Czytasz dzięki

Zawód: private banker

Bernard Waszczyk
opublikowano: 25-04-2019, 22:00

Wzbudzanie zaufania jest w tej profesji równie ważne jak finansowe kompetencje. Mowa o doradcach w bankowości prywatnej, którzy trzymają pieczę nad milionami swoich klientów.

Niektórzy najbogatsi klienci banków chcą, by ich pieniądze były przede wszystkim bezpieczne. Inni akceptują większe ryzyko i wolą pomnażać zasoby. Wszyscy mogą liczyć na specjalne warunki i wyjątkowe traktowanie. Zajmują się tym dedykowani im doradcy. Jakie kwalifikacje musi spełniać osoba, której bogaci klienci powierzają swój majątek?

Zobacz więcej

Fot. Fotolia

— To ekspert finansowy o bardzo wysokich kompetencjach, również interpersonalnych, bardzo dobrze wyszkolony i o wysokiej kulturze osobistej — odpowiada Arkadiusz Stolarski, dyrektor departamentu bankowości prywatnej w Banku Millennium.

Wiedza i certyfikaty

Arkadiusz Stolarski dodaje, że obecnie regulacja Mi- FID wymaga, by każdy doradca bankowości prywatnej spełniał jej wymogi. — W ramach tych wymogów zarówno wiedza, jak i doświadczenie doradcy muszą zostać dokładnie sprawdzone — zaznacza Arkadiusz Stolarski. Krzysztof Bratos, dyrektor departamentu bankowości prywatnej w mBanku, podkreśla, że większość kadry w tym banku to doradcy z ponaddziesięcioletnim, a nierzadko nawet dwudziestoletnim doświadczeniem. To dlatego, że stabilny zespół budzi zaufanie klientów. Bank od doradców wymaga także wiedzy inwestycyjnej, popartej certyfikatami (EFPA, CFA, doradcy inwestycyjnego czy maklera).

— Klienci oczekują jednak nie tylko akademickiej wiedzy inwestycyjnej, ale również bieżących informacji o wydarzeniach rynkowych, sytuacji ekonomicznej i o tym, jak może wpłynąć na ich biznes czy majątek. Szukają partnera, umiejącego zadawać pytania, które pozwolą na spojrzenie holistyczne na klienta — uważa Krzysztof Bratos.

Dodaje, że doradca często jest nie tylko doświadczonym profesjonalistą, ale również pasjonatem obszaru wealth management. Andrzej Rosłaniec, dyrektor departamentu private banking Alior Banku podkreśla, że doradca w tym banku musi się cały czas dokształcać.

— Każdy z nich posiada przynajmniej drugi poziom EFPA w czterostopniowej skali, co pozwala obsługiwać najbardziej wymagających klientów. Ten certyfikat trzeba co roku weryfikować egzaminem, co oznacza, że nasi bankierzy wciąż dokształcają się i poszerzają horyzonty — zaznacza Andrzej Rosłaniec.

Do unikatowych programów szkoleniowych należy zaliczyć trzyletni program rozwoju wiedzy i kompetencji The Citi|Wharton Global Wealth Institute, prowadzony przez wykładowców The Wharton School of the University of Pennsylvania.

— Program poświęcony jest rozwojowi w obszarze zarządzania relacjami oraz zarządzania majątkiem. W ostatnich kilku latach szkolenia stacjonarne odbyły się w Londynie, Chinach i USA. Stwarzają doskonałą możliwość wymiany wiedzy i doświadczenia z doradcami z całego świata. Sesje wyjazdowe uzupełnione są programem interaktywnych szkoleń online — mówi Wojciech Adamczyk, dyrektor departamentu produktów inwestycyjnych i ubezpieczeniowych w Citi Banku.

Kwestia zaufania

Puls Biznesu po godzinach
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
×
Puls Biznesu po godzinach
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Arkadiusz Stolarski uważa, że w wielostopniowym procesie rekrutacji najbardziej wymagającym etapem jest sprawdzanie wiedzy doradcy.

— To dlatego, że oczekiwania klienta zamożnego w stosunku do doradcy są bardzo wysokie. Ma nadzieję, że będzie rozmawiał z osobą, która ma ponadprzeciętną wiedzę. Chce też pełnego partnerstwa w rozmowie i wyjaśnienia wszelkich wątpliwości, a na koniec przedstawienia oferty, która będzie ściśle dopasowana do jego potrzeb — mówi dyrektor bankowości prywatnej z Millennium.

Jakub Bogusz, szef private banking w ING Banku Śląskim mówi, że oczywiście konieczne jest posiadanie specjalistycznej wiedzy o rynku i instrumentach finansowych, jednak on także podkreśla znaczenie zaufania, niezbędnego do zbudowania sensownego planu finansowego.

— Klient powinien porozmawiać o swoich celach i potrzebach dotyczących lokowania pieniędzy, a także podzielić się informacjami o swoich aktywach poza instytucją finansową, w której pracuje doradca. Umiejętność zbudowania płaszczyzny wymiany informacji pozwalająca utworzyć dobry plan finansowy jest jedną z kluczowych kompetencji doradcy — mówi Jakub Bogusz.

Filip Paszke, dyrektor centrum bankowości prywatnej PKO BP zwraca uwagę na umiejętności doradcy dotyczące nawiązywania i utrzymania relacji z klientem.

— Często strategiczne znaczenie poza ekspercką wiedzą i praktyką mają dla nas kompetencje interpersonalne naszych pracowników. W tej kwestii warto poświęcić czas i energię na wyszukiwanie osób i podejmowanie współpracy z tymi kandydatami, dla których dbałość o relacje, otwartość na potrzeby klienta, w tym także umiejętność słuchania i właściwej komunikacji, są co najmniej ważne i stanowią jedną z motywacji do pracy — wyjaśnia Filip Paszke.

Każdemu według potrzeb

Przedstawiciel mBanku zwraca uwagę, że czego innego od doradcy — i szerzej, od private bankingu — oczekują klienci z różnych pokoleń. Szczególne potrzeby mają młodzi przedsiębiorcy.

— Ta grupa klientów pominęła etap private bankingu, który koncentrował się na produktach bankowych — czym jest konto, karta, dedykowany doradca. Oni od zawsze radzili sobie w internecie. Proste zlecenia wykonują sami, a od nas oczekują wiedzy i wyszukiwania dla nich rozwiązań w bardziej skomplikowanych tematach — mówi Krzysztof Bratos.

Inne oczekiwania mają klienci z dużym doświadczeniem, dojrzali i świadomi inwestorzy, którzy poświęcili 20-30 lat na budowanie firmy.

— Dzisiaj chcą odpoczywać na przykład na jachcie, bawić się z wnukami i od czasu do czasu sprawdzać, czy ich majątek rośnie. Definiują cele, określają ramy czasowe, a potem oczekują, że asset manager je zrealizuje, po drodze regularnie informując o postępach. Chcą zdjąć z siebie ciężar bieżącego zarządzania. Zajmują postawę kontrolującego obserwatora — mówi przedstawiciel mBanku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bernard Waszczyk

Polecane