Condo na początku drogi

Na świecie ta forma inwestycji działa od lat 50. XX w. W Polsce dopiero raczkuje

Polski rynek condoapartamentów powoli rośnie. Minie jeszcze nieco czasu, nim będzie go można nazwać dojrzałym, jednak znakiem rozwoju jest zauważalne przesunięcie na mapie. Dotychczas tego typu nieruchomości budowano głównie w miejscowościach turystycznych i stanowiły przede wszystkim ofertę wakacyjną. Teraz w takiej formule zaczynają powstawać również apartamenty biznesowe w centrach polskich metropolii.

ALTERNATYWA DLA INWESTORÓW
Zobacz więcej

ALTERNATYWA DLA INWESTORÓW

Nieruchomości w systemie condo są postrzegane jako atrakcyjna forma inwestowania, dająca wyższe zyski niż lokaty, giełda lub konta oszczędnościowe. Klienci oceniają ją jako bezpieczną i stabilną — twierdzi Marlena Kosiura, ekspert portalu Inwestycje wKurortach.pl. ARC

— Nowym zjawiskiem jest próba wejścia na rynek condo deweloperów specjalizujących się dotąd głównie w klasycznych projektach mieszkaniowych. Widać to szczególnie w Warszawie, gdzie już trzech deweloperów z tamtejszego rynku mieszkaniowego próbuje działać na rynku condo — komentuje Marlena Kosiura, ekspert portalu InwestycjewKurortach.pl.

Zróżnicowanie rynku

Nieruchomości w systemie condo to inwestycje dewelopersko-hotelarskie, z możliwością wykupienia apartamentu w celach komercyjnych. Decydując się na lokal w condo hotelu, klient dostaje prawo jego własności i w mieszkaniu może spędzić zwykle od kilku do kilkunastu dni w roku.

— W pozostałym czasie są przeznaczone na tzw. wynajem krótkotrwały, czyli w systemie hotelowym. Wówczas to zarządca nieruchomości zajmuje się jej utrzymaniem, sprzątaniem i serwisem, a także kompleksową obsługą gości hotelowych — tłumaczy Jarosław Dąbrowski, prezes City Service w Polsce. Zarządzać tego typu inwestycją można na dwa sposoby. Pierwszym i najczęstszym jest właśnie formuła condohotelu, czyli porozumienie z właścicielem budynku lub ewentualnie współpraca z wyspecjalizowaną firmą z zewnątrz. Drugim wyjściem jest zarządzanie apartamentem na własną rękę.

— Drugi sposób jest jednak rzadko wybierany z prostej przyczyny. Zwykle inwestor nie mieszka w tej samej miejscowości, nie ma czasu ani możliwości zarządzania nieruchomością, a często również doświadczenia potrzebnego, by zajmować się poszukiwaniem turystów — wyjaśnia Marlena Kosiura. W ostatnim czasie zmieniły się nieco zyski z tego typu inwestycji. Jeszcze niedawno było to 8-10 proc. rocznie. Dziś gwarantowany lub prognozowany zysk, na jaki liczyć mogą właściciele takiego lokum, to zazwyczaj 6-7 proc.

— Średnio dla właściciela apartamentu typu studio oznacza to 25-27 tys. zł zysku rocznego brutto, zaś dwupokojowy apartament przyniesie 30-40 tys. zł brutto rocznie — wylicza Marlena Kosiura. Umowy, jakie proponują deweloperzy, są bardzo różne. Zazwyczaj właściciel nieruchomości podpisuje dwie: jedną związaną z nabyciem prawa własności do lokalu i drugą, zgodnie z którą deweloper w imieniu właściciela wynajmuje lokal i wypłaca zyski. Ta druga bywa podpisywana najczęściej na 3,5 lub 10 lat lub na czas nieokreślony.

— Warto zwrócić jednak uwagę nie tylko na czas trwania umów, ale także na koszty dodatkowe: comiesięczny czynsz — wynoszący nawet 600 zł, ubezpieczenie, media, sprzątanie itd. Te sprawy bywają także bardzo różnie regulowane w umowach. Czasem w lokalach nie ma w ogóle czynszu, z kolei w innych właściciel co miesiąc musi uiszczać opłaty związane z zarządzaniem nieruchomością — ostrzega Marlena Kosiura. Zróżnicowane są też zyski: w większości to podział 50/50 przychodów z najmu lokalu, niektórzy operatorzy condo hoteli dzielą między właścicieli apartamentów zysk także z części wspólnych, m.in. restauracji i sal konferencyjnych.

Stałe ceny, nowe miejsca

W Polsce jest w budowie (w różnym stopniu zaawansowania) 2,5-3 tys. apartamentów w systemie condo. Większość powstaje w hotelach.

— Szacujemy, że dostępnych do sprzedaży apartamentów condo jest na rynku 500-700 — twierdzi Marlena Kosiura. Dotychczas takie apartamenty powstawały w miejscowościach turystycznych, głównie na Pomorzu. — Popularność lokowania condohoteli na polskim wybrzeżu jest jak najbardziej uzasadniona. Bałtyk przyciąga coraz częściej turystów nie tylko z Polski i nie tylko w sezonie — komentuje Jarosław Dąbrowski. Oferta w kurortach nadmorskich i górskich od lat stale się powiększa. Na południu Polski i na wybrzeżu powstaje rocznie kilkanaście nowych obiektów condo różnej wielkości.

— Obiekty condo wciąż powstają głównie w znanych miejscowościach turystycznych, ale coraz częściej także w mniejszych, w których deweloperzy nie byli dotąd zbyt aktywni, np. w Darłowie czy u podnóża Czarnej Góry — zauważa Marlena Kosiura. Ceny tego typu lokali od dłuższego czasu utrzymują się na stałym poziomie. Na rynku pierwotnym w miejscowościach turystycznych średnio kosztują od 7,5 do 9 tys. zł za 1 mkw. — To nie powinno się zmienić w najbliższym czasie. Stabilizację widać w zapowiedziach dotyczących cen w nowych ofertach ogłaszanych przez deweloperów — mówi Marlena Kosiura.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Dobosiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Condo na początku drogi