Efneo znalazło niszę w rowerach

Szymon Maj
opublikowano: 06-08-2019, 22:00

Historia Efneo to droga od rodzinnego pomysłu do unikalnej konstrukcji przekładni. Kolejny krok w tej opowieści to pozyskanie inwestorów

Efneo to rodzinna spółka, która odnalazła swoją niszę w branży kolarskiej, a dokładnie w obszarze przerzutek i skrzyń biegów w rowerach. Na pomysł nowatorskiej przekładni rowerowej wpadł Stefan Migaszewski, a wspierają go synowie. Spółka zdecydowała się na przeprowadzenie akcji crowdfundingowej na zagranicznej platformie Seedrs.

— Equity crowdfunding daje dużą elastyczność pozyskania kapitału od osób, które nie dysponują znacznymi środkami finansowymi, ale są zainteresowane inwestycją w start-up. Pozyskanie kapitału od takich osób w normalnym trybie (poprzez objęcie udziałów w spółce z o.o.) byłoby całkowicie nieefektywne kosztowo — mówi Franciszek Migaszewski, prezes spółki.

Wartość zbiórek to nie tylko kapitał, ale także rozgłos.

— Z perspektywy spółki equity crowdfunding na międzynarodowej platformie to pierwszy krok w kierunku umiędzynarodowienia i uzyskania dostępu do zagranicznych źródeł finansowania. Wiele spółek realizuje kolejne rundy finansowania poprzez Seedrs przy rosnących wycenach — dodaje Franciszek Migaszewski.

Wycena spółki to ponad 3,5 mln EUR (15 mln zł). Oferowane jest 4 proc. udziałów o wartości 150 tys. EUR (645 tys. zł). — Wycena pre-money to dokładna kopia wyceny spółki, która obowiązywała przy ostatniej rundzie finansowania w gronie aniołów biznesu w Polsce. Jest to więc wycena rynkowa, czyli w praktyce najlepsza z istniejących — wskazuje Franciszek Migaszewski. Produktem Efneo jest opatentowana przekładnia GTRO.

Spółka odnotowała już pierwszą sprzedaż na poziomie 141 tys. USD (541 tys. zł).

— Konstrukcja przekładni sprawia, że jesteśmy w stanie zaoferować klientom pełnowartościowy produkt w postaci trzybiegowej przekładni, przy zachowaniu niskiej masy, wysokiej wytrzymałości i kompaktowego wyglądu — wyjaśnia Franciszek Migaszewski.

Dynamiczny rozwój oferty rowerów elektrycznych i modeli premium to dobry moment rynkowy dla spółki, przekonuje menedżer spółki.

— Dotychczas na rynku funkcjonowały wysokiej jakości przekładnie montowane w tylnym kole i one stanowiły alternatywę dla tylnej przerzutki, nie było natomiast dobrej, lekkiej, kompaktowej przedniej przekładni, która by stanowiła alternatywę dla przedniej przerzutki. Stawiam tezę, że jeszcze 10-15 lat temu taki produkt jak GTRO byłby skazany na głęboką niszowość, natomiast pojawienie się rowerów elektrycznych czy składaków premium, a także mody na systemy z paskiem klinowym zamiast łańcucha, całkowicie zmieniło branżę i otworzyło przed GTRO realną perspektywę wyjścia z kategorii „niszowa ciekawostka” do kategorii „produkt masowy w skali kategorii rowerów Premium” — uważa Franciszek Migaszewski.

Główny obszar sprzedaży spółki to Europa Zachodnia.

— Nasza strategia zakłada przede wszystkim sprzedaż do klientów w Europie Zachodniej i USA — z tych rejonów pochodzi 95 proc. naszych dotychczasowych klientów detalicznych — mówi Franciszek Migaszewski.

Przekładnia GTRO dostępna jest zarówno dla klientów indywidualnych, jak i dla dużych firm, które produkują rowery.

— Przekładnia jest produktem przeznaczonym do obu kanałów dystrybucji funkcjonujących w branży rowerowej, czyli klienta biznesowego i indywidualnego. Nastawiamy się przede wszystkim na producentów rowerów elektrycznych i składaków. Drugi segment to sprzedaż do użytkowników końcowych (rowerzystów), którzy chcieliby sami w swoim rowerze dokonać zmiany, np. zastąpić niezbyt wygodną przednią przerzutkę przekładnią GTRO — dodaje Franciszek Migaszewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Szymon Maj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu