Azja wychodzi z kryzysu, eksport na mocnym plusie

  • Ignacy Morawski
opublikowano: 14-12-2020, 20:00

Wiele wskazuje na to, że przez zimowe zawieruchy przemysł przejdzie relatywnie suchą stopą.

Duże azjatyckie gospodarki notują bardzo wysoką dynamikę eksportu, co świadczy o tym, że światowy przemysł na razie jedzie jak walec przez jesienną falę epidemii. Jest to prawdopodobnie efekt dwóch zjawisk: umacniającego się popytu inwestycyjnego w obliczu poprawiających się prognoz na 2021 r. oraz substytucji popytu konsumpcyjnego z usług w stronę towarów. Przejściowo tę ekspansję mogą wyhamować europejskie lockdowny.

Koreańskie Biuro Celne podało w piątek, że w ciągu pierwszych dni grudnia eksport tego kraju wzrósł o 27 proc. rok do roku. Dane z Korei, wbrew pozorom, należą do najciekawszych danych makroekonomicznych na świecie. Pojawiają się bardzo szybko po okresie, którego dotyczą, a jednocześnie są bardzo wysoko skorelowane ze światową produkcją przemysłową. To znaczy, że znając dane o koreańskim handlu, możemy mieć niezły wgląd w globalne trendy przemysłowe. Pokazuję to na wykresie.

Fakt, że koreańskie dane są jak papierek lakmusowy dla światowej koniunktury, wynika z tego, że kraj jest dużym producentem ważnych komponentów dla różnych sektorów przemysłowych, m.in. mikroprocesorów. Udział komponentów przemysłowych w eksporcie Korei sięga 40 proc., podczas gdy w Polsce czy Niemczech 20-25 proc.

Nie wiemy, jak wypadnie koreański eksport za cały grudzień, ale dane do listopada były bardzo dobre. Średnia trzymiesięczna dynamika eksportu wyszła na plus po raz pierwszy od 23 miesięcy. To sugeruje, że cały światowy przemysł wchodził w ostatnie tygodnie roku na wysokich obrotach.

Mocne są też dane z Chin. W listopadzie eksport wzrósł aż o 21,1 proc. rok do roku, najmocniej od 35 miesięcy. W przypadku Chin duże znaczenie dla tak dobrych wyników mogą mieć dostawy towarów związanych z epidemią COVID-19: maseczek, przyłbic, różnych materiałów itp. Jest to także prawdopodobnie odzwierciedlenie dużego popytu konsumenckiego na towary przemysłowe.

Poprawę koniunktury wśród azjatyckich producentów sugeruje też japoński indeks Tankan, publikowany przez bank centralny i uznawany za bardzo dobry wskaźnik nastrojów. Indeks dla dużych firm wzrósł w grudniu do -10 pkt wobec -27 pkt we wrześniu (indeks publikowany jest raz na kwartał). To oznacza, że zmniejsza się odsetek netto firm raportujących słabe warunki gospodarcze. Największą poprawę nastrojów widać w branżach motoryzacyjnej oraz metalowej, co wskazuje na rosnący popyt inwestycyjny wśród odbiorców japońskich towarów.

Dobre dane z Azji napływają równolegle z coraz słabszymi danymi dotyczącymi epidemii. W Europie wiele krajów przedłuża lockdown, co niewątpliwie przełoży się na popyt konsumpcyjny. Teraz kluczowe pytanie jest takie: czy spadek popytu będzie przejściowy i zostanie nadrobiony w styczniu, czy też czeka nas kilka miesięcy przestojów? Ja raczej przychylam się do tej pierwszej opcji. Sądzę, że przechodzimy okres podwyższonych turbulencji, ale podmioty gospodarcze i konsumenci adaptują się do tych warunków i nie wstrzymują decyzji wydatkowych w reakcji na lockdowny: przesuwają je w czasie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane