Wystawne pogrzeby napędzają Ghanę

Funeralny biznes został największym beneficjentem cudu gospodarczego w afrykańskim kraju

Tańczący grabarze, którzy odprowadzają zmarłego w miejsce spoczynku w rytmach muzyki reggae lub gospel, to tylko jeden z przykładów pogrzebowych ekstrawagancji, do jakich posuwają się mieszkańcy Ghany. Pochówki należą do najważniejszych uroczystości w przeżywającym boom naftowy kraju z zachodniego wybrzeża Czarnego Lądu.

Zobacz więcej

ZASTAW SIĘ A POSTAW SIĘ: Tradycyjne polskie powiedzenie znalazło nieoczekiwane odzwierciedlenie w pogrzebowych obyczajach mieszkańców Ghany. [FOT. ISTOCK]

W ciągu ostatniej dekady tamtejszy PKB wzrósł niemal pięciokrotnie, a rozrastanie się szeregów klasy średniej przyczyniło się do ogromnej rozrzutności rodzin przygotowujących pogrzeby swoich bliskich. Na obchody, składające się z uroczystości kościelnych, przyjęć i samego obrzędu pochówku, rodziny wydają krocie, dając zarobić bankom, firmom ubezpieczeniowym i drobnym przedsiębiorcom.

— Ludzie szczycą się tym, jak wiele wydali na pogrzeb. Mówią z dumą: wydałem 10 tys. cedi [ponad 15 tys. zł]. Nie szczędzą na to pieniędzy, bo my, Ghańczycy, troszczymy się o umarłych bardziej niż o żywych. Dopiero gdy umrzesz, dowiesz się, jak wielu ludzi cię kochało — opowiada 27-letni przedsiębiorca Benjamin Aidoo, który za asystę tańczących grabarzy przy ceremonii pobiera każdorazowo 800 cedi (ponad 1200 zł).

Śmietankę spijają banki, które oferują pożyczki na sfinansowanie wystawnych uroczystości, oraz firmy ubezpieczeniowe, które w zamian za miesięcznąskładkę, równą połowie minimalnej dniówki w Ghanie, oferują wypłatę pokrywającą koszty pochówku.

Akcje Enterprise Life, towarzystwa, którego flagowym produktem są tego typu polisy, podrożały na giełdzie w Akrze od początku roku ponadtrzykrotnie. To jeden z dwóch najlepszych wyników w indeksie 35 największych krajowych spółek, który od początku roku jest już na 62-procentowym plusie.

— Ghańczycy wydają na pogrzeby za dużo, a wszystko przez presję społeczną. Ludzie przyjdą na pogrzeb i powiedzą, że nie chciałeś zapłacić za to czy tamto — opowiada David Dogbe, pracownik firmy telekomunikacyjnej, który musiał się zapożyczyć, by pokryć czwartą część kosztów pogrzebu teścia, które sięgnęły 20 tys. cedi (ponad 30 tys zł).

Marleen de Witte, antropolog z uniwersytetu w Amsterdamie, wyjaśnia, że wystawny pogrzeb to w Ghanie demonstracja statusu społecznego rodziny zmarłego. Choć większość Ghańczyków przyznaje, że uroczystości są zbyt wystawne, to jednak ograniczyć rozrzutności nie zdołały nawet apele duchownych i przywódców plemiennych.

Pogrzeb w Ghanie nie obejdzie się bez ekipy trębaczy, didżeja czy kamerzysty. Sama trumna, którą rzemieślnicy z zaułków stołecznej Akry potrafią wyrzeźbić na podobieństwo suma lub piłkarskiego buta, to koszt nawet 2500 cedi (ok. 3800 zł).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, BLOOMBERG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Wystawne pogrzeby napędzają Ghanę