Zapowiedź reform napędza hossę w São Paulo

Marek Wierciszewski
opublikowano: 29-10-2018, 22:00

Obiecane przez zwycięzcę brazylijskich wyborów Jaira Bolsonarę reformy pozwolą rynkom tamtejszych aktywów na znaczne zwyżki, uważają specjaliści

Główny indeks giełdy w São Paulo Ibovespa zyskiwał w połowie poniedziałkowej sesji 1 proc., a brazylijski real wszedł w korektę wcześniejszych zwyżek, po tym jak porównywany do Donalda Trumpa prezydent-elekt Jair Bolsonaro zapowiedział reformy. Prawicowy polityk, który w niedzielnych wyborach pokonał kandydata lewicowej Partii Pracujących Fernando Haddada, zdobywając około 55 proc. głosów, obiecał zmniejszenie deficytu budżetowego, ograniczenie zadłużenia i odchudzenie sektora publicznego.

Jair Bolsonaro, który w przeszłości głosił etatystyczne poglądy ekonomiczne, a
kampanię skupił wokół haseł walki z przestępczością, zdecydował — w gospodarce
postawi na wolnorynkowe reformy.
Zobacz więcej

WOLNORYNKOWIEC:

Jair Bolsonaro, który w przeszłości głosił etatystyczne poglądy ekonomiczne, a kampanię skupił wokół haseł walki z przestępczością, zdecydował — w gospodarce postawi na wolnorynkowe reformy. Fot. Bloomberg

— Przerwiemy zaklęty krąg rosnącego zadłużenia. Deficyt będzie spadać, pomagając w spłacie długu i obniżaniu stóp procentowych — zapowiedział Jair Bolsonaro, który budził dotąd znaczne kontrowersje ze względu na dyskryminujące wypowiedzi oraz populistyczne hasła.

Rozbudzone nadzieje

Brazylijskie aktywa, które przez ostatnie lata radziły sobie wyjątkowo słabo pośród skandali korupcyjnych i oporu lewicowych polityków przed reformami zyskiwały wraz z poprawą notowań Jaira Bolsonary w przedwyborczych sondażach. Od wrześniowego dołka wyrażona w dolarze Ibovespa zyskała 31,9 proc., sięgając niemal półrocznego szczytu, a real umocnił się wobec amerykańskiej waluty o 15,5 proc. W obu przypadkach to zdecydowanie najlepszy wynik na świecie. Resztki sceptycyzmu inwestorów co do perspektyw polityki gospodarczej, związanego z dość mglistymi w tej dziedzinie przez większą część kampanii zapowiedziami Jaira Bolsonary, całkowicie rozwiał Onyx Lorenzoni, prawdopodobny szef sztabu w nowej administracji. W poniedziałkowym wywiadzie zapowiedział, że w przyszłym roku prezydent-elekt złoży w parlamencie projekt reformy emerytalnej.

— Jestem pewny, że Jair Bolsonaro zrealizuje niezbędne reformy — komentuje w rozmowie z agencją Bloomberg Bernd Berg, strateg towarzystwa Woodman Asset Management, według którego do połowy przyszłego roku Ibovespa zyska w dolarze ponad 50 proc., a real umocni się do amerykańskiej waluty o kolejne 21 proc.

— Wszyscy czują ulgę, że nie będziemy musieli znosić kolejnych 4 lat rządów Partii Pracujących. W takiej sytuacji inwestorzy będą dalej kupowali brazylijskie aktywa — dodaje James Gulbrandsen, zarządzający towarzystwa NCH Capital.

Emerytury i podatki

Według specjalisty głównym wyzwaniem stojącym przed nową administracją będzie reforma emerytalna. Równie pilna jest reforma podatkowa, a zmian nie ułatwią podziały w brazylijskim społeczeństwie i kongresie. Skłonność do rasistowskich, szowinistycznych i homofobicznych komentarzy przyczyniła się do tego, że nieufność do Jaira Bolsonary deklaruje aż 45 proc. Brazylijczyków. Mimo to większośćspecjalistów z optymizmem patrzy na perspektywy brazylijskich aktywów, po tym jak w ostatnich czterech latach kraj doświadczył impeachmentu urzędującej prezydent Dilmy Rousseff, obniżki ratingu do poziomu śmieciowego i najgłębszej od 100 lat recesji. UBS Group, które przez wiele miesięcy było sceptycznie nastawione do brazylijskich akcji, zapowiedziało teraz, że pod pewnymi warunkami Ibovespa może zyskać w dwa miesiące 40 proc. Wśród instytucji, które przewidują kontynuację giełdowych zwyżek, znalazły się także Banco Bradesco oraz Citigroup, a zaangażowanie w brazylijskich aktywach zwiększyły towarzystwa NCH Capital oraz Schroders.

„Polityka powinna sprzyjać wzrostowi zysków spółek i koniunkturze na giełdzie w São Paulo. W bardziej sprzyjającym otoczeniu nastroje konsumentów i przedsiębiorców powinny się poprawiać” — zapowiada w nocie do klientów Frederico Sampaio, zarządzający towarzystwa Franklin Templeton. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Zapowiedź reform napędza hossę w São Paulo