Włochy: Rewolucyjna liberalizacja handlu i usług

Polska Agencja Prasowa SA
01-07-2006, 19:53

Ożywioną dyskusję, radość konsumentów oraz protesty niektórych grup zawodowych wywołała piątkowa decyzja rządu Romano Prodiego o liberalizacji handlu i usług, której celem jest dostosowanie do reguł obowiązujących w Unii Europejskiej i zwiększenie konkurencyjności.

Ożywioną dyskusję, radość konsumentów oraz protesty niektórych grup zawodowych wywołała piątkowa decyzja rządu Romano Prodiego o liberalizacji handlu i usług, której celem jest dostosowanie do reguł obowiązujących w Unii Europejskiej i zwiększenie konkurencyjności.

Media poinformowały w sobotę, że wchodzące natychmiast w życie zasady nie podobają się przede wszystkim korporacjom, które dotychczas dyktowały warunki swej działalności oraz ceny usług. Pierwsi zareagowali taksówkarze, którzy na 11 lipca zapowiedzieli strajk generalny.

Dziennik "La Repubblica" zauważył w sobotę, że wprowadzone przez centrolewicowy gabinet reformy nic nie kosztują, ale za to ułatwią życie Włochom i pozwolą zaoszczędzić im trochę pieniędzy. Ponadto - jak się przypomina - zmian tych od lat domagali się ekonomiści oraz Urząd Antymonopolowy.

Zgodnie z decyzją rządu zniesione zostaną limity na licencje dla taksówkarzy, a to zaś znaczy, że na ulicach będzie więcej taksówek i kolejki do nich mniejsze. Od tej pory ten, kto ma jedną taksówkę, może kupić następne samochody bez konieczności starania się o następną licencję od władz miejskich. To według rządu w istotny sposób rozwiąże problem monopolu na rynku tych usług i zwiększy ich cenową konkurencyjność. Innego zdania są sami taksówkarze z kilku największych związków zawodowych, którzy twierdzą, że zniesienie ograniczeń w dostępie do licencji doprowadzi do upadku ich grupy zawodowej i obniżenia zarobków.

Konkurencyjność zwiększy się również na rynku usług komunikacyjnych, gdyż dekret rządu przewiduje wprowadzenie prywatnej miejskiej komunikacji autobusowej.

Kolejne ułatwienia, wprowadzone dzięki rozporządzeniu, to uproszczenie procedury sprzedaży używanego samochodu czy motocykla oraz zniesienie dodatkowych opłat notarialnych. Kompetencje w tej sprawie powierzono gminom, które odpowiednie dokumenty wydawać będą bezpłatnie.

Tańsze będą leki, które nie są przepisywane na receptę, ponieważ będzie można sprzedawać je w supermarketach. To nie podoba się właścicielom aptek, obawiającym się, że cała sprzedaż prostych lekarstw przeniesie się do wielkich sieci dystrybucji.

Znacznie zliberalizowany zostanie handel: właściciele sklepów będą mogli w nich sprzedawać co chcą, a nie tylko towar, na który otrzymali wymagane dotychczas zezwolenie.

Za przełom w dziedzinie usług bankowych można uznać decyzję o ułatwieniu zamknięcia konta oraz zniesieniu opłat za tę dotychczas kosztowną operację. Ponadto banki będą miały obowiązek uprzedzania swych klientów o zmianie warunków obsługi rachunków bieżących.

Poza tym anulowane zostaną najbardziej absurdalne, jak się podkreśla, przepisy dotyczące wypieku pieczywa. Zniesiony zostanie limit piekarni, jakie mogą działać w każdym mieście, a także ograniczenia w dziennej sprzedaży chleba. Prasa zauważa, że zgodnie z tymi, jak to ujmuje, prawie średniowiecznymi przepisami, piekarnia mogła wypiekać co sześć godzin maksimum 60 kilogramów chleba.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Włochy: Rewolucyjna liberalizacja handlu i usług