Bankowcy pod parasolem ochronnym

opublikowano: 29-05-2013, 00:00

Przedsiębiorcy chcą korzystać z finansowania z gwarancją de minimis, bo zrozumieli, że to im się opłaca.

Przez ponad dwa miesiące funkcjonowania rządowego programu Portfelowa Linia Gwarancyjna (PLG) de minimis z kredytów obrotowych PKO Banku Polskiego, objętych gwarancją BGK, skorzystało ponad 2 tys. firm, a łączna kwota finansowania przekroczyła 550 mln zł. O dużym zainteresowaniu tym rozwiązaniem firm korzystających z kredytów i potencjalnych klientów banków mówią także przedstawiciele Raiffeisen Polbanku.

— Ożywienie jest widoczne zarówno na etapie negocjacji, procesowania wniosku kredytowego, jak i podpisywania umów kredytowych — mówi Piotr Jabłoński, dyrektor departamentu bankowości korporacyjnej Raiffeisen Polbanku. Jak dodaje, w przypadku tego produktu bank na razie koncentruje się na małych i średnich przedsiębiorstwach, jednak już w czerwcu zaoferuje kredyty z gwarancją de minimis podmiotom najmniejszym, z obrotami do 4 mln zł rocznie.

Bliżej klienta

Gwarancje de minimis pozwalają podejść do oceny zdolności przedsiębiorcy w bardziej przyjazny dla niego sposób ze względu na to, że 60 proc. udzielonego kredytu zabezpiecza BGK.

— Nie tylko ułatwia to uzyskanie finansowania, ale także pozwala przedsiębiorcy poczuć się bezpieczniej i z mniejszą rezerwą podejmować decyzje biznesowe — mówi Piotr Jabłoński. Gwarancję de minimis charakteryzuje poza tym duża dostępność, ponieważ kredytów nią objętych udziela w Polsce aż 15 banków.

— Jest również atrakcyjna cenowo dla przedsiębiorców, ponieważ w pierwszym roku nie wiąże się z żadnymi opłatami — dodaje Tomasz Mironczuk, prezes Banku Polskiej Spółdzielczości (BPS). O korzyściach finansowych mówi także Agnieszka Wardak, dyrektor departamentu klientówmałych i średnich przedsiębiorstw w PKO Banku Polskim. — W drugim roku stawka prowizji BGK wynosi 0,5 proc., czyli mniej niż np. koszt ustanowienia hipoteki — wyjaśnia Agnieszka Wardak. Jej zdaniem program PLG jest też bardzo dobrze dopasowany do konstrukcji kredytu obrotowego.

— Gwarancją mogą być objęte nie tylko nowe umowy kredytowe, ale również odnowienia i podwyższenia zaciągniętych kredytów. Dodatkową korzyścią dla klientów w PKO Banku Polskim jest wydłużony z 12 do 24 miesięcy okres kredytowania dla kredytów w rachunku bieżącym i odnawialnych, co znacznie ogranicza formalności. Dzięki takiemu rozwiązaniu po roku klienci nie muszą ponownie składać wniosku o przedłużenie terminu umowy kredytu. Formalności związane z uzyskaniem gwarancji są realizowane bezpośrednio w PKO Banku Polskim, dzięki czemu klient może uzyskać finansowanie nawet w jeden dzień — tłumaczy Agnieszka Wardak.

Motor rozwoju

Zdaniem dyrektor z PKO Banku Polskiego, kredyt obrotowy jest kołem zamachowym rozwoju przedsiębiorstw niezależnie od tego, czy mówimy o czasach gospodarczej prosperity, czy o okresie spowolnienia. Co do wpływu koniunktury na popularność tego produktu eksperci mają jednak różne zdania. Według Piotra Jabłońskiego, w okresie dekoniunktury przedsiębiorcy niepewni rozwoju sytuacji i popytu na oferowane towary wstrzymują inwestycje, a ze względu na to, że obawiają się, czy będą w stanie spłacić zaciągnięte zobowiązania, maleje popyt na kredyty, także obrotowe. Innego zdania jest Tomasz Mironczuk, który twierdzi, że spowolnienie gospodarcze sprzyja ich popularności.

— To skutek wydłużania się terminów spłaty należności przez kontrahentów — przekonuje prezes BPS. Jego opinię podziela Danuta Trzmielewska, naczelnik wydziału w departamencie programów specjalnych, SGB- Banku.

— Z uwagi na rosnącą skalę zatorów płatniczych firmy coraz częściej zmuszone są do korzystania z kredytu obrotowego. Jednak tu niejednokrotnie problemem dla klientów stawało się odpowiednie zabezpieczenie. Gwarancja de minimis, bez opłat przez rok i z uproszczoną procedurą, wychodzi temu naprzeciw. To najlepsze rozwiązanie zarówno dla klienta jak i banku, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę jakość zabezpieczenia. Dlatego też obserwujemy rosnące zainteresowanie klientów SGB tą ofertą. W ciągu zaledwie 3 miesięcy udzieliliśmy tego typu kredytów na sumę ponad 94 mln zł — wyjaśnia Danuta Trzmielewska. Na te same walory gwarancji zwraca uwagę właścicielka firmy, która skorzystała z kredytu w SGB.

— Wygraliśmy dwa przetargi na przebudowę istniejących już obiektów. Niestety w przypadku jednej z inwestycji nie było możliwości wystawiania faktur częściowych, a materiały budowlane musieliśmy zakupić błyskawicznie by zacząć prace budowlane i wykonać zlecenie terminowo. Uzyskanie kredytu wymagałoby zabezpieczeń, których nie byliśmy w stanie zgromadzić w całości. Rozwiązaniem była gwarancja de minimis i zwolnienie z opłat w pierwszym roku. Formalności związane z ubieganiem się o kredyt z gwarancją są takie same jak przy zwykłym kredycie i w SGB bardzo szybko otrzymaliśmy odpowiedź — mówi Urszula Marczak, właścicielka PPHU Dachimex z Ostrowa Wielkopolskiego, która skorzystała z trzech gwarancji de minimis w SGB.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu