Zmiany prognoz JP Morgan - opinie analityków i ekonomistów

MZ
opublikowano: 12-12-2008, 00:00

Polscy specjaliści twierdzą, że pomyłki mogą się zdarzyć. Uważają, że JP Morgan nie powinien nabierać wody w usta.

Marek Rogalski

analityk First International Traders DM

Cierpi wiarygodność banku

Kurs EUR/PLN to instrument maklerski, więc sprawą możliwej manipulacji powinna się zająć Komisja Nadzoru Finansowego. Trudno uzasadnić takie zmiany prognoz, jakie zafundował nam JP Morgan. Pozytywną rzeczą w całej sprawie jest to, że jeden bank nie potrafi rządzić całym rynkiem, a inwestorzy nie traktują pojedynczej instytucji jak wyroczni. Radykalne zmiany zdania analityków JP Morgan zmniejszają ich wiarygodność. Brak wcześniejszej korekty możliwego błędu mógł być próbą przemilczenia błędu na zasadzie "może nikt nie zauważy". Tłumaczenia JP Morgan nie wyglądają wiarygodnie.

Marcin Mróz

główny ekonomista Fortis Bank Polska

Trudno o komentarz

Nie wiem, co o tym sądzić. Prognoza 2,81 zł za euro na koniec przyszłego roku wydawała się być poza możliwym obszarem do osiągnięcia przez złotego. Teraz JP Morgan wycofał się z tych przewidywań. Bez całego materiału źródłowego trudno komentować sprawę.

Andrzej Halesiak

ekonomista Banku BPH

JP nie ma dobrej passy

To kolejna wpadka JP Morgan. Nie można inaczej skomentować tej sprawy. Widać, że nie mają obecnie dobrej passy. Zakładam, że ich działanie nie było celowe.

Główny ekonomista dużego banku

Londyn zwalniał ludzi

Szkoda słów. Prawdą jest, że każdy może się pomylić w raporcie pokrywającym wiele walut, gdzie tabele są zasysane przez różne formuły. Mógł to być błąd w jednej z formuł. Tylko dlaczego nikt tego nie zauważył i nie zmienił? Trudno teraz kopać leżącego. W Londynie obecnie jest problem w bankowości. Połowa załogi pewnie została niedawno zwolniona, a obowiązków nie ubyło. Bez takich wpadek i tak mają pewnie gorąco.

Marcin Bilbin

ekonomista Banku Pekao

Dziwna sprawa

Nie chcę doszukiwać się teorii spiskowych, ale wszystko to wygląda dziwnie. Tłumaczenie JP Morgana nie brzmi wiarygodnie, bo ich prognozy były przez kilka dni dostępne w serwisie Bloomberga. Nie był to do tego pojedynczy błąd, ale kwartał za kwartałem. Trudno to komentować. Z prognoz JP Morgana o malejącej dynamice wzrostu PKB i dużych cięciach stóp procentowych w Polsce wynikałoby przecież, że złoty powinien się osłabiać, a nie umacniać. Ciekawy był termin opublikowania feralnych prognoz. Był to ten sam piątek, gdy przedstawiciele JP Morgana spotkali się z przedstawicielami naszego rządu. Nie wiem, dlaczego prognoza była taka, jaka była. Może JP Morgan chciał coś pokazać?

Prognozy to coś, z czym można się zgadzać lub nie. Ja nie zgadzam się z tymi z JP Morgan. Raportu nie przekazywali Bloombergowi ludzie, którzy się nie znają na rzeczy. Byli to prawdopodobnie jego autorzy.

Marcin Kiepas

analityk X-Trade Brokers DM

To była raczej manipulacja

Sprawa z JP Morgan wygląda co najmniej dziwnie. Po korekcie raportu nie wiadomo, co tak naprawdę ten bank prognozuje. Oficjalnie twierdzi, że kurs EUR/USD na koniec przyszłego roku będzie wynosić 1,25, podczas gdy z przeliczenia kursów EUR/PLN i USD/PLN wychodzi teraz 1,35. Wygląda to śmiesznie, a to przecież poważny bank. Jest to więc podejrzane. Przed sprostowaniem danych ich prognozy były przynajmniej logiczne. Wygląda na to, że JP Morgan chce coś ukryć. Przecież to są profesjonaliści. To nie pierwszy raz, gdy różne zdarzenia tłumaczą pomyłką. Nie można się tak często mylić. Albo więc JP Morgan próbuje teraz ukryć niekompetencję, albo manipulację, którą odkrył "PB". Osobiście skłaniałbym się do próby manipulacji, gdzie duży bank chciał wykorzystać swoją przewagę rynkową i zadziałać na granicy prawa. Kiedy największe instytucje mają olbrzymie problemy, wykorzystują każdą okazję do zarobku. Tu każdy grosz teraz się liczy.

Jacek Socha

były minister skarbu, dziś partner PwC

Szokujące liczby w prognozach mnie nie dziwią. Jednak dziwi mnie to, że JP Morgan tłumaczy się błędem przy prognozie dla euro 2,80 zł na koniec przyszłego roku. To trochę jakby przyznał się do tego, że nie ma właściwego kontrolingu w firmie. Sądzę, że cierpi na tym reputacja instytucji wystawiającej taką kontrowersyjną prognozę.

Piotr Cieślak

główny analityk Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych

Zamieszanie wokół raportu JP Morgan świadczy tylko o profesjonalizmie osób pracujących w tej instytucji. Tłumaczenie, że w raporcie nastąpiła pomyłka pisarska, nie przystoi takiej instytucji jak JP Morgan. Tylko obniża standardy, jakie wcześniej prezentowała. W kontekście wszystkich ostatnich wydarzeń wokół JP Morgan warto, by KNF wzięła ich pod lupę.

Piotr Kuczyński

główny analityk Xelion Doradcy Finansowi

Tłumaczenia JP Morgan, że w raporcie nastąpiła pomyłka zupełnie nie rozumiem. Ich tłumaczenie wydaje się nieco pokrętne. Skoro "Puls Biznesu" wysyłał im wcześniej zapytania w sprawie prognoz w raporcie, dlaczego nie zareagowali na to od razu. Jeśli był błąd, to takie rzeczy prostuje się natychmiast. Tu tego nie zrobiono. Swoją drogą — prognoza euro na koniec 2009 r. na poziomie 2,80 zł wydaje się totalnie nieprawdopodobna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu