Awantura o prywatyzację odzieżowej Warmii

  • Anna Pronińska
opublikowano: 16-03-2012, 00:00

Infinity Group dostało czarną polewkę od związków i resortu skarbu. To skandal — mówi jego właściciel

Niedoszły inwestor mówi: to pozorna prywatyzacja, a warunki do przeprowadzenia due diligence były skandaliczne. Zarząd: procedura była odpowiednia. Związki zawodowe: to inwestor jest niewiarygodny, może wyrzucić pracowników na bruk. W atmosferze wzajemnych zarzutów zakończyła się kolejna próba prywatyzacji kętrzyńskiej Warmii. Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) odstąpiło od negocjacji sprzedaży 85 proc. akcji spółki, o którą ubiegało się Przedsiębiorstwo Produkcyjne Infinity Group z Bartoszyc, wytwórca m.in. odzieży wierzchniej i mundurowej.

Niepełne badanie

— Sprzedaż udziałów Warmii jest pozorowana, bo jak można inaczej nazwać proces, który trwa od prawie 20 lat. Sposób realizacji badania był skandaliczny. Uniemożliwiono nam uzyskanie informacji niezbędnych do podjęcia decyzji o kupnie akcji. Nie otrzymaliśmy do wglądu m.in. sprawozdań rachunkowych za ostatnie trzy lata, zestawienia danych dotyczących kredytów, kontraktów długoterminowych, wartości kontraktów, okresu umowy, informacji na temat kontroli PIP, podatkowych i sanitarnych — wylicza Wojciech Krakowiński, prezes i właściciel Infinity Group.

— Procedura badania firmy przebiegała prawidłowo. Inwestor otrzymał możliwośćwglądu do wszystkich dokumentów, wymienionych w regulaminie due diligence. Otrzymał również listę długoletnich kontraktów — bez tekstów umów, ponieważ było to badanie ograniczone, zgodnie z obowiązującą procedurą prywatyzacyjną — mówi Elżbieta Sankowska, prezes Warmii.

Takie działanie resortu i zarządu prywatyzowanej spółki nie dziwi Andrzeja Głowackiego, prezesa DGA, spółki doradzającej przy sprzedaży firm należących do skarbu państwa.

— Często zdarza się, że o zakup ubiega się np. największy konkurent prywatyzowanej firmy. Resort nie ma gwarancji, że dojdzie do złożenia oferty, a nie chce, by jego firma poniosła uszczerbek. Dlatego nie udostępnia pełnych danych. Inaczej może być, gdy zgłasza się inwestor finansowy — tłumaczy Andrzej Głowacki.

Związki mówią: nie

Prezes Infinity Group uważa jednak, że nie można było prawidłowo przeprowadzić badania, więc wystosował pismo do ministraskarbu, opisując sytuację. Poprosił o potrzebne informacje i możliwość spotkania zarządu Infinity ze zleceniodawcami produkcji Warmii. Wcześniej jednak do ministra trafił inny list. Napisali go przedstawiciele związków zawodowych działających w zakładach Warmii. Informowali w nim, że Infinity nie stać na akwizycję, a spółka prowadzi „bardzo ryzykowną działalność”, bo ma kontrakt przerobowy tylko z jednym klientem. Główną obawą było jednak to, że dojdzie do zwolnień. Inwestor zaprzecza.

Potencjalni inwestorzy, którzy zgłaszają się do negocjacji, są przez zarząd Warmii oraz przez związki zawodowe szkalowani i pomawiani. Przedstawiane są nieprawdziwe informacje oraz zmanipulowane dane potencjalnego inwestora, by przedstawić go w jak najgorszym świetle — uważa Wojciech Krakowiński.

— Przez lata Warmią interesowało się wielu inwestorów, w tym giełdowe Vistula czy Bytom. Tylko dwukrotnie związki zawodowe zaprotestowały: w 2011 r., gdy do zakupu przymierzała się firma z Ełku, i teraz. W pierwszym przypadku zaniepokojenie związków budził fakt, że inwestor był zadłużony. Najlepszy byłby inwestor, który zabezpieczy stabilne funkcjonowanie spółce — odpowiada prezes Warmii.

Spółka zatrudnia ponad 700 osób. Prezes zapewnia, że w ubiegłym roku Warmia była na lekkim plusie i podobnie będzie w tym. Infinity podkreśla, że nadal jest zainteresowane zakupem Warmii. W planach ma utworzenie polskiego holdingu (z udziałem dwóch zakładów Warmii: w Kętrzynie i Mrągowie), produkujących odzież i tekstylia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu