Największy od 32 miesięcy spadek aktywności przemysłu przetwórczego Chin oraz nieudana aukcja obligacji Niemiec i wywołana przez nią wyprzedaż na światowych rynkach popsuły nastroje amerykańskich inwestorów szykujących się do świętowania Dnia Dziękczynienia. Rosnąca obawa głębszego globalnego spowolnienia gospodarczego i strach, że kryzys obejmie także najsilniejszą z europejskich gospodarek skłonił ich do pozbywania się bardziej ryzykownych i procyklicznych aktywów. Taniały akcje i surowce, drożały dolar i obligacje skarbowe USA (aukcja 7-latek zakończyła się rekordowo niską rentownością). Niezłe dane makro z amerykańskiej gospodarki: mniejszy niż oczekiwano spadek zamówień na dobra trwałe i najwyższy od lipca indeks zaufania konsumentów, przeszły bez echa.

Spadła wartość indeksów wszystkich 10 głównych segmentów S&P500. Najmocniej traciły spółki z segmentów energii i finansowego (po -2,9 proc.) oraz materiałowego (-2,8 proc.). Najmniejsze straty zanotowały spółki z segmentów odpornych na dekoniunkturę gospodarczą: użyteczności publicznej i ochrony zdrowia (po -1,5 proc.) i dóbr codziennego użytku (-1,1 proc.). Staniało 487, czyli 97 proc. spółek wchodzących w skład S&P500 i 94 proc. z Nasdaq. Staniały wszystkie blue chipy wchodzące w skład średniej Dow Jones. Najmocniej spadły kursy banków JP Morgan i Bank of America oraz Alcoa, największego w Ameryce Północnej producenta aluminium. Najmniejsze straty poniosły koncern spożywczy Kraft Foods, potentat rynku fastfood McDonald’s i Wal Mart, właściciel największej na świecie sieci supermarketów.