Arka Gdynia zmieniła właściciela

opublikowano: 11-08-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Asseco sprzedało akcje klubu koszykarskiego, który wcześniej postawiło w stan likwidacji. Oprócz inwestora znaleźli się sponsorzy.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Komu i za ile Asseco sprzedało akcje Arki Gdynia
  • Jaką deklarację w sprawie swojego zaangażowania w klub złożył nowy właściciel
  • Jaką rolę w ratowaniu Arki odgrywa Suzuki Motor Poland
  • Czy Asseco przestanie wspierać klub koszykarski z Gdyni
  • Jak pozyskanie nowego inwestora komentuje prezydent Gdyni

W maju pod znakiem zapytania stanęła dalsza działalność Gdyńskiego Klubu Koszykówki Arka. Walne zgromadzenie spółki podjęło wówczas uchwałę o likwidacji. Była to decyzja głównego akcjonariusza i sponsora klubu – Asseco Poland, które po ponad czternastu latach zdecydowało się wycofać ze wsparcia dziewięciokrotnych mistrzów Polski.

Wcześniej firma IT próbowała znaleźć inwestora dla klubu, ale bez powodzenia, choć gotowa była sprzedać Arkę za symboliczną złotówkę. Potem pojawiło się dwóch chętnych: klub koszykarski, który był zainteresowany odkupieniem licencji na grę w najwyższej polskiej lidze, i warszawska firma Proboxing, organizator gal bokserskich Suzuki Boxing Night. Asseco dogadało się z drugim z potencjalnych inwestorów, ale zanim doszło do podpisania umowy, nastąpiła zmiana - za porozumieniem z Proboxingiem jego miejsce zajęła świeżo powołana spółka Koszykarski Klub Sportowy Gdynia (KKSG), zarejestrowana w KRS na początku lipca, i to ona ostatecznie odkupiła pakiet akcji od Asseco za symboliczne 10 tys. zł.

– Zależało nam na uratowaniu klubu. Czasu było mało i trzeba było się spieszyć – ucina pytania o powód roszady Piotr Goraj, prezes i właściciel Proboxingu.

Prawnik inwestorem

Za KKSG stoi Jacek Jerzemowski, szef Kancelarii Radców Prawnych i Adwokatów Jacek Jerzemowski. Twierdzi, że nie występuje w charakterze pośrednika, jak czasem zdarza się w przypadku transakcji firmowanych przez prawników. Kupił klub na własny rachunek, żeby go ratować.

- Jestem jedynym akcjonariuszem spółki, która jest właścicielem drużyny koszykarskiej Arka Gdynia. Moja spółka nabyła większościowy pakiet akcji klubu, żeby ocalić od zapomnienia 25 lat jego historii. Obecnie nie rozważam sprzedaży akcji żadnej ze spółek. Na razie organizujemy klub. Nie mam jeszcze skonkretyzowanych planów na przyszłość - mówi Jacek Jerzemowski.

Zanim dogadał się z Asseco, odkupił od Arki licencję, ostatecznie jednak zdecydował się na zakup całego klubu, żeby zachować prawa do nazwy i logo oraz zdobytych tytułów.

Nowy właściciel informuje, że klub poszukuje sponsorów, żeby rozpocząć rozgrywki jeszcze w tym sezonie. Co najmniej dwóch ma już zapewnionych. Pierwszym jest... Asseco.

Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek przyznaje, że do tej pory nie poznał osobiście nowego właściciela Arki, ale nie ukrywa zadowolenia, że sprawy w klubie idą w dobrą stronę.

– Dla miasta każdy partner z wizją, który zamierza poświęcić czas i pieniądze, aby wspierać gdyński sport w tych trudnych czasach jest niezwykle cenny. Liczymy na owocną współpracę w zakresie odbudowy potęgi gdyńskiej koszykówki męskiej - mówi Wojciech Szczurek.

Odwrót na raty:
Odwrót na raty:
Asseco, którym kieruje Adam Góral, od dawna zamierzało się pożegnać z gdyńską koszykówką. Choć sprzedało akcje Arki Gdynia, ostatecznie zdecydowało, że jeszcze przez rok będzie wspierać ją finansowo.
FOT KRZYSZTOF KAPICA/POLSKAPRESSE/EAST NEWS

Pieniądze na start

Choć rzeszowska firma miała zamiar już w tym roku wycofać się z finansowania Arki, ostatecznie postanowiła wesprzeć klub jeszcze przez rok, choć na znacznie mniejszą skalę. Drugi sponsor to Suzuki, które od dawna było typowane także na inwestora dla gdyńskich koszykarzy.

- Będziemy wyłącznie jednym ze sponsorów klubu – zapewnia Piotr Dulnik, prezes Suzuki Motor Poland, który wszedł też do rady nadzorczej KKSG.

Klub od pewnego czasu informuje o przygotowaniach do nowego sezonu i podpisywaniu umów z kolejnymi zawodnikami. Wszystko wskazuje na to, że finansowanie ma na razie zabezpieczone.

- Na dziś mogę powiedzieć, że klub jest uratowany – twierdzi Mateusz Żołnierewicz, prezes KKSG.

Zapowiada, że szczegóły nowego otwarcia zostaną przedstawione na konferencji prasowej, w której mają wziąć udział przedstawiciele nowego sponsora, miasta Gdynia i klubu.

Arka uratowana
Arka uratowana
Klub z Gdyni w ostatnich dniach informuje o przygotowaniach do nowego sezonu i podpisywaniu umów z kolejnymi zawodnikami. Szczegóły nowego otwarcia mają zostać niebawem ogłoszone na konferencji prasowej z udziałem m.in. nowego sponsora.
Przemek Świderski/REPORTER
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane