Zwrotne ułatwią biznes młodym firmom

Dorota Zawiślińska
opublikowano: 12-01-2017, 22:00

Gwarancje, pożyczki, poręczenia — tych instrumentów będzie coraz więcej. Dzięki nim przedsiębiorcy mogą sprawniej poprowadzić działalność

Wiele mikrofirm bez wsparcia zwrotnego z Brukseli nie zrealizowałoby swoich planów rozwojowych lub zrobiłoby to w ograniczonym stopniu. Unijne pieniądze w postaci instrumentów dłużnych (pożyczek, kredytów, leasingu) pomagają im poprawiać wyniki finansowe i rozszerzać działalność. Grzegorz Piwowar, przewodniczący rady Związku Banków Polskich (ZBP) ds. mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw, a także wiceprezes Banku Pekao, uważa, że dla firm znad Wisły dostęp do kapitału nie jest już główną barierą w rozwoju.

Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), podkreśla, że dotacje zaburzają rynkową konkurencję. Uważa, że ich zamiana na pożyczki jest pozytywnym rozwiązaniem.
Zobacz więcej

NA GRANTACH KORZYSTA NIEWIELU:

Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), podkreśla, że dotacje zaburzają rynkową konkurencję. Uważa, że ich zamiana na pożyczki jest pozytywnym rozwiązaniem. Marek Wiśniewski

— W coraz większym stopniu zaczynają one dostrzegać problemy związane z konkurencją, zatrudnieniem i kosztami pracy — mówi Grzegorz Piwowar.

Potrzeba więcej informacji

Szef rady ZBP zwraca uwagę, że w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy co czwarta firma deklarowała, że swój bieżący biznes finansuje za pomocą kredytu, tymczasem z dotacji unijnych skorzystało dotychczas tylko 2 proc. mikro- i małych przedsiębiorstw. Po granty sięgają najczęściej w przypadku projektów obarczonych wysokim ryzykiem. Wiceprezes Banku Pekao ocenia, że firmom brakuje wiedzy o wszystkich aktualnych możliwościach wsparcia swojej działalności.

Jerzy Kwieciński, wiceminister rozwoju, przyznaje, że wsparcie unijne dla małego biznesu nigdy nie było tak powszechne, aby każde przedsiębiorstwo mogło z niego skorzystać. W latach 2004-06 sięgnął po nie tylko 1 proc. firm, a w poprzedniej unijnej siedmiolatce blisko 3 proc. Natomiast unijną kasę na inwestycje oraz działania miękkie z Europejskiego Funduszu Społecznego pozyskała ostatecznie co dziesiąta firma. — Naszym celem nie jest przekazanie wsparcia publicznego w postaci pieniędzy europejskich każdej firmie. Będą one kierowane tam, gdzie są naprawdę potrzebne — zastrzega wiceminister rozwoju.

— W mojej ocenie informacji o instrumentach zwrotnych na polskim rynku jest dzisiaj bardzo dużo — i to we wszystkich formach dostępności, zarówno online, jak i offline. Problemem są raczej nawyki samych przedsiębiorców, pośród których brakuje zwyczaju zapoznawania się z informacjami i porównywania ofert przed podjęciem aplikacji kredytowej. Bardzo często też po pierwszej porażce brakuje kontynuacji prób u innych pośredników finansowych, którzy nieraz dysponują lepszą ofertą — zauważa Arkadiusz Lewicki, dyrektor Krajowego Punktu Kontaktowego ds. Instrumentów Finansowych UE.

Wzorem Izraela

Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), nie jest entuzjastą grantów. — Co do zasady jestem przeciwnikiem dotacji. Zaburzają one konkurencję.Zamiana ich na pożyczki jest pozytywnym rozwiązaniem — uważa Cezary Kaźmierczak. Szef ZPP wskazuje, że w obszarze dotacji warto pójść wzorem rządu izraelskiego, który w latach 60. postawił na cztery strategiczne sektory: hydrologię, rolnictwo, przemysł optyczny oraz zbrojeniowy — i dawał na nie pieniądze.

— Przedsiębiorca, który musi zwrócić finansowanie, trzy razy się zastanowi, zanim je pożyczy. Ma też większą motywację, aby zrealizować projekt. Jestem przeciwny retoryce, że przedsiębiorcy oczekują różnego rodzaju pomocy. Większość z nich chce mieć po prostu święty spokój — zaznacza Cezary Kaźmierczak.

Jego zdaniem, dużym błędem w Polsce jest traktowanie najmniejszego biznesu w wielu aspektach tak jak korporacji. Dlatego pozytywnie ocenia zapowiedzi wicepremiera Mateusza Morawieckiego dotyczące wprowadzenia na okres przejściowy niższej składki ZUS dla najmniejszych rynkowych graczy. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), 700 tys. mikrofirm znajduje się w szarej strefie właśnie z powodu zbyt wysokich składek. Grzegorz Piwowar mówi, że również sektor bankowy chce być bardziej przyjazny dla mikroprzedsiębiorców.

— Pracujemy nad tym, aby lepiej wpisywać się w ich oczekiwania. Mamy świadomość, że pewne kwestie od strony proceduralnej powinniśmy zmieniać, i chcielibyśmy włączyć się w budowanie stabilności systemu gwarancyjno-poręczeniowego — mówi Grzegorz Piwowar.

Łatwiejsze pożyczki

Za pomocą instrumentów zwrotnych Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) będzie wspierać podmioty, które mają utrudniony dostęp do komercyjnego kredytu. Marcin Szyguła, wiceprezes PARP wyjaśnia, że chodzi przede wszystkim o młode firmy, które nie mają żadnej historii kredytowej, chcą pożyczyć więcej i na dłużej, a otrzymanie kredytu w banku wiąże się dla nich z wysokimi zabezpieczeniami. Podkreśla, że jego agencja oferuje wiele instrumentów finansowych dla firm MSP, w tym także zwrotne.

Wśród nich są m.in. dotacje na komercjalizację prac B+R i projekty związane z ekspansją przedsiębiorstw oraz pożyczki koinwestycyjne.

Pomocne prawo

Jerzy Kwieciński podkreśla, że przedstawiciele biznesu to najważniejszy — obok samorządów — beneficjent funduszy unijnych. Dlatego jednym z elementów przygotowanej przez jego ministerstwo Konstytucji dla biznesu są uproszczenia w systemie zarządzania tymi pieniędzmi.

— Najważniejsze są jednak kwestie prawne. Chcemy na piedestał postawić sprawy związane z wolnością prowadzenia działalności gospodarczej. Nadać nowy wymiar zasadzie ‘co nie jest zabronione, jest dozwolone” — mówi wiceminister rozwoju. MR wprowadza w otoczeniu prawnym wiele drobnych zmian, które dla przeciętnego Kowalskiego nie zawsze są zrozumiałe, a dla przedsiębiorców — niezwykle ważne. Chodzi m.in. o skrócenie okresu przechowywania akt pracowniczych z 50 do 10 lat czy kwestie związane z sukcesją w firmach rodzinnych. Zdaniem resortu, te ułatwienia dla biznesu są równie ważne, co system wsparcia unijnego.

Jerzy Kwieciński przyznaje, że przekazywanie dotacji średnim i dużym graczom w niektórych branżach może przynieść skutek w postaci zaburzenia konkurencji.

— Dlatego chcemy na większą skalę stosować instrumenty zwrotne, które będą działały dzięki funduszom europejskim. Z takiego wsparcia firmy mogą korzystać wielokrotnie. Jeśli dana inwestycja spina się pod względem ekonomicznym, nie widzę uzasadnienia, dlaczego mielibyśmy przyznawać granty — ocenia wiceminister rozwoju. Ministerstwo Rozwoju chce, aby wachlarz instrumentów finansowych był znacznie szerszy niż do tej pory. Mowa tu nie tylko o mikropożyczkach, mikrokredytach, poręczeniach, ale również m.in. o stosowanych na większą skalę instrumentach gwarancyjnych z podejściem portfelowym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Zwrotne ułatwią biznes młodym firmom