Dług sprzedaje się jak ciepłe bułeczki

Rząd znalazł chętnych na obligacje za 7 mld zł, w tym także o rekordowej, 30-letniej, zapadalności. Popyt nie słabnie, ale pożyczamy na wyższy procent

Przy ul. Świętokrzyskiej założono, że w tym roku musimy pożyczyć od inwestorów prawie 170 mld zł. Dzięki prefinansowaniu w ubiegłym roku ponad jednej czwartej potrzeb pożyczkowych i zapowiadającemu się solidnemu zastrzykowi z NBP resort finansów jest w komfortowej sytuacji. Właśnie znalazł chętnych na zakup sześciu serii papierów skarbowych za 7 mld zł przy popycie sięgającym blisko 13 mld zł.

Wyświetl galerię [1/2]

— Obligacje 30-letnie będziemy oferować w miarę regularnie, w zależności od popytu — mówi Piotr Nowak.

— Po obecnym przetargu mamy sfinansowane 43 proc. tegorocznych potrzeb pożyczkowych, co pozwala nam ze spokojem obserwować rozwój sytuacji geopolitycznej na świecie i elastycznie reagować na sytuację rynkową — mówi Piotr Nowak, wiceminister finansów, zapowiadając, że w takiej sytuacji w najbliższych miesiącach podaż papierów będzie nieco mniejsza.

Rekordowa obligacja

Wśród sprzedawanych obligacji Ministerstwo Finansów (MF) po raz pierwszy od dekady zaoferowało obligacje 30-letnie. To najdłuższy papier złotowy sprzedawany przez fiskusa w historii i cieszył się dużym zainteresowaniem — poszły papiery za 2,1 mld zł przy popycie 2,5 mld zł i rentowności 4,26 proc. Jeszcze przed aukcją MF wyjaśniało, że zdecydowało się poszerzyć standardową ofertę w odpowiedzi na zainteresowanie składane m.in. przez firmy ubezpieczeniowe. Emisja była niemal szyta na miarę, a ubezpieczyciele kupujący taki papier wykorzystują go do dopasowania struktury aktywów. Ministerstwo natomiast poprawiło sobie bezpieczeństwo finansowania potrzeb na przyszłość, zwiększając średnią zapadalność długu i dając inwestorom możliwość zajęcia pozycji w tym segmencie.

— Obligacje 30-letnie będziemy oferować w miarę regularnie, w zależności od popytu — mówi Piotr Nowak.

Resort finansów po raz kolejny sprzedał też 10-letnie obligacje, które po zmianie systemu aukcji inwestorzy mogą kupować co miesiąc. Znaleźli się chętni na papiery za 3,2 mld zł, ale ostatecznie sprzedaż stanęła na 1,6 mld zł i rentowności 3,85 proc. Rentowność długu rośnie na całym świecie, więc w tym przypadku resort finansów również musiał zapewnić inwestorom wyższą dochodowość niż na przetargu z początku lutego. Analitycy już przed aukcją przewidywali, że MF nie będzie miało problemów ze sprzedażą całej zaplanowanej na maksymalnie 7 mld zł oferty, ale za cenę wyższej rentowności niż na rynku wtórnym.

Spokojna przyszłość

Eksperci nie mają wątpliwości, że szybkie tempo, w jakim MF się finansuje, pozwala wierzyć, że najpóźniej po wakacjach zostaną zaspokojone wszystkie tegoroczne potrzeby pożyczkowe.

— Ryzyko jest obecne zawsze, jednak wydaje się, iż w najbliższym czasie z punktu widzenia ministerstwa sytuacja wygląda pozytywnie. Finansowanie idzie bardzo dobrze, zrealizowano już około 80 proc. planu podaży na pierwszy kwartał oraz 43 proc. potrzeb pożyczkowych na cały rok — podkreśla Mikołaj Raczyński, zarządzający funduszami w Noble Funds TFI. Jego zdaniem, kluczowe dla nastawienia inwestorów do naszego długu będzie w najbliższych miesiącach oczekiwanie na to, w jakim tempie i skali będzie podnosił stopy procentowe Fed.

— Jednak to ryzyko jest w pewien sposób już ograniczone dość dużą różnicą między rentownością polskich obligacji a amerykańskich czy niemieckich — mówi Mikołaj Raczyński, podkreślając, że nawet obecnie najwyższa rentowność w regionie nie powinna specjalnie niepokoić MF.

— Moim zdaniem, jest to sytuacja tymczasowa, która z punktu widzenia długoterminowej strategii zarządzania długiem nie stanowi problemu, a może nawet tworzyć „poduszkę” na przyszłość dla podaży obligacji, gdyby nastąpił dalszy wzrost rentowności obligacji na świecie — uważa zarządzający w Noble Funds TFI.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Dług sprzedaje się jak ciepłe bułeczki