Bitcoin nie chronił przed korektą na akcjach

opublikowano: 15-05-2019, 22:00

Dawno nie notowany rajd bitcoina (zwyżka o 53 proc. o 1 maja) zbiegł się z wyraźnym spadkiem notowań na Wall Street (S&P500 spadł o ponad 4 proc. od początku miesiąca, a od 1 do 13 maja korekta sięgnęła 5,2 proc.), co dało powód do komentarzy, że flagowa kryptowaluta to dobre zabezpieczenie dla portfela akcji.

Tak jednak nie jest, wynika z analizy, której wyniki opublikował na Twitterze inwestor Charlie Bilello. Sprawdził on te przypadki od 2013 r., kiedy S&P500spadał o co najmniej 5 proc. w krótkich odstępach czasu. Takich okresów było 12 i w dziewięciu przypadkach tendencja na kursie bitcoina na przełomie stycznia i lutego 2018 r., kiedy indeks blue chipów spadł o 12 proc., bitcoin zanurkował o 22 proc. Kiedy jesienią tego samego roku S&P500 stracił 20 proc., najpopularniejsza kryptowaluta potaniała o niemal 45 proc.

„Historycznie korelacja między bitcoinem a S&P500 wynosiła zero, co nie powinno być zaskoczeniem, bo nie ma fundamentalnego powodu, by oczekiwać, że te dwie klasy aktywów będą stale poruszać się w tym samym kierunku. Zerowa korelacja nie znaczy oczywiście, że kursy nie będą od czasu do czasu poruszać się w tę samą lub dokładnie odwrotną stronę. Nie ma solidnych podstaw, by oczekiwać, że bitcoin będzie rósł, kiedy akcje będą spadać. Tak w historii nie było” — komentuje Charlie Bilello.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu