Analitycy: bezrobocie powyżej 10 proc. tylko 'na chwilę'

ISBNews
opublikowano: 23-02-2016, 12:45

Stopa bezrobocia wzrosła powyżej 10% w styczniu 2016 r., ale - zdaniem większości analityków - należy oczekiwać ponownego spadku liczby osób pozostających bez pracy w kolejnych miesiącach. Według niektórych z nich, na koniec roku stopa bezrobocia spadnie do ok. 9%.

Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał dziś, że stopa bezrobocia zarejestrowanego wyniosła na koniec stycznia 10,3% wobec 9,8% miesiąc wcześniej. W styczniu 2015 r. stopa ta wyniosła 11,9%. Prognozy 15 ekonomistów ankietowanych przez ISBnews wahały się od 10,2% do 10,3%, przy średniej na poziomie 10,25%. Na początku miesiąca Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS), powołując się na dane z urzędów pracy, że stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła w styczniu 10,3%.

Zdaniem ekonomistów, pomimo wzrostu stopy bezrobocia w styczniu nie należy oczekiwać nagłej zmiany trendu. Tradycyjnie na początku roku zwiększa się liczba osób pozostających bez pracy. W kolejnych miesiącach sytuacja powinna się poprawiać, gdyż przedsiębiorcy ponownie zgłaszają chęć zatrudniania wielu nowych osób. Wraz ze zbliżającym się okresem wiosenno-letnim, stopa bezrobocia ponownie znajdzie się poniżej 10%. Niektórzy analitycy oczekują, że na koniec roku spadnie ona do ok. 9%.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze cytaty z wypowiedzi analityków:

"W mojej ocenie, są duże szanse na spadek stopy bezrobocia rejestrowanego na koniec bieżącego roku poniżej 9%" - główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek

"Sytuacja na rynku pracy systematycznie poprawia się, o czym świadczą korzystne dane dot. zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw, niemniej skala tej poprawy nie jest na tyle silna, aby możliwe było utrzymanie (bez dodatkowego impulsu interwencji na rynku pracy) dotychczasowego tempa spadku stopy bezrobocia" - analitycy BOŚ Banku

"Spodziewamy się z ciągu 2016 r. dynamika poprawy sytuacji na rynku pracy będzie stopniowo wygasać, a wskaźnik bezrobocia wyniesie na koniec roku około 9%" - główny ekonomista Noble Option Rafał Sadoch

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Wzrost bezrobocia w styczniu jest zjawiskiem naturalnym, dlatego opublikowane dziś dane nie są powodem do niepokoju. Liczba bezrobotnych rośnie w okresie zimowym w związku z sezonowym brakiem prac w rolnictwie i sadownictwie, a także w budownictwie, choć w tym przypadku w ostatnich latach warunki pogodowe są na tyle sprzyjające że prace są właściwie tylko chwilowo przerywane. W samym styczniu wpływ na liczbę bezrobotnych ma także mniejszy ruch w handlu po okresie świątecznym. Dwucyfrowa stopa bezrobocia, jaka została zanotowana w styczniu, będzie najprawdopodobniej najwyższą w całym 2016 r. Już w lutym jej poziom może się obniżyć, a z całą pewnością nastąpi to wraz z początkiem wiosny. W mojej ocenie są duże szanse na spadek stopy bezrobocia rejestrowanego na koniec bieżącego roku poniżej 9.0%. Istotne jednak będzie w tym kontekście nie tylko to czy polska gospodarka nadal będzie przyśpieszać, ale także to co dziać się będzie w jej otoczeniu" - główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek

"Stopa bezrobocia rejestrowanego wzrosła w styczniu do 10,3% z 9,8% na koniec 2015 r. Wynik okazał się zgodny z oczekiwaniami rynkowymi oraz szacunkiem MRPiPS, ale powyżej naszej prognozy (10,2%). Sądziliśmy bowiem, że obserwowany w ostatnich miesiącach bardzo mocny wzrost zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw silniej przełożył się na poprawę bezrobocia. Przed rokiem stopa  bezrobocia również wzrosła o 0,5 pkt proc., niemniej jednak z poziomu 11,4% do 11,9%. Dzisiejsze dane oznaczają, że w ujęciu rocznym bezrobocie jest niższe o 1,6 pkt proc., czyli tak jak w grudniu. Średnio w całym 2015 r. było niższe niż w 2014 o 1,8 pkt proc. Spodziewamy się z ciągu 2016 r. dynamika poprawy sytuacji na rynku pracy będzie stopniowo wygasać, a wskaźnik bezrobocia wyniesie na koniec roku około 9%. Mimo to w kolejnych miesiącach powinniśmy obserwować już raczej tylko spadek bezrobocia" - główny ekonomista Noble Option Rafał Sadoch

"Styczniowy wzrost stopy bezrobocia był wyłącznie efektem wpływu czynników o charakterze sezonowym, tj. spadku zatrudnienia w chłodniejszej części roku w wyniku ograniczenia zatrudnienia np. w budownictwie lub turystyce. W dalszym ciągu stopa bezrobocia rejestrowanego kształtuje się na poziomie niższym niż w analogicznym okresie ubiegłego roku (11,9% w styczniu 2015 r.). Według naszych szacunków stopa bezrobocia po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym mogła obniżyć się do 9,5% z 9,6% w grudniu.  Spadek stopy bezrobocia (w ujęciu danych oczyszczonych z wahań sezonowych) postępuje, choć jest on coraz wolniejszy. Taka sytuacja pozostaje spójna z utrzymaniem dużo niższej rocznej dynamiki (obecnie nawet spadek) liczby osób wyrejestrowanych przy sprzyjającym efekcie spadku liczby nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Jednocześnie cały czas utrzymuje się sytuacja silnego wsparcia w kierunku obniżenia stopy bezrobocia z tytułu interwencji na rynku pracy. Liczba osób wyrejestrowanych z powodu podjęcia pracy lekko wzrosła w ujęciu zmian rocznych, niemniej w przypadku osób wyrejestrowanych z tytułu podjęcia pracy niesubsydiowanej odnotowano już jej roczny spadek. Tym samym wzrost wyrejestrowanych z tytułu podjęcia pracy był efektem wyłącznie lepszych wyników w zakresie podejmowania przez bezrobotnych prac subsydiowanych. Sytuacja na rynku pracy systematycznie poprawia się o czym świadczą korzystne dane dot. zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw, niemniej skala tej poprawy nie jest na tyle silna aby możliwe było utrzymanie (bez dodatkowego impulsu interwencji na rynku pracy) dotychczasowego tempa spadku stopy bezrobocia. Z tego względu oczekujemy wolniejszego spadku stopy bezrobocia w kolejnych miesiącach. Prognozujemy, że na koniec 2016 r. stopa bezrobocia rejestrowanego wyniesie ok. 9,2% (korekta w dół prognozy stopy bezrobocia wobec dotychczasowej prognozy w związku z podtrzymaniem wysokiej skali interwencji na rynku pracy i przyspieszeniem wzrostu zatrudnienia obserwowanym już w IV kw. 2015 r.)" - analitycy BOŚ Banku

"Tak dobrych danych dotyczących bezrobocia w styczniu nie odnotowaliśmy od wielu lat. Wynik na poziomie 10,3% nastraja optymistycznie i potwierdza, że wzrost PKB w IV kwartale minionego roku, utrzymujący się na poziomie 3,9%, pozytywnie wpływa na zatrudnienie. W pierwszym miesiącu roku bezrobocie zazwyczaj osiąga najwyższe roczne poziomy. Jest to efekt sezonowości, a także okresowego wygaszania umów przez pracodawców. Mimo tych okoliczności obserwujemy korzystny trend, który wskazuje na utrzymanie w 2016 r. rynku pracownika. Biorąc pod uwagę statystyki europejskie, to jednocyfrowe bezrobocie w Polsce utrzymuje się już od wielu miesięcy. Jest to szczególnie widoczne w zachodnich regionach kraju, gdzie przeważa podaż miejsc pracy nad popytem kandydatów. To rodzi duże wyzwania po stronie przedsiębiorców, którzy mają duże trudności z obsadzaniem wakatów. A musimy pamiętać, że ten stan będzie się pogłębiać, ze względu na sytuację demograficzną i zmniejszającą się liczbę osób dostępnych na rynku pracy. Dlatego tak istotna jest aktywizacja zawodowa osób pozostających bez pracy i podnoszenie kwalifikacji zawodowych pracowników 50+. W tym kontekście alarmujące są wyniki naszych badań, które pokazują, że 21% firm nie zatrudnia seniorów" - pełnomocnik zarządu Work Service Krzysztof Inglot

"W styczniu bezrobocie zwykle przyspiesza. Przed rokiem rosło ono w tym samym tempie (0,5 pkt. proc.), ale w tym roku i tak mamy o 1,6 pkt. proc. stopę bezrobocia niższą niż przed rokiem. Możliwe, że wzrost wynika jedynie z czynników sezonowych. Przekonamy się o tym w lutym lub w marcu, kiedy okaże się, czy zmiany w oskładkowaniu umów zleceń oraz wyższa o 100 zł płaca minimalna, a także liczne niekorzystne dla pracodawców projekty zmian w prawie nie przełożą się na obniżenie skłonności firm do zatrudniania. Cieszy, że pracodawcy zgłosili do urzędów pracy ok. 85 tys. ofert zatrudnienia. To wzrost o prawie 18 proc. w stosunku do stycznia poprzedniego roku. Na razie przedsiębiorcy ciągle chcą zwiększać poziom zatrudnienia. Równoczesny wzrost liczby ofert pracy i bezrobotnych może świadczyć o rosnących trudnościach ze znalezieniem odpowiednich pracowników, ale to się wyjaśni w kolejnych miesiącach" - dyrektor departamentu dialogu społecznego i stosunków pracy Konfederacji Lewiatan Grzegorz Baczewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ISBNews

Polecane