Afrykański skandal z polskim tłem

opublikowano: 19-12-2017, 22:00

Grupa Steinhoff, kontrolująca w Polsce sieci Pepco i Abra oraz fabrykę mebli Steinpol, tłumaczy się z nieprawidłowości w księgach.

Gdy stery w spółce obejmuje trzeci prezes w ciągu miesiąca, kurs akcji nurkuje jak głodny pelikan, akcjonariusze szykują pozwy, a bankierzy pukają do drzwi z pytaniem, co z ich długami — wiedz, że problem jest poważny. Dwa tygodnie temu południowoafrykańska grupa Steinhoff International ogłosiła, że opóźni publikację sprawozdania finansowego, i zatrudniła PwC do przeprowadzenia dodatkowego badania.

W ubiegłym tygodniu wyszło na jaw, że ubiegłoroczne dane finansowe miały niezbyt ścisły związek z rzeczywistością i muszą zostać zweryfikowane. Kurs akcji na giełdzie w Johannesburgu nurkuje — od początku grudnia kapitalizacja grupy zmniejszyła się o ponad 80 proc., do niespełna 40 mld ZAR (około 11 mld zł). We wtorek nowy zarząd Steinhoffa spotkał się z przedstawicielami kredytujących grupę banków, by rozpocząć negocjacje w sprawie restrukturyzacji finansowania i wizji przyszłości spółki.

Zadłużenie sięga 10,7 mld EUR, czyli 45 mld zł. Prawie połowa to zadłużenie agresywnie rozwijających się w ostatnich latach spółek córek w Europie. O skandalu głośno jest w RPA, a także w Niemczech (spółka jest notowana równolegle we Frankfurcie), także w Polsce aktywa grupy Steinhoff są niebagatelne.

Południowoafrykański potentathandlowy kontroluje tu dyskonty z tekstyliami Pepco (jest ich prawie 800), sieć meblową Abra, która ma ponad 100 sklepów, a także produkującą meble tapicerowane grupę Steinpol, która w Polsce ma osiem zakładów i zatrudnia ponad 3 tys. osób.

Na luty przyszłego roku zaplanowane jest otwarcie pierwszych sklepów spożywczo-wielobranżowych pod znanym z Wielkiej Brytanii szyldem Dealz, działających na podobnej zasadzie jak sklepy „wszystko po 4 zł”, czyli oferujących szeroki katalog produktów w sztywnych, okrągłych cenach.

Jeszcze w połowie tego roku Steinhoff snuł mocarstwowe plany przejęcia Shoprite’a, największego południowoafrykańskiego detalisty spożywczego, z którym łączy go osoba głównego akcjonariusza Christo Wiese’a — miliardera, który po wybuchu skandalu musiał zrezygnować z przewodniczenia radzie nadzorczej Steinhoffa.

Przedstawiciele Shoprite’a ogłaszali wtedy, że rozważają ekspansję w Europie, a rynkiem pierwszego wyboru — właśnie ze względu na silną obecność grupy Steinhoff — jest Polska. Plany fuzji spaliły jednak na panewce. Podczas wtorkowego spotkania z kredytodawcami spółka poinformowała, że nie jest jeszcze w stanie oszacować skali nieprawidłowości w księgach, czego przyczyną jest głównie „brak szczegółowych informacji o przepływach pieniężnych spółek zależnych”.

Agencja Moody’s obniżyła rating obligacji Steinhoffa do śmieciowego, a Bloomberg nazywa sprawę „południowoafrykańskim odpowiednikiem afery Enronu”. Do spółki wkroczyli już pracownicy specjalizującej się w restrukturyzacjach firmy AlixPartners, zapowiedziano, że w celu poprawy płynności Steinhoff sprzeda aktywa o wartości co najmniej 1 mld EUR.

Wszystko to może być jednak bez znaczenia, jeśli kredytodawcy odmówią dalszego finansowania grupy. „Ostatnie informacje miały destabilizujący wpływ na grupę. Wsparcie ze strony kredytodawców i innych interesariuszy będzie konieczne, by utrzymać stabilność i dać niezbędny czas na rozwiązanie problemów i zachowanie wartości spółki” — napisał wczoraj Steinhoff w prezentacji skierowanej do kredytodawców i opublikowanej na stronach spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Afrykański skandal z polskim tłem