WGI: Złotego czeka nerwowy tydzień

Marek Nienałtowski, Krzysztof Rup
27-02-2004, 17:03

W piątek przed południem wartość złotego spadła. Wraz z deprecjacją kursu EUR/USD cena dolara wzrosła z 3,9025 do 3,9365. Amerykańska waluta była najdroższa od 28 listopada zeszłego roku. Odchylenie naszej waluty od dawnego parytetu sięgnęło poziomu 4 – 4,1 proc. po jego słabej stronie. Cena euro zwyżkowała z 4,8490 do 4,8875, ale tak naprawdę nie uległa większym zmianom w stosunku do zamknięcia czwartkowego handlu.

Nasza waluta straciła na wartości pomimo publikacji ostatecznej wersji planu Hausnera. W przekazanym w piątek posłom pakiecie ustaw założono, że w latach 2004 – 2007 oszczędności wyniosą 18 mld złotych, czyli o 2 mld więcej niż we wcześniejszych szacunkach. W programie zakłada się również, że w okresie tym potrzeby pożyczkowe państwa spadną o 54 mld złotych, czyli o 4 mld złotych więcej niż uprzednio planowano. Inwestorzy nadal nie są pewni czy plan zyska poparcie w Sejmie. W czwartek szef Federacyjnego Klubu Parlamentarnego powiedział, że istnieje szansa na poparcie programu Hausnera przez jego ugrupowanie, oraz że dalsze rozmowy pomiędzy FKP a SLD w tej sprawie będą prowadzone w najbliższy wtorek. Z kolei w poniedziałek 1 marca swoje stanowisko w sprawie ewentualnego poparcia rozwiązań autorstwa wicepremiera ds. gospodarczych zajmie PO.

Po południu o rynku złotego decydowały wydarzenia na arenie międzynarodowej. Kurs EUR/USD ruszył w górę, a w ślad za nim cena wspólnej waluty sięgnęła poziomu 4,8965. Do ok. 3,9200 spadła za to cena dolara.

O godz. 16.17 jeden dolar wyceniany był na 3,9245 złotego, a jedno euro na 4,8830 złotego (odchyl.+ 3,96 proc.).

Krótkoterminowa prognoza

Początek tygodnia na krajowym rynku walutowym będzie zapewne nie tylko niezwykle ciekawy, ale także bardzo nerwowy. Wydaje się, że w najbliższych dniach warto wstrzymać się z zawieraniem większych transakcji, no chyba, że ktoś bardzo lubi ryzyko.

USD/JPY

Podczas piątkowej sesji notowania dolara do jena spadły. Kurs USD/JPY zniżkował z 109,70 do 108,90. Z samego rana napłynęły na rynek dane makroekonomiczne z Japonii. Produkcja przemysłowa wzrosła w styczniu o 3,4 proc. i była wyższa od prognoz, które przeciętnie wynosiły 2,8 proc. Może to wzmocnić presję na umocnienie jena. Zembei Mizoguchi, wiceminister finansów, powiedział, że sytuacja na rynku się stabilizuje, oraz że kurs USD/JPY powraca we właściwe rejony, odzwierciedlające realia gospodarcze. Przed południem opublikowano dane na temat skali interwencji na rynku. Japonia przeznaczyła w ciągu ostatniego miesiąca na interwencyjne osłabienie własnej waluty ponad 3,34 bln jenów, z czego większa część przypadła na pierwszą połowę miesiąca. W styczniu skala interwencji była rekordowo wysoka i wyniosła 7 bln jenów. Mimo że wydano już w tym roku znaczną ilość środków, administracja japońska podtrzymuje gotowość do dalszych interwencji w razie zbyt gwałtownych ruchów na rynku.

O godz. 16.17 jeden dolar wyceniany był na 109,05 jena.

Krótkoterminowa prognoza

Na rynku dolarjena w najbliższych dniach należy oczekiwać konsolidacji w szerokim zakresie 108,00 – 110,00.

EUR/USD

Podczas pierwszej części piątkowej sesji euro kontynuowało spadki. Dzień obfitował w publikacje istotnych dla rynku danych makroekonomicznych. Co więcej uwaga inwestorów skupiona była na popołudniowym spotkaniu kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera z prezydentem Stanów Zjednoczonych Georgem W. Bushem, podczas którego kanclerz deklarował konieczność omówienia sytuacji na rynku walutowym. Jednocześnie Schroeder stwierdził, że nie zamierza kwestionować polityki Europejskiego Banku Centralnego. Zdaniem niemieckiego środowiska bankowego komentarze Schroedera destabilizują sytuacje na rynku. Notowania rozpoczęły się w okolicach 1,2465 i były to najwyższe poziomy w ciągu dnia. Potem kurs EUR/USD spadł do 1,2375 i znalazł się na najniższym poziomie od końca stycznia br.

W południe napłynęły dane z eurolandu. Inflacja w lutym spadła do poziomu 1,6 proc. z 1,9 proc. w styczniu (po korekcie z 2 proc.). Większość analityków spodziewała się spadku do 1,7 proc. Po publikacji danych przybrały na sile spekulacje na temat możliwej obniżki stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny. Najbliższe posiedzenie EBC odbędzie się już 4 marca.

W kolejnych godzinach handlu kurs EUR/USD zaczął jednak ponownie wzrastać i dotarł do 1,2498. Dolar stracił pomimo tego, że dane na temat PKB w Stanach Zjednoczonych za IV kwartał zeszłego roku okazały się lepsze od oczekiwań. Większość specjalistów spodziewała się, że wzrost wyniesie 3,6 proc. W rzeczywistości gospodarka amerykańska rozwijała się w tempie 4,1 proc. Nieco lepsze niż prognozowano były także nastroje amerykańskich konsumentów w drugiej połowie lutego. Indeks je obrazujący spadł do 94,4 pkt z 103,8 pkt w styczniu, ale był wyższy niż oczekiwane 93,5 pkt. Opublikowano także informacje o aktywności sektora wytwórczego w okręgu Chicago. W lutym indeks Chicago PMI spadł do 63,6 pkt z 65,9 pkt w styczniu. Oczekiwano figury na poziomie 63,5 pkt.

O godz. 16.17 jedno euro wyceniane było na 1,2448 dolara.

Krótkoterminowa prognoza

Na rynku eurodolara wiele zależy od silnego technicznego oporu zlokalizowanego na poziomie 1,2515. Jego pokonanie w górę otwiera drogę do dalszych wzrostów. W przeciwnym razie należy oczekiwać, że kurs EUR/USD ponownie ruszy w kierunku poziomu 1,2350.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Nienałtowski, Krzysztof Rup

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / WGI: Złotego czeka nerwowy tydzień