Biznes wyplątuje się z energetycznej sieci

BIZNES BEZ BARIER: Wiele energii kosztuje firmy podłączenie do prądu. Choć nie wszystkie napięcia zostały złagodzone, sprawy idą w dobrą stronę

Fabryka jest gotowa, pracownicy stoją w blokach startowych, rynek zbytu został zapewniony. Wystarczy tylko wcisnąć start i rozpocząć produkcję, ale… czy na pewno mamy prąd? Przeszkoda wydawałoby się absurdalna, chociaż nie do końca, jak wskazuje Bank Światowy w swoim raporcie „Doing Business”. Przyłączenie firmy do sieci elektroenergetycznej to nie bułka z masłem, ale mozolna i długotrwała procedura biurokratyczna, której przejście i tak nie gwarantuje sukcesu.

— Spośród wszystkich potencjalnych klientów w najgorszej sytuacji znajdują się przedsiębiorcy. Pomimo faktu, że ze względów ekonomicznych, gospodarczych i biznesowych nie mogą czekać, zmuszani są do udziału w tak długiej procedurze uzyskania pozwoleń jak klienci indywidualni — podkreśla Łukasz Bernatowicz, radca prawny. To, zdaniem ekspertów BŚ, stanowi zaś poważne zagrożenie dla konkurencyjności całej gospodarki.

Bałagan w papierach…

Obiektywnie patrząc, sytuacja w ostatnich dwóch latach poprawiła się, co przyznaje nawet regulator, który nie jest skłonny do wystawiania laurek branży energetyczno- -przesyłowej.

— Obserwuję skrócenie czasu przyłączeń. Widzę i doceniam wysiłek dystrybutorów w skracaniu czasu niezbędnego na przyłączenie do sieci, co nie oznacza, że jestem do końca usatysfakcjonowany efektami tych działań — mówi Maciej Bando, prezes URE.

Potwierdzają to wyniki rankingu „Doing Business”. W ubiegłym roku awansowaliśmy w subkategorii dostęp firm do źródeł energii na 64. pozycję wśród 189 krajów, a jeszcze w 2013 r. ciągnęliśmy się daleko w ogonie, zajmując 137. miejsce. Tylko w ciągu roku udało się dwukrotnie zmniejszyć liczbę procedur — do trzech oraz bardzo znacząco obniżyć koszty dostępu do prądu. Niestety nadal na podłączenie trzeba średnio poczekać aż 161 dni — tutaj nic nie drgnęło.

— W Polsce niewątpliwie nadal istnieje problem związany z procedurami przyłącza do sieci elektroenergetycznej. Wszyscy przedsiębiorcy krytykują nadmierne procedury towarzyszące niemal każdemu etapowi uzyskania zezwoleń i decyzji administracyjnych — zwraca uwagę Łukasz Bernatowicz i przypomina, że gros utrudnień to efekt braku precyzji w przepisach.

— Dlatego też pracujemy nad wdrożeniem od przyszłego roku nowego modelu regulacji operatorów nakierowanego w szczególności na podniesienie jakości świadczonych usług dystrybucyjnych. Jednym z głównych parametrów w tej regulacji jakościowej, który będzie miał wpływ na poziom wynagradzania dystrybutorów, będzie właśnie czas przyłączenia odbiorcy do sieci — mówi szef URE i podkreśla, że oczekuję od dystrybutorów systematycznego skracania czasu realizacji przyłączeń.

…i w terenie

Większość ekspertów jest zgodna, o ile sam proces budowy sieci i przyłączeń z technicznego punktu widzenia nie jest nadmiernie czasochłonny, to schody zaczynają się w innym miejscu.

— Kluczowym i zdecydowanie najbardziej czasochłonnym wyzwaniem w procesie budowy jest pozyskanie praw do terenów, przez które ma przechodzić infrastruktura liniowa. Szczególnie dotyczy to obszarów miejskich oraz silnie zurbanizowanych — mówi Jarosław Malicki, dyrektor odpowiedzialny za inwestycje sieciowe w RWE Stoen Operator. Uwagi te podziela również regulator rynku energetycznego.

— Cały czas pozostają do uproszczenia kwestie związane z obowiązkami i procedurami przewidzianymi prawem budowlanym,a także rozwiązanie problemu dostępu operatorów do nieruchomości, przez które będą przebiegały sieci — przyznaje Maciej Bando.

Wiele recept ma na to Łukasz Bernatowicz, który oprócz potrzeby zmniejszenia liczby pozwoleń czy skupienia kompetencji do ich wydawania w jednym organie decyzyjnym apeluje o odpowiednie wcześniej przygotowane plany zagospodarowania przestrzennego, które będą zunifikowane z planami zaopatrzenia miast w zaplecze energetyczne czy gazowe.

Krok do przodu

Choć wykonaliśmy już solidny skok w rankingu energetycznej przyjazności biznesowi, to jeszcze jest sporo do zrobienia, szczególnie w kwestii skrócenia oczekiwania na włączenie do sieci. Dużym wsparciem może być przyjęta kilka tygodni temu tzw. ustawa przesyłowa.

— Rozwiązuje ona część problemów z realizacją samych sieci — przyznaje Łukasz Bertowicz. Dzięki nowym przepisom skróci się czas oczekiwania na samą decyzję, efektywniejszy będzie sposób jej doręczenia oraz zniknie problem nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym w planie inwestycyjnym sieci elektroenergetycznej. Dodatkowo najważniejsze decyzje znajdą się wreszcie w jednych rękach — wojewody z obszaru najdłuższego odcinka planowanej sieci.

— Ustawa została dopiero uchwalona. Za jakiś czas będzie można ocenić, czy konsekwencją będzie także pośrednio zmiana praktyki w zakresie procedury uzyskania przyłącza do sieci elektroenergetycznych dla polskich przedsiębiorstw — podkreśla radca prawny.

Branża energetyczna zwraca też uwagę, że pierwsze jaskółki zwiastujące poprawę znalazły się już w prawie budowlanym, chociaż dla przedsiębiorców mają one mniejsze znaczenie. Biznes mógłby natomiast skorzystać, gdyby wpisano tam definicję przyłącza energetycznego, która rozwiewałaby wszelkie wątpliwości interpretacyjne.

— Także nowelizacja ustawy o drogach publicznych i zniesienie zapisu ograniczającego możliwości usytuowania linii w odległości mniejszej niż 5 m od granicy pasa drogowego byłyby mile widziane. Warto też poprawić, a właściwie doprecyzować ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym — mówi nam menedżer z jednej ze spółek energetycznych.

Nowy cykl

„Puls Biznesu” po raz drugi zatrzymał się nad raportem „Doing Business”. Sprawdzimy, co przez rok zrobiło państwo, by przedsiębiorcom było lepiej. Publikacje na ten temat, dotyczące m.in. łatwości w zdobywaniu pozwoleń budowlanych, podłączeń do sieci elektroenergetycznej czy sądownictwa gospodarczego, będą się ukazywały w każdy poniedziałek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Biznes wyplątuje się z energetycznej sieci