Amerykańskim akcjom nie pomogła tańsza ropa

Marek Druś
opublikowano: 16-07-2008, 00:00

Największy od 17 lat spadek kursu ropy nie zdołał trwale poprawić nastrojów inwestorów z rynków akcji. Dow Jones, który w pierwszej połowie sesji odrobił ponad 200-punktową stratę, nie obronił się przed spadkiem poniżej 11 000 pkt. Tylko Nasdaq kończył dzień niewielkim wzrostem.

Ropa taniała, bo w wystąpieniu przed Komisją Bankową Senatu szef Fed mówił o rosnącym zagrożeniu dla wzrostu gospodarczego USA, co przekonało inwestorów, że popyt na paliwo może mocno spaść. Wystąpienie Bena Bernanke potwierdziło jednak także obawy wywołane przez opublikowane przed sesją dane makro. Sprzedaż detaliczna wzrosła mniej niż oczekiwano. Ceny produkcji sprzedanej wzrosły najmocniej od czerwca 1981 r., kiedy amerykańska gospodarka borykała się ze stagflacją.

W grupie taniejących spółek znalazły się znów spółki finansowe — mimo iż SEC postanowił im pomóc ograniczając możliwość krótkiej sprzedaży ich akcji. Drożał General Motors, który zapowiedział działania, mające obniżyć jego koszty o 10 mld USD. Rósł kurs Intela, który po sesji miał przedstawić wyniki kwartalne.

Marek Druś

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy