Enel-Med idzie na zakupy

Medyczna spółka, której kurs jest najwyżej od dwóch lat, poprawia wyniki i szykuje się do przejęcia mniejszych przychodni

Prywatnym lekarzom puchną portfele. Według prognoz firmy badawczej PMR, wartość rynku prywatnej opieki zdrowotnej w Polsce sięgnie w tym roku prawie 46 mld zł, a w najbliższych latach będzie rosnąć w tempie średnio 7 proc. rocznie. Notowany na warszawskiej giełdzie Enel- -Med rośnie szybciej — o ponad 16 proc.

ROZWÓJ W CENIE:
Zobacz więcej

ROZWÓJ W CENIE:

Adam Rozwadowski, prezes i główny akcjonariusz Enel-Medu, podkreśla, że nie ma w planach sprzedaży spółki, więc będzie ona inwestowała w nowe przychodnie i przejmowanie mniejszych konkurentów kosztem krótkoterminowej rentowności. Marek Wiśniewski

— To tempo powinniśmy utrzymać w tym roku. Zwiększa się liczba abonamentów, a także udział w przychodach procedur komercyjnych, jak medycyna estetyczna i sportowa, na których osiągamy coraz lepsze marże — mówi Adam Rozwadowski, prezes Enel-Medu, który wraz z członkami rodziny kontroluje prawie 69 proc. akcji spółki.

Apetyt na przychodnie

Enel-Med ma dwa szpitale w Warszawie i 21 własnych przychodni w dużych miastach. Prowadzi też kliniki medycyny sportowej i estetycznej oraz dom opieki nad osobami starszymi. Na początku tego roku otworzył dwie placówki: przychodnię na warszawskim Wilanowie i klinikę medycyny sportowej w Łodzi.

— W tym roku uruchomimy jeszcze przychodnie na Białołęce i we Wrocławiu. Prawdopodobnie dokonamy też akwizycji. Na rynku jest sporo dużych, pojedynczych przychodni, otwieranych przed kilkoma laty przez inwestorów finansowych, którzy nie docenili tego, jak trudno zarabiać pieniądze na tym rynku. Mamy na oku przede wszystkim placówki w Warszawie, ale nie wykluczamy zakupów w innych miastach. Plany inwestycyjne są spore i pewnie moglibyśmy krótkoterminowo osiągać lepsze wyniki, gdybyśmy je ograniczyli, tyle że ja nie mam w planach sprzedaży spółki, więc nie czuję potrzeby, by pompować jej zyski — mówi Adam Rozwadowski.

Spółka, która w ubiegłym roku zanotowała 273,7 mln zł przychodów przy 1,8 mln zł zysku netto, zamierza finansować przejęcia z kredytów bankowych.

— Braliśmy pod uwagę emisję akcji czy obligacji, ale mamy bezpieczny poziom zadłużenia i przy tak niskich kosztach finansowania bankowego jak obecnie kredyt jest najlepszym rozwiązaniem — mówi Piotr Janaszek-Seydlitz, dyrektor finansowy Enel-Medu.

Złość na reformę

O ile spółka liczy na spory wzrost przychodów od firm i klientów prywatnych, o tyle strumyczek pieniędzy z Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) za leczenie szpitalne i badania diagnostyczne będzie wysychał. W życie wchodzi ustawa o tzw. sieci szpitali, zgodnie z którą ponad 90 proc. pieniędzy przeznaczanych do tej pory na leczenie szpitalne trafi w postaci ryczałtu do placówek z gwarantowaną umową z NFZ, głównie publicznych. O resztę trzeba będzie się bić w konkursach.

— My oczywiście do sieci nie weszliśmy. Naszym zdaniem, przy budowie sieci szpitali powinny być brane pod uwagę kryteria jakościowe placówek, to, czy spełniają jakieś warunki techniczne.

Pacjenci liczą przede wszystkim na kompleksową oraz wysoką jakość obsługi, dlatego spodziewamy się zwrotu w kierunku prywatnej opieki medycznej, ponieważ mamy do czynienia po prostu ze skierowaniem prawie całego strumienia pieniędzy publicznych do szpitali, które często są mocno zadłużone i nie funkcjonują sprawnie. Może to doprowadzić do wydłużenia kolejek i wprowadzić niepotrzebne zamieszanie. Dla nas to nie są znaczące pieniądze — w ubiegłym roku z NFZ pochodziło około 3,3 proc. naszych przychodów, w tym roku będzie to prawdopodobnie mniej niż 3 proc. — mówi Adam Rozwadowski.

Enel-Med, który wszedł na giełdę w 2011 r., ma ostatnio dobrą passę. Kurs jest najwyżej od dwóch lat i od początku roku wzrósł o 20 proc. Zdania analityków o spółce są jednak podzielone. Sylwia Jaśkiewicz z DM BOŚ rekomenduje kupno papierów z ceną docelową na poziomie 12,3 zł (5 proc. wyższą niż kurs w poniedziałek). Sceptyczny jest natomiast Michał Czerwiński z Trigon DM.

— Spółka notuje dwucyfrowy wzrost przychodów, poprawia marże i otwiera nowe punkty w interesujących miejscach, ale wielkość zysków nie uzasadnia jej wyceny na takim poziomie, na jakim robi to obecnie giełda. Bupa przejmowała dużo większy Lux Med przy wycenie na poziomie dwunastokrotności wyniku EBITDA. W przypadku Enel-Medu należałoby uwzględnić pewne dyskonto, wynikające z mniejszej skali, tymczasem rynek wycenia spółkę z premią — mówi Michał Czerwiński, który rekomenduje sprzedaż akcji spółki z ceną docelową 8,5 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Enel-Med idzie na zakupy