans od kliknięcia w link w zaproszeniu. Można też określić, ile ma minut na udzielenie odpowiedzi na każde z pytań – tłumaczy przedstawiciel HRK.

Co dzieje się dalej? Po zakończeniu nagrania plik wideo przesyłany jest do chmury, a rekruter dostaje informację o zarejestrowanym wywiadzie.

Takie aplikacje sprawdzają się nie tylko w rekrutacji, ale też w preboardingu, onboardingu i wielu innych procesach HR. Podczas gdy starsi pracownicy często wolą tradycyjną pocztę elektroniczną, dla młodszych nie ma innego wyboru niż przekaz wizualny i multimedia. Z ich pomocą chcą się wdrażać w obowiązki zawodowe, szkolić i rozwijać relacje służbowe.

– Świeżo zatrudniony musi się zwykle zagłębić w długiego mejla dotyczącego dostępów IT czy pierwszego dnia pracy. A przecież wszystkie ważne instrukcje i informacje można mu przekazać w bardziej przystępny i dynamiczny sposób. Przyszłość należy do aplikacji, które informują pracownika o nowych wiadomościach w formie wideo. Usprawnią one zarządzanie i komunikację, zwłaszcza w zespołach rozproszonych – twierdzi Wojciech Malicki.

Chcesz w dalszym ciągu narzekać na złą komunikację i braki kadrowe, czy też wyposażysz swoje HR nowoczesne systemy IT?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane