Ekonomiści: Jeszcze większa siła przebicia

Objęcie teki premiera przez dotychczasowego wicepremiera da mu większą siłę przebicia w forsowaniu dobrych pomysłów dla gospodarki, a przedsiębiorcom lepszy parasol ochronny twierdzą ekonomiści

Temat rekonstrukcji rządu w ostatnim czasie budzi wiele emocji, więc gdy zmiany mają dotknąć najwyższych stanowisk, powinny teoretycznie sięgnąć zenitu. Doniesienia o tym, że już niebawem na czele rządu stanie Mateusz Morawiecki, obecny wicepremier oraz minister rozwoju i finansów, nie wywołują jednak burzy w środowisku ekonomistów. Jest wręcz przeciwnie.

— Zmiana na stanowisku premiera oznacza de facto kontynuację obecnej polityki gospodarczej rządu, bo za priorytetowe działania z jej obszaru odpowiadały do tej pory głównie resorty: finansów i rozwoju. A to oznacza, że osoba, która za nimi stoi, nie zmienia się — mówi Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium. Rewolucji w polityce gospodarczej nie będzie, ale to nie oznacza, że zmiana przejdzie niezauważona.

— Część działań proponowanych przez Ministerstwo Rozwoju napotykało na opór, chociażby ze strony resortu rodziny. Dotyczy to w szczególności zmian w systemie emerytalnym, a więc m.in. projektu Pracowniczych Planów Kapitałowych. Jeśli Mateusz Morawiecki zostanie premierem, będzie miał większą „siłę przebicia” — mówi Grzegorz Maliszewski. PPK to program o dużym znaczeniu, również ekonomicznym. Tak twierdzi Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska.

— Może on w pewnym stopniu skompensować spadek stopy oszczędności, spowodowany programem 500+ i obniżeniem wieku emerytalnego. Przypuszczam, że w rezultacie awansu na stanowisko premiera prawdopodobieństwo jego realizacji wzrośnie — twierdzi ekonomista. Zwraca też uwagę na to, że wraz z objęciem przez Morawieckiego funkcji premiera, dodatkowy „parasol ochronny” mogą zyskać przedsiębiorcy.

— Jeżeli będą pojawiały się projekty ustaw uderzających w przedsiębiorczość, podstawy funkcjonowania firm, ich konkurencyjność czy możliwość rozwoju, to raczej nie będą one wchodzić w życie — mówi Jakub Borowski.

Awans na stanowisko premiera teoretycznie nie oznacza rezygnacji z kierowania resortem finansów i rozwoju. W praktyce jednak, ze względu na natłok obowiązków, równoległe sprawowanie tych funkcji będzie trudne.

— Jeżeli Mateusz Morawiecki stanie na czele rządu, prawdopodobnie ktoś inny przejmie obowiązki ministra finansów. Z punktu widzenia rynków finansowych, taka zmiana generuje krótkoterminową niepewność. Ta zostanie jednak szybko rozwiana przez nominacje konkretnych osób — mówi Jarosław Janecki, główny ekonomista Societe Generale. W brak szkód w finansach wierzy także Konrad Białas, główny ekonomista DM TMS Brokers.

— Inwestorzy zagraniczni, którzy są obecni na polskim rynku walutowym, obligacji bądź w mniejszym stopniu akcyjnym, przywiązują niewielką wagę do kwestii gospodarczych. Albo ich nie interesują, albo wycenili je już na tyle, że trwają przy zajętych pozycjach i nie próbują rozgrywać dodatkowego czynnika — mówi Konrad Białas.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Ekonomiści: Jeszcze większa siła przebicia