Czas na zmiany w systemie zagospodarowania elektroodpadów

PARTNEREM PUBLIKACJI JEST ElektroEko
opublikowano: 18-12-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Popyt na sprzęt elektryczny i elektroniczny rośnie w ostatnich latach bardzo dynamicznie. Zwiększyła się znacznie także liczba zużytych urządzeń, a wraz z nią konieczność ich odzysku i recyklingu. Problem w tym, że wymogi narzucone na producentów w obecnych warunkach rynkowych stają się nie do spełnienia.

Gdy ponad 15 lat temu ElektroEko Organizacja Odzysku Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego rozpoczynała działalność na krajowym rynku, świadomość społeczna w zakresie zagospodarowywania zużytego sprzętu była znikoma. Obecne dane wskazują, że choćby niewielką wiedzę w tym zakresie ma już blisko połowa Polaków. W tej materii jest jednak jeszcze wiele do zrobienia. Pełnego sukcesu nie da się natomiast odnieść bez jednoczesnego uporządkowania regulacji prawnych. A branża elektrorecyklingu od ponad dwóch lat czeka na nowe regulacje prawne, które zracjonalizują i dostosują do obecnej sytuacji rynkowej i gospodarczej wytyczne dla producentów AGD/RTV/ IT oraz paneli fotowoltaicznych. W obecnym układzie mamy na rynku mniej urządzeń gotowych do recyklingu, niż wskazywałyby na to wymogi ustawowe. Paradoksem jest, że za brak możliwości dopełnienia obowiązków na producentów mogą być nakładane kary, które później przełożą się na ceny urządzeń dla konsumentów.

PRAWO DO POPRAWY: Jeżeli przepisy nie zostaną zmienione, może to skutkować wzrostem cen nowych urządzeń. Obecnie koszt recyklingu zużytych urządzeń stanowi nawet 10 proc. ceny nowych produktów – wylicza Grzegorz Skrzypczak, prezes ElektroEko, największej organizacji odzysku sprzętu elektrycznego i elektronicznego w Polsce. [FOT. ARC]
PRAWO DO POPRAWY: Jeżeli przepisy nie zostaną zmienione, może to skutkować wzrostem cen nowych urządzeń. Obecnie koszt recyklingu zużytych urządzeń stanowi nawet 10 proc. ceny nowych produktów – wylicza Grzegorz Skrzypczak, prezes ElektroEko, największej organizacji odzysku sprzętu elektrycznego i elektronicznego w Polsce. [FOT. ARC]

W przededniu kryzysu

Z roku na rok zwiększa się liczba urządzeń elektrycznych i elektronicznych w gospodarstwach domowych. Na jedno przypada już średnio ok. 30 sztuk — od pralek, lodówek, telewizorów, komputerów, drobnego sprzętu AGD, elektronarzędzi, aż po panele słoneczne. Ponad 10 lat temu liczba ta była nawet o połowę mniejsza. Dziś popyt restytucyjny na urządzenia elektryczne i elektroniczne, związany z wymianą starego sprzętu, wynosi około 80 proc., popyt pierwotny, wynikający z potrzeby zakupu pierwszych w domostwie urządzeń z danej kategorii – 20 proc. Producenci tego rodzaju asortymentu, wprowadzający urządzenia na rynek, zgodnie z dyrektywą unijną WEEE są zobowiązani do zbiórki zużytego sprzętu od końcowych posiadaczy i dystrybutorów oraz jego recyklingu. W Polsce obszar ten regulowany jest zapisami ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym z 2015 r.

— Jesteśmy w przededniu kryzysu gospodarczego, szaleje inflacja, borykamy się z kryzysem energetycznym i olbrzymim wzrostem cen energii elektrycznej oraz gazu. A proces recyklingu jest niezwykle energochłonny. Jednocześnie nałożone na produ-centów urządzeń elektrycznych i elektronicznych obowiązki w tym zakresie są mocno wyśrubowane i coraz trudniejsze do wypełnienia. Jeśli nie zostaną zmienione, może to skutkować wzrostem cen nowych urządzeń i dalszym podbijaniem wysokie¬go już poziomu inflacji. Obecnie koszt recyklingu zużytych urządzeń stanowi — w zależności od kategorii sprzętu — nawet 10 proc. ceny nowych produktów — wylicza Grzegorz Skrzypczak, prezes ElektroEko, największej organizacji odzysku sprzętu elektrycznego i elektronicznego w Polsce — i ciągle rosną. Przewaga popytu na zużyty sprzęt nad jego podażą potęguje to zjawisko. Bez zmian prawnych nie poradzimy sobie z lawinowym wzrostem kosztów.

Oczekiwane zmiany

Ustabilizować sytuację na rynku mogą zmiany w prawie postulowane przez branżę. Potrzebne jest przede wszystkim wprowadzenie przepisów, które od¬nosiłyby się nie do wszystkich produktów elektrycznych i elektronicznych łącznie — jak obecnie, ale do grup urządzeń o zbliżonym cyklu życia. Wyczekiwanego rozporządzenia odnoszącego się do tej kwestii ciągle nie ma, a mamy już końcówkę roku. Jak biznes ma planować i funkcjonować w takich warunkach?

— Średni cykl życia sprzętu elektrycznego w Polsce wynosi około 12 lat, po tym czasie urządzenia są przez konsumentów wymieniane na nowe. 12 lat temu producenci wprowadzali na rynek trzykrotnie mniej sprzętu, niż sprzedają dzisiaj, w erze technologicznego boomu. A przepisy nakładają na producentów obowiązek odzyskiwania zużytych urządzeń i recyklingu w ilości korelującej z nowym, wprowa-dzanym do użytku sprzętem. Już teraz pojawia się więc niedobór urządzeń do recyklingu — mówi Grzegorz Skrzypczak.

Fotowoltaiczny problem

W międzyczasie na rynku popularyzują się kolejne grupy produktów, w tym panele fotowoltaiczne. Na ich producentów nałożone są te same wymogi związane z odzyskiem i recyklingiem, co na firmy wytwarzające sprzęt AGD/ RTV/IT.

— Cykl życia paneli fotowoltaicznych jest dłuższy niż innego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, wynosi około 25 lat. A producenci paneli, podobnie jak producenci innego sprzętu, obowiązki związane z recyklingiem muszą wypełniać na bieżąco. Aby im sprostać, już teraz uzupełniają braki zużytym sprzętem AGD. Przy czym można się spodziewać, że w dobie kryzysu energetycznego zainteresowanie energią z odnawialnych źródeł, w tym fotowoltaiki, znacząco wzrośnie. Jeszcze bardziej spiętrzą się więc problemy całego sektora, a w stronę producentów AGD zaczną płynąć kary, które przełożą się na ceny dla konsumenta — podkreśla Grzegorz Skrzypczak.

Jak dodaje prezes ElektroEko, w Polsce konieczne jest ponadto zwiększenie nadzoru nad organizacjami odzysku. W zamyśle unijnej dyrektywy tego rodzaju podmioty mogą zakładać wyłącznie producenci elektroniki i sprzętu elektrycznego, czyli wszyscy ci, którzy wprowadzają urządzenia do obrotu. Organizacje odzysku z założenia powinny więc być podmiotami zaufania publicznego, realizującymi cele środowiskowe. W rzeczywistości niestety nie zawsze tak to wygląda. Organizację odzysku może założyć każdy — bez względu na to, czy jest wprowadzającym sprzęt czy nie. To rodzi patologie.

— Współpraca ustawodawcy i administracji centralnej generalnie jest dla biznesu wielkim problemem. Nie czujemy wsparcia ani korzystnych warunków administracyjnych dla rozwoju tak bardzo perspektywicznej i mogącej prężnie się rozwijać branży. W dobie nadciągającego kryzysu gospodarczego, ale może przede wszystkim kryzysu surowcowego i ciągłego podkreślania znaczenia gospodarki obiegu zamkniętego, zupełnie niezrozumiałe jest pozostawienie tak ważnego zagadnienia w sferze teoretycznych dyskusji i PR. Oczekujemy daleko idącej współpracy i realizacji usługodawczej roli państwa — wyjaśnia Grzegorz Skrzypczak.

Edukacja rynku

ElektroEko powstało w 2006 r., tuż po wejściu w życie unij¬nej dyrektywy WEEE. Akcjonariuszami spółki są: APPLiA Polska, ZIPSEE „Cyfrowa Polska”, Signify Poland, Tungsram Operations i Ledvance. Firma funkcjonuje na zasadach organizacji non profit, co oznacza, że założyciele nie czerpią zysków z jej działalności. Zadaniem ElektroEko jest wspieranie założycieli, producentów elektroniki i sprzętu elektrycznego w wypełnianiu obowiązków ustawowych. Spółka organizuje i zarządza całym procesem związanym ze zbieraniem, zagospodarowywaniem i recyklingiem zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego.

— ElektroEko od założycieli pobiera opłatę za każdy kilogram sprzętu, jaki producenci wprowadzają do obrotu. Pieniądze te są przeznaczane na realizację procesu zbierania odzysku i recyklingu elektrośmieci. Współpracujemy z tym zakresie z gminami, firmami zajmującymi się zbiórką sprzętu, zakładami przetwarzania itp. — wyjaśnia Grzegorz Skrzypczak.

ElektroEko prowadzi dodatkowo szeroko zakrojoną działalność edukacyjną i promocyjną w zakresie zagospodarowania elektroodpadów i ekologii. Spółka jest inicjatorem m.in. największej tego typu akcji w Polsce „Moje miasto bez elektrośmie-ci”. Projekt realizowany był wielotorowo. Obejmował zarówno program edukacyjny dla szkół i przedszkoli, jak i zbiórki elektroodpadów w wyznaczonych punktach oraz odbiór wielkogabarytowego sprzętu AGD/RTV bezpośrednio z gospodarstw domowych.

— Szerzenie wiedzy wśród dzieci i młodzieży w zakresie za¬gospodarowania zużytego sprzętu jest istotne z punktu widzenia całego społeczeństwa. Obecnie najwięcej takich elektroodpadów jest do odbioru z domów starszych pokoleń. Myślę, że najłatwiej dotrzeć do nich poprzez ich dzieci i wnuki, które zaczynają być coraz bardziej świadome w zakresie ekologii i ochrony środowiska naturalnego. A w przypadku sprzętu elektrycznego i elektronicznego prawie 100 proc. odzyskanych surowców nadaje się do powtórnego wykorzystania — zaznacza Grzegorz Skrzypczak.

Spółka w ubiegłym roku w Warszawie uruchomiła Centrum ElektroEkologii przezna-czone głównie dla młodzieży. W jego obrębie prowadzi działania edukacyjne związane z właściwym postępowaniem ze zużytym sprzętem elektrycznym i elektronicznym oraz realizuje projekty proekologiczne zgodnie z Celami Zrównoważonego Rozwoju ONZ.

ElektroEko posiada międzynarodowe certyfikaty ISO 9001:2015, 14001:2015 oraz jako jedyna polska organizacja odzysku jest członkiem prestiżowej WEEE Forum i EucoLight.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane