ETF na mWIG40 wstrzelił się w rynek

opublikowano: 20-10-2019, 22:00

W niespełna półtora miesiąca aktywa pasywnego funduszu średnich spółek urosły dziesięciokrotnie. Są już dwa razy większe od siostrzanego ETF-u na WIG20, o dłuższej historii

Pod względem debiutów spółek na rynku głównym rok 2019 jest dla warszawskiej giełdy jeszcze gorszy niż 2018. Doszło do zaledwie dwóch, które poprzedziła emisja akcji. Największa z nich miała wartość niespełna 25 mln zł. Jednak 2019 r. to również rok debiutu pierwszych dwóch ETF-ów opartych na polskim prawie. Stworzyły je wspólnie Beta Securities Poland i AgioFunds TFI. Jako pierwszy — 7 stycznia 2019 r. — pojawił się Beta ETF WIG20TR, który ma odwzorowywać zachowanie indeksu największych spółek powiększonego o wypłacane przez nie dywidendy. 5 września 2019 r. dołączył do niego Beta ETF mWIG40TR, który ma takie same założenia odnośnie do indeksu średnich spółek. I właśnie ten drugi ETF okazał się ewidentnym sukcesem.

Robert Sochacki, członek zarządu Beta Securities Poland i rady
nadzorczej AgioFunds TFI, zapowiada, że przed końcem 2019 r. na GPW pojawi się
jeszcze jeden Beta ETF. Tym razem pozwalający zarabiać na spadkach indeksu
WIG20
Zobacz więcej

JESZCZE W TYM ROKU:

Robert Sochacki, członek zarządu Beta Securities Poland i rady nadzorczej AgioFunds TFI, zapowiada, że przed końcem 2019 r. na GPW pojawi się jeszcze jeden Beta ETF. Tym razem pozwalający zarabiać na spadkach indeksu WIG20 WM

Tuż przed debiutem aktywa netto Beta ETF mWIG40TR wynosiły niespełna 5 mln zł. Obecnie ich wartość to 49,9 mln zł, czyli dziesięciokrotnie więcej. I nie jest to pochodna wzrostu notowań spółek, których wyceny ma odwzorowywać. Od wprowadzenia ETF-u na warszawską giełdę uwzględniająca dywidendy mutacja indeksu mWIG40 straciła bowiem ponad 2,9 proc. Blisko dziesięciokrotny wzrost aktywów ETF-u oznacza więc, że inwestorzy wpłacili do niego około 45 mln zł.

Jest to więc najbardziej udany tegoroczny debiut na rynku głównym Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW).

Schematyczna decyzja

Beta ETF mWIG40TR jest przy tym dwa razy większy od Beta ETF WIG20TR, który zadebiutował osiem miesięcy wcześniej. Przed debiutem aktywa tego drugiego były zbliżone do wyjściowych aktywów Beta ETF mWIG40TR. Przez osiem miesięcy wzrosły do 24,4 mln zł, a WIG20 powiększony o dywidendy spadł w tym czasie o 1,9 proc.

— Mieliśmy przesłanki, by sądzić, że ETF na indeks średnich spółek będzie popularniejszy od ETF-u na indeks blue chipów. WIG20 to płynny indeks z płynnym kontraktem terminowym i łatwo na nim zająć pozycję. Natomiast mWIG40 takim indeksem nie jest, liczy też więcej spółek — komentuje Robert Sochacki, członek zarządu Beta Securities Poland i rady nadzorczej AgioFunds TFI.

Dlaczego zatem jako pierwszy nie powstał Beta ETF mWIG40TR?

— Być może poszliśmy utartym szlakiem, ale nie żałujemy. Wydawało nam się, że WIG20 jest flagowym indeksem warszawskiej giełdy, ma też mniej problemów z płynnością. Gdybyśmy myśleli nad tym teraz, możliwe że Beta ETF mWIG40TR byłby pierwszy — mówi Robert Sochacki.

Czym jest ETF

ETF to fundusz inwestycyjny cechujący się niskimi opłatami za zarządzanie. Wynikają one z tego, że fundusz de facto kopiuje skład indeksu będącego jego punktem odniesienia. Funduszy ETF nie kupuje się w „okienku”, lecz na giełdach, tak jak akcje. Na giełdach też sprzedaje się ich jednostki, wychodząc z inwestycji. Specjalnie dla polskich klientów stworzono garstkę ETF-ów. Kilka lat temu instrumenty oparte na indeksach WIG20, DAX oraz S&P500 wypuścił Lyxor z grupy Societe Generale. Ich konstrukcja oparta na obcym prawie budziła jednak problemy podatkowe. Na światowych giełdach ETF-y to instrumenty popularne. Ich względnie duża paleta jest dostępna w polskich biurach maklerskich oferujących dostęp do giełd zagranicznych. Ze względu na regulacje Unii Europejskiej trudno tam jednak znaleźć amerykańskie ETF-y. Stany Zjednoczone są zaś największym rynkiem instrumentów tego typu.

40 spółek i marny futures

Przedstawiciele innych instytucji finansowych bez problemu tłumaczą powodzenie Beta ETF mWIG40TR. Fundusz po prostu niweluje szereg problemów związanychz inwestowaniem w średnie spółki z GPW.

— Na rynkach globalnych ETF-y od wielu lat cieszą się rosnącą popularnością. W odniesieniu do Polski ETF na mWIG40TR jest ciekawym pomysłem dla tych, którzy chcą pasywnie, ale bezpośrednio inwestować w średnie spółki. Do tej pory tacy inwestorzy mieli do wyboru albo kontrakty na mWIG40, albo bezpośrednie inwestycje w akcje. Pierwsze rozwiązanie wiąże się z dźwignią finansową, czyli wyższą zmiennościąi ryzykiem, a drugie wymaga kapitału i generuje koszty transakcyjne, nie mówiąc już o konieczności śledzenia udziałów 40 spółek. Ponadto, w odróżnieniu od indeksu WIG20, w przypadku indeksu mWIG40 inwestorowi znacznie trudniej jest odwzorować indeks na podstawie wyboru kilku spółek, gdyż ich udziały są bardziej rozproszone — tłumaczy Emil Łobodziński, doradca inwestycyjny w domu maklerskim PKO Banku Polskiego.

Jerzy Nikorowski, zastępca dyrektora biura maklerskiego i zarazem dyrektor ds. oferty inwestycyjnej dla klientów wealth management BNP Paribas Bank Polska, zwraca uwagę, że ETF związany z indeksem mWIG40 wpisuje się w oczekiwania wielu inwestorów instytucjonalnych.

— Co do zasady spółki z indeksu WIG20 mają dużą płynność i szerokie pokrycie analityczne. Ich akcje bez problemu można więc kupić bezpośrednio. Jeśli chodzi o mWIG40, to z większymi spółkami z tego indeksu jest podobnie, ale w przypadku mniejszych w okresach rynkowych zawirowań są problemy z płynnością nawet przy niewielkich wartościach transakcji. Z tego powodu częstym rozwiązaniem stosowanym dotychczas przez zarządzających było nabycie największych spółek z indeksu mWIG40 w zbliżonych do indeksu udziałach. Taki portfel posiadał wysoką korelację do indeksu, ale nie idealną. Realizacja takiej strategii wymaga też znacznego wysiłku i czasu na złożenie i rozliczenie transakcji. Część instytucji finansowych tworzyła ją przez kontrakty terminowe, ale kontrakt na mWIG40 ma ograniczoną płynność, a do tego nie każda instytucja może księgować instrumenty pochodne z uwagi na ograniczenia statutowe czy dyrektywę MiFID. ETF daje zaś dobrą ekspozycję na cały segment średnich spółek. Dlatego ETF na mWIG40 wpisał się w potrzeby drobnych asset managerów — nie tylko TFI, ale też firm zarządzających portfelami konkretnych klientów indywidualnych. Nawet w dużych bankach usługa asset management dotyczy przecież portfeli o stosunkowo małej wartości, a jeden kontrakt terminowy efektywnie stwarza niepodzielną pozycję o wartości blisko 37 tys. zł — tłumaczy Jerzy Nikorowski.

Wartość jednego certyfikatu Beta ETF mWIG40TR to nieco ponad 50 zł. Różnica jest więc kolosalna. ETF jest też bez żadnych problemów dostępny dla inwestorów indywidualnych. Jerzy Nikorowski uważa jednak, że historia produktu Beta Securities i AgioFunds TFI jest zbyt krótka, by ocenić zainteresowanie inwestorów indywidualnych.

— Tym niemniej popularność rozwiązań pasywnych wśród detalistów na rynkach rozwiniętych dowodzi, że jest to instrument preferowany także przez drobnych inwestorów z uwagi na niższe obciążenie kosztami za zarządzanie niż w klasycznych funduszach inwestycyjnych — dodaje Jerzy Nikorowski.

Opłata za zarzadzanie w Beta ETF mWIG40TR wynosi 0,8 proc. W przypadku Beta ETF WIG20TR jest o połowę niższa.

— Mimo opłaty za zarzadzanie w wysokości 0,8 proc. Beta ETF mWIG40TR jest jednym z najtańszych funduszy akcji w Polsce. Na dodatek replikuje indeks trudny do odwzorowania. Jeśli chciałoby się to zrobić samemu, to po uwzględnieniu podatku od dywidendy przy obecnej stopie dywidend okazałoby się, że koszty są zbliżone do opłaty za zarządzanie. Poza tym jeśli aktywa będą rosły, to rozważymy obniżenie opłat — podsumowuje Robert Sochacki.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu