Z rodziną najlepiej wychodzą… banki

opublikowano: 26-11-2012, 00:00

Sprzedaż hipotek mocno odbiła dzięki rządowym dopłatom do kredytów. To już 28 proc. rynku

Po słabym wrześniu, kiedy sprzedaż kredytów mieszkaniowych spadła do najniższego poziomu od trzech lat, w październiku rynek dość mocno poszedł w górę. Ze wstępnych danych Związku Banków Polski, do których dotarliśmy, wynika, że banki pożyczyły nabywcom nieruchomości 3,164 mld zł, tj. o 9,5 proc. więcej niż we wrześniu. Warto odnotować, że w tej puli już tylko 46 mln zł stanowiły kredyty walutowe. Jeszcze w czerwcu (miesiąc najwyższej sprzedaży w 2012 r.) klienci zadłużyli się w euro na 120 mln zł.

PKO BP w formie

Liderem sprzedaży w październiku był ponownie PKO BP, który zdecydowanie odsadził resztę stawki. W tak dobrej formie bank nie był już bardzo dawno. Po raz pierwszy od wielu miesięcy zbliżył się do sprzedaży na poziomie 1 mld zł, plasując na rynku 911 mln zł.

— Dajemy atrakcyjne warunki cenowe. Przy naszych kosztach finansowania możemy sobie na nie pozwolić. Cena jest bardzo ważnym parametrem wyboru oferty. Obserwujemy też efekt naszego zaangażowania w poprawę procesów kredytowych — mówi Wojciech Werochowski, dyrektor departamentu finansowania klientów indywidualnych PKO BP.

O tym, jak bardzo klient jest wrażliwy na koszt kredytu, przekonał się Deutsche Bank PBC, przez wiele kwartałów jeden z głównych dostawców kredytów hipotecznych. Sprzedaż długo trzymała się na poziomie 300 mln zł, ale w październiku zanurkowała do 171 mln zł. Agnieszka Pilarek, dyrektor departamentu bankowości hipotecznej DB PBC, tłumaczy, że wrzesień był bardzo słabym miesiącem dla całego rynku, co przełożyło się na mniejszą liczbę wniosków kredytowych, a więc również wolumen sprzedaży w październiku.

— W naszym przypadku na niski popyt rynkowy nałożyła się podwyżka marż z końca lipca. Dlatego w drugiej połowie września wprowadziliśmy promocyjną obniżkę marż, czego pozytywne efekty obserwujemy już wyraźnie od końca października — mówi Agnieszka Pilarek.

DB PBC zamyka ranking top five kredytodawców na rynku mieszkaniowym. Wicelider to Pekao z 603 mln zł, trzeci jest Getin z 298 mln zł, a 200 mln zł dało mocne czwarte miejsce ING Bankowi Śląskiemu.

Kredyty na zapas

Październikowe ożywienie sprzedaży rynek zawdzięcza w dużym stopniu Rodzinie na Swoim, która wreszcie zaczęła spełniać nadzieje bankowców i deweloperów. Ludzie ruszyli szerszą ławą po rządowe dopłaty. W październiku rząd zasponsorował kredyt 5131 osobom — to największa liczba beneficjentów programu w tym roku. Dla porównania w czerwcu było ich 3467.

Z miesiąca na miesiąc rośnie wartość dopłat,osiągając w październiku rekordowy w tym roku poziom 881 mln zł. Wsparcie Rodziny na Swoim to już 27 proc. wartości nowych kredytów, podczas gdy w czerwcu program miał 18,3 proc. udziałów w sprzedaży. Rodzina na Swoim w 2012 r. jest jednak inna niż w poprzednich latach. W ciągu 10 miesięcy tego roku wysokość dopłat wyniosła 6 mld zł, przed rokiem o tej porze budżet wydał już 9,2 mld zł.

Znacznie więcej było też beneficjentów rządowego wsparcia— prawie 45,5 tys., a w tym roku — 26,1 tys. W 2011 r. zakres działania programu był znacznie szerszy niż obecnie, a pula mieszkań do kupienia na nowych zasadach jest dzisiaj znacznie uboższa. Mimo to bankowcy spodziewają się, że koniunktura nakręcana przez Rodzinę na Swoim potrwa jeszcze w listopadzie i w grudniu, dostarczając im zajęcia także po nowym roku, kiedy rząd wycofa się z dopłat. Wnioski można składać do końca roku. Banki będą je przyjmowały na zapas, a rozpatrywaniem zajmą się w 2013 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu