Wojna i pędzel

Elżbieta Sawicka
11-05-2007, 00:00

W Hiszpanii uznano tę powieść za wydarzenie literackie roku 2006. Pisarz w wywiadzie dla „El Pais” też powiedział, że jest z niej bardzo zadowolony.

Czy równie usatysfakcjonowani będą czytelnicy, nie wiadomo. Autor głośnego „Klubu Dumas”, „Ostatniej bitwy templariusza”, „Fechmistrza” i cyklu przygodowego o kapitanie Alatriste przyzwyczaił nas do toczących się w zawrotnym tempie powieści akcji. „Batalista” to rzecz o zupełnie innym charakterze: połączenie rozważań na temat ludzkiego okrucieństwa z traktatem z historii sztuki. Pisarz przywołuje kilkadziesiąt dzieł malarstwa, głównie batalistycznego, obrazy Belliniego, Breughla, Goi, Chagalla, Basquiata. Rozważania dotyczą potworności wojny i dwuznacznej roli mediów, przekazujących światu krwawe obrazy. Świeży towar, newsy z pola walki... Makabryczne i znieczulające widza na horror wojny.

Akcja właściwie jest dosyć wątła. Słynny niegdyś fotoreporter wojenny zamienia aparat fotograficzny na pędzel. Na ścianie starej nadmorskiej wieży zaczyna malować wielki fresk — panoramę bitwy, metaforę agresji i przemocy. Wspomina przy tym nieżyjącą już ukochaną. Pewnego dnia odwiedza go człowiek, któremu jednym zdjęciem złamał życie, Chorwat spod Vukovaru. Nie kryje swoich zamiarów: przyszedł, aby zabić.

Pérez-Reverte przez 21 lat był korespondentem wojennym — w Libanie, Angoli, Zatoce Perskiej, Bośni. Wie o wojnie wszystko i uważa ją za „stan normalny człowieka”. To doświadczenie najwyrażniej tkwi w nim jak drzazga.

Elżbieta Sawicka

publicystka

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Elżbieta Sawicka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Wojna i pędzel