Czytasz dzięki

Drogowcy chcą zmian na liście odpadów

Przedsiębiorcy boją się, że nowe przepisy środowiskowe utrudnią remont dróg i podniosą koszty. Ich zmartwieniem jest destrukt asfaltowy

Ogólnopolska Izba Gospodarcza Drogownictwa (OIGD) oraz Polskie Stowarzyszenie Wykonawców Nawierzchni Asfaltowych (PSWNA) w piśmie do Ministerstwa Klimatu proszą o wprowadzenie zmian na liście produktów określanych jako odpady. Chcą wykreślenia z niej tzw. destruktu asfaltowego, pozyskiwanego podczas frezowania dróg. Zazwyczaj jest on ponownie używany w wytwórniach mas bitumicznych i służy do układania nawierzchni drogowych.

Monitorowanie składowania, przewozu i przetwarzania destruktu
asfaltowego może zniechęcić do jego wykorzystania. Przedsiębiorcy remontujący
drogi nie kryją obaw.
Zobacz więcej

E-BIUROKRACJA NA BUDOWIE:

Monitorowanie składowania, przewozu i przetwarzania destruktu asfaltowego może zniechęcić do jego wykorzystania. Przedsiębiorcy remontujący drogi nie kryją obaw. Fot. AdobeStock

Opóźnienia na budowie

Barbara Dzieciuchowicz, prezes OIGD, wyjaśnia, że wniosek jest związany m.in. z niedawno wdrożoną ustawą nakładającą nowe obciążenia na podmioty zajmujące się składowaniem, dystrybucją i przetwarzaniem odpadów. Przepisy wprowadziły obowiązki związane z odnotowywaniem ich w Bazie Danych o Odpadach. Choć część zadań została odroczona na pół roku, przedsiębiorcy obawiają się, że w niedalekiej przyszłości ich wypełnianie utrudni im prowadzenie działalności.

— Nowy system może utrudnić lub nawet uniemożliwić realizację wielu kontraktów na remont dróg — uważa Barbara Dzieciuchowicz.

Jej zdaniem konieczność monitorowania i zamieszczania w systemie wszystkich informacji dotyczących destruktu spowolni proces inwestycyjny zarówno na drogach samorządowych, jak i krajowych. Obaw nie kryją też wykonawcy.

— Z uwagą obserwujemy zmianę przepisów w zakresie gospodarowania odpadami. Rozumiemy jej sens i znaczenie dla środowiska oraz troskę związaną z proekologicznym postępowaniem, jednak jej wpływ na branżę budowlaną może być niekorzystny — uważa Wojciech Siwiec, pełnomocnik zarządu ds. systemów zarządzania HSE w grupie Strabag.

Zapewnia, że już w ubiegłym roku firma przygotowała się do nowych przepisów.

— Nie zmienia to jednak faktu, że dla branży budowlanej, szczególnie w segmencie infrastrukturalnym, wymogi wynikające z nowych przepisów oceniamy jako nadmiernie sformalizowane. Ustawa o odpadach nakłada na nas wprost obowiązek minimalizacji wytwarzania odpadów i jak największego odzyskiwania ich, ale przepisy nie ułatwiają jego realizacji, a nawet mogą doprowadzić do tego, że branża przestanie zabiegać o odzysk odpadów — twierdzi Wojciech Siwiec.

Nie tylko asfalt

Obecnie zdarza się, że samorządy przebudowujące drogę ogłaszają przetargi na pozyskany podczas prac destrukt asfaltowy, który przedsiębiorcy mogą kupić i wykorzystać podczas realizacji inwestycji. Biurokratyczna mitręga związana z monitorowaniem i raportowaniem może jednak do tego zniechęcić. Problem dostrzega również Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) — podobnie jak branżowe organizacjepostuluje wyłączenie destruktu asfaltowego z katalogu odpadów.

— Podnosiliśmy już kwestię uznawania destruktu asfaltowego za odpad, wskazując niekorzystne skutki takiej kwalifikacji — zarówno w aspekcie ekologicznym, jak i ekonomicznym. Konieczność spełnienia licznych wymagań przez podmioty nim gospodarujące może skutkować brakiem zainteresowania wykonawców ponownym wykorzystaniem tego materiału — twierdzi Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA.

Tymczasem ponowne wykorzystanie destruktu — w opinii GDDKiA — może obniżyć ceny robót bitumicznych oraz przyczynić się do ochrony złóż kruszyw naturalnych poprzez ograniczenie ich eksploatacji. Strabag podkreśla też, że podobne problemy jak z kwalifikacją destruktu mogą wystąpić przy odzysku gruzu betonowego oraz ziemi, które „posiadają dobre parametry techniczne do dalszego wykorzystania w budownictwie”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane