Zarzuty za pożyczkę dla Ruchu Chorzów

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 25-07-2018, 22:00

Byli menedżerowie Węglokoksu usłyszeli zarzuty, bo pożyczyli Ruchowi Chorzów prawie 2 mln zł.

Prokurator uważa, że nie sprawdzili finansów klubu, zagrożonego wtedy upadłością. W latach 2014 i 2015 państwowy Węglokoks, zajmujący się eksportem węgla, pożyczył piłkarskiemu Ruchowi Chorzów pieniądze. Wczoraj CBA zatrzymało osiem osób związanych wówczas z Węglokoksem, w tym byłego prezesa Jerzego P. Przesłuchania w prokuraturze skończyły się postawieniem zarzutów, zatrzymani wyszli po wpłaceniu kaucji. — Pierwszy z zarzutów dotyczy m.in. sprowadzenia niebezpieczeństwawyrządzenia szkody majątkowej w kwocie 3,137 mln zł. Drugi z zarzutów dotyczy karalnej niegospodarności i wyrządzenia szkody w kwocie 1,774 mln zł w mieniu spółki Polske Uhli [czeska spółka zależna Węglokoksu — red.] — przekazała, cytowana przez PAP, prokuratur Marta Zawada- Dybek.

Tytuły i kłopoty. Ruch Chorzów to 14-krotny mistrz Polski, ale dziś ma kłopoty finansowe i gra w drugiej lidze.
Zobacz więcej

Tytuły i kłopoty. Ruch Chorzów to 14-krotny mistrz Polski, ale dziś ma kłopoty finansowe i gra w drugiej lidze. Fot. Forum

Prokuratura podała, że zarzuty są związane z dwiema pożyczkami, po 750 tys. EUR w 2014 oraz 2015 r., udzielonymi Ruchowi Chorzów. Zatrzymani mieli nie sprawdzić, w jakiej sytuacji finansowej jest klub sportowy, zagrożony wówczas upadłością. Skontaktowaliśmy się w środę z Jerzym P., ale nie udzielał komentarzy. Z opublikowanych przez Ruch Chorzów w grudniu 2017 r. dokumentów układowych wynika, że spółka Polske Uhli, kontrolowana przez Węglokoks, dostała — jako wierzyciel — 1,927 mln akcji, odpowiadających 1,927 mln zł wierzytelności od klubu (wartość nominalna akcji to 1 zł). Kurs akcji Ruchu Chorzów to dziś ok. 19 groszy (przy nikłym handlu), co przekłada się na wartość pakietu na poziomie ok. 366 tys. zł. Poza Węglokoksem wśród wierzycieli, którzy stali się akcjonariuszami Ruchu Chorzów, są m.in. lokalny urząd skarbowy i Zdzisław Bik, biznesmen kontrolujący giełdowy Fasing. Węglokoks, który ma siedzibę w nieodległych Katowicach, od 2012 r. był partnerem strategicznym Ruchu Chorzów.

Ten najbardziej utytułowany klub w Polsce (czternastokrotny mistrz Polski i trzykrotny zdobywca Pucharu Polski) popadł jednak w kłopoty finansowe, które trwają do dziś. Jeszcze w sezonie 2016/2017 klub występował w Ekstraklasie, ale spadł do I Ligi. W nawiązaniu do zatrzymań klub uspokajał wczoraj w komunikacie, że chodzi o sprawy z przeszłości. — W ubiegłym roku Ruch Chorzów przeprowadził proces restrukturyzacyjny, który ostatecznie uprawomocnił się wiosną tego roku — napisało biuro prasowe w komunikacie. W pierwszym kwartale 2018 r. klub osiągnął 714 tys. zł przychodów i miał 2,2 mln zł straty operacyjnej. Rok wcześniej było to 2,09 mln zł przychodów i 1,07 mln zł straty operacyjnej. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Zarzuty za pożyczkę dla Ruchu Chorzów