Action zmaga się z beztroską urzędniczą

Mariusz Zielke
opublikowano: 09-01-2008, 00:00

Urzędnicze zaniedbania poprzedniej ekipy pogrzebały szanse na wykorzystanie unijnej kasy. Ale dlaczego mają płacić za to firmy?

Konsekwencje utraty przez MSWiA unijnych 100 mln zł na budowę systemu PESEL2

Urzędnicze zaniedbania poprzedniej ekipy pogrzebały szanse na wykorzystanie unijnej kasy. Ale dlaczego mają płacić za to firmy?

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) ograniczyło priorytetowy projekt informatyczny poprzedniego rządu PESEL2 aż o 75 proc. Po analizach doszło do wniosku, że nie jest w stanie wydać w terminie, czyli do czerwca 2008 r., unijnej dotacji wynoszącej 126 mln zł. Zagospodaruje zaledwie 31 mln zł. O szybkie wydanie reszty — blisko 100 mln zł — musi teraz martwić się Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, odpowiedzialne za unijne dotacje.

W konsekwencji decyzji MSWiA unieważniono kontrowersyjny przetarg na dostawę 7,5 tys. komputerów dla urzędów w całej Polsce. Kilka firm twierdzi jednak, że cięcie finansowania jest tylko pretekstem do unieważnienia zakupu na komputery, bo resortowi nie podobał się wynik przetargu. Oficjalnie zaprotestowały już Consortia i Koncept, partnerzy giełdowego Actiona. Firmy są rozżalone. Wyłożyły sporo pieniędzy na przygotowanie ofert i teraz uważają, że nie powinny płacić za błędy urzędników.

Ofiary ofiar

PESEL 2 to projekt przebudowy rejestrów państwowych. Miał on stanowić podstawowe źródło danych osobowych dla wszystkich systemów administracji, umożliwiając wprowadzenie różnych usług przez internet (m.in. składania wniosków o dowody osobiste i rejestrację pojazdu). Dlatego za projekt bezpośrednio odpowiadali Ludwik Dorn, wicepremier w rządzie PiS, i Piotr Piętak, główny architekt informatycznych planów tej partii. Postanowili nie zlecać realizacji programu jednej firmie i podzielić zadanie na części. Miało to usprawnić projekt i uniemożliwić uzależnienie od wykonawcy. Skutek? Totalna klapa.

Do dziś — po dwóch latach prac — MSWiA wybrało jedynie konsultanta, który miał pomóc w opracowaniu założeń projektu. Zostało nim konsorcjum pod wodzą Unizeto Technologies. Pozostałe przetargi odwlekano, a szczytem kompromitacji okazał się przetarg na zakup sprzętu komputerowego dla urzędów. Ogłoszono go w lipcu 2007 r. We wrześniu resort otrzymał kilkanaście ofert. Okazało się, że budżet projektu został fatalnie wyceniony — wynosił 40 mln zł, choć oferty firm sięgały od 15 mln do 20 mln zł. Dalej było jeszcze ciekawiej.

W październiku MSWiA odrzuciło niemal wszystkich oferentów z banalnych powodów, np. dostarczenia do testów komputerów z klawiaturami 104-klawiszowymi, zamiast 102-klawiszowymi (choć było to wymaganie minimalne). W rezultacie w przetargu zostały tylko dwie firmy, obie z komputerami Della. Dlatego inni wykonawcy ostro zaprotestowali. Zarzucali MSWiA nieuczciwe rozstrzygnięcie.

Resort odrzucił protesty, ale zespół arbitrów Urzędu Zamówień Publicznych nakazał przywrócenie wszystkich ofert i ponowne udzielenie zamówienia. Wyrok zespołu arbitrów zapadł 12 listopada 2007 r. Przez prawie dwa miesiące resort nie potrafił rozstrzygnąć sprawy. Gdyby to zrobił, duże szanse na zwycięstwo miałyby firmy Koncept i Consortia, które złożyły najtańsze oferty ze sprzętem Actiona.

— Resort był gotów zapłacić za Della kilka milionów więcej. A gdy mógł kupić porównywalny i tańszy sprzęt Actiona, okazało się, że nie ma pieniędzy. To skandal — mówi przedstawiciel jednego z oferentów.

Rozżalone firmy twierdzą, że przetarg unieważniono bezprawnie, bo niezgodnie z procedurami. Zapowiadają walkę przed Krajową Izbą Odwoławczą i w sądzie.

Głowę w piasek

MSWiA wcześniej zapewniało wielokrotnie, że nie preferowało żadnej z ofert, a przetarg był uczciwy i prawidłowo przeprowadzony.

„Nie jest prawdą, że MSWiA chciało kupić komputery marki Dell, a nie polskich producentów” — pisało do „PB” w październiku.

Teraz nie udało nam się uzyskać komentarza resortu na ten temat. Ministerstwo relacjonuje natomiast dokładnie opieszałość poprzedników przy realizacji całego projektu PESEL2.

„Nieskuteczność w dotychczasowej realizacji projektu, która spowodowała konieczność istotnego ograniczenia zakresu projektu, wciąż stwarza ryzyko związane z terminową realizacją zamierzeń, co z kolei zagraża finansowaniu go ze środków unijnych” — podsumowuje MSWiA w odpowiedzi na pytania „PB”.

PROJEKT MalaŁ w oczach

200

mln zł Na tyle szacowano PESEL2 w kwietniu 2006 r...

166

mln zł ...tyle wynosił budżet projektu rok później...

126

mln zł ...tyle zostało zeń w grudniu 2007 r...

31

mln zł ...a do takiej sumy stopniało w tym roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu